Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Joga hormonalna - sposób na równowagę

Joga hormonalna - sposób na równowagę
Zdjęcie: shutterstock
Bałagan w hormonach potrafi konkretnie uprzykrzyć życie. Dokucza ci PMS, menopauza albo problemy z tarczycą? Czas na jogę!

Od indywidualnej gry hormonów zależy nasze zdrowie, wygląd i nastrój. Gdy są w nierównowadze, łatwo o kłopoty. W niektórych przypadkach, np. przy problemach z tarczycą, możemy i powinnyśmy pomóc sobie leczeniem pod okiem endokrynologa. Z innymi, takimi jak np. PMS, musimy radzić sobie same, mimo że u niejednej z nas wywołają objawy godne teksańskiej masakry piłą mechaniczną. Szczęśliwie jest coś, co może zadziałać zdecydowanie skuteczniej niż tabliczka czekolady.

Wyginaj ciało śmiało

Jednym z lepszych narzędzi, które wspomogą twój organizm w takiej sytuacji, jest joga hormonalna. Wpływa na optymalne funkcjonowanie hormonów, od którego zależy nasze dobre samopoczucie na co dzień. Poprawia płodność, regularność miesiączek, niweluje objawy PMS, pomaga łagodniej wejść w menopauzę. Sprawdza się w przypadku problemów z tarczycą, z którymi boryka się coraz więcej z nas. Została wymyślona przez kobietę, Brazylijkę Dinah Rodrigues, i kobietom ma służyć. – Stymuluje pracę jajników, wydzielających hormony kobiece, ale także tarczycy i przysadki mózgowej. W mniejszym stopniu, bardziej pomocniczo, wspiera działanie nadnerczy – tłumaczy Olga Szemley-Goudineau, joginka i propagatorka tego stylu w Polsce. Trwanie w nieoczywistych pozycjach ma swój ukryty sens. I wcale nie chodzi tu tylko o poprawę elastyczności ciała czy popisanie się przed innymi swoimi nadludzkimi możliwościami. – Tak naprawdę każda joga jest w jakimś sensie jogą hormonalną.

Asany (zwłaszcza wszystkie skręty, zgięcia, wygięcia) są naturalnym masażem organów wewnętrznych, w tym gruczołów. To zaś prowadzi do lepszej produkcji hormonów, a w konsekwencji równowagi hormonalnej ciała – mówi Olga. Wychodząc z tego założenia, Dinah Rodrigues postanowiła tak zmodyfikować praktykę jogi, by wyciągnąć z niej jeszcze więcej hormonalnych korzyści dla ciała. Wybrała najbardziej stymulujące asany i połączyła je z konkretną praktyką oddechową. Swoją metodę przetestowała na sobie, a następnie przebadała na innych kobietach będących w trakcie menopauzy lub po niej. Efekty okazały się zdumiewające. Po czterech miesiącach ćwiczeń trzy razy w tygodniu poziom hormonów żeńskich u wszystkich ochotniczek podniósł się średnio o 254 procent. Mało tego, urodzona w 1927 roku Dinah Rodrigues twierdzi, że w jej ciele nadal krążą żeńskie hormony, mimo że czas menopauzy dawno już ma za sobą. Jak jest faktycznie, trudno powiedzieć, choć patrząc na zgrabną sylwetkę i promienną twarz 91-latki, nie ulega wątpliwości, że praktykowana przez nią joga zdecydowanie odmładza. Joga hormonalna nie jest jednak tylko dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym. – To tak naprawdę świetna praktyka dla każdej kobiety, jeśli wyjdziemy z założenia, że prewencja jest lepsza od leczenia – uważa Olga Szemley-Goudineau.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

Miniprzewodnik po stylach jogi

Na plakatach szkół jogi często znajdziemy obco brzmiące nazwy: Vinyasa, Ashtanga, Sivanada. Jaki styl...
Na plakatach szkół jogi często znajdziemy obco brzmiące nazwy: Vinyasa, Ashtanga, Sivanada. Jaki styl wybrać? Miniprzewodnik po najpopularniejszych odmianach jogi pomoże ci wybrać praktykę najbardziej odpowiednią dla twoich potrzeb i możliwości.

Jogowa Karetka Pogotowia

Tak ją nazywam, gdyż już nieraz uratowała mnie z opresji, postawiła na nogi, reanimowała po męczącym...
Tak ją nazywam, gdyż już nieraz uratowała mnie z opresji, postawiła na nogi, reanimowała po męczącym dniu, podłączyła do naturalnej kroplówki organy wewnętrzne i uruchomiła procesy samouzdrawiające organizmu.

Joga bez grawitacji

Praktykowaliście kiedykolwiek jogę? Nawet jeśli tak, ta z pewnością będzie dla was całkowitą nowością....
Praktykowaliście kiedykolwiek jogę? Nawet jeśli tak, ta z pewnością będzie dla was całkowitą nowością. AntiGravity Yoga to coś, za co w pierwszej kolejności pokocha was kręgosłup. W następnej stawy, potem zakochacie się i wy.