Przejdź do treści

Kawa i drzemka – genialny duet!

Kawa i drzemka – genialny duet!
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Tak, właśnie w tej kolejności. Najpierw kawa, potem drzemka, nie odwrotnie. Intuicja może podpowiadać inaczej, ale fakty są jasne – kofeina i krótki sen to klucz do przywrócenia sił witalnych.

Nieraz już pisaliśmy o korzyściach płynących z picia kawy oraz o dobrodziejstwach krótkiej drzemki. I kawa, i drzemka poprawiają koncentrację i dodają energii. Ale istnieje jeszcze skuteczniejszy sposób na poprawę wydolności intelektualnej i postawienie się na nogi – to zastosowanie obu tych metod naraz, w odpowiedniej kolejności: najpierw kawa, potem drzemka. Może się wydawać, że to dziwne i przeczy zdrowemu rozsądkowi – przecież kofeina pobudza, a więc tym samym negatywnie wpływa na sen. W tym stwierdzeniu jest jednak luka, którą możesz wykorzystać dla swoich korzyści.

Aby zrozumieć działanie kofeiny, musisz wiedzieć, skąd bierze się poczucie zmęczenia w mózgu. Jest ono efektem działania adenozyny. Przyczepia się ona do odpowiednich receptorów, wprawiając nas w senność. Gdy śpimy (także krótko – wystarczy kilkanaście minut), mózg naturalnie oczyszcza się z adenozyny, przywracając nas do stanu gotowości intelektualnej. Gdzie tu miejsce na kofeinę? Wpasowuje się ona w te same receptory, w które normalnie wpasowałaby się adenozyna. Przy obecności kofeiny w krwiobiegu powodujące zmęczenie działanie adenozyny jest częściowo zablokowane.

Stąd wynika harmonijne działanie kawy i drzemki. Od momentu, gdy wypijesz filiżankę małej czarnej lub dużej białej, do faktycznego działania mija około 20 minut – wynika to z inercji układu trawienia. To okno czasowe możesz wykorzystać właśnie na drzemkę. Spowoduje to częściowe uwolnienie adenozyny z receptorów, jeszcze zanim kofeina wejdzie do akcji. Dzięki temu będzie miała mniejszą konkurencję w „starciu” o receptory, skuteczniej znosząc zmęczenie.

Eksperymenty potwierdziły zwiększoną efektywność tego połączenia w porównaniu z działaniem samej kawy lub samej drzemki. Z badań prowadzonych przez Loughborough University wynika, że gdy badani brali piętnastominutową „coffee nap”, popełniali znacznie mniej błędów w symulatorze jazdy niż ci, którzy tylko ucinali sobie drzemkę i ci, którzy tylko pili kawę. Co ciekawe, ten efekt występował także w przypadkach, w których biorący udział mieli problem z zaśnięciem i po prostu leżeli przez 15 minut.

Jak to osiągnąć? Wystarczy, że wypijesz napój z kofeiną – zdecydowanie lepiej kawę niż napój energetyzujący pełen słodzików i sztucznych dodatków. Prawdopodobnie najlepiej sprawdzi się espresso, ze względu na to, że musisz wypić je umiarkowanie szybko. Potem połóż się na 15–20 minut i nie przejmuj się, jeśli nie uda ci się zasnąć – mózg odpocznie tak czy inaczej. Pamiętaj tylko o tym, aby nie przekroczyć 20 minut – może to wprowadzić cię w jeszcze większą senność. Zrób eksperyment i przekonaj się, że to działa! 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Potrzebujesz zmian, ale mądrych

Potrzebujesz zmian, ale mądrych

Prześpij się z tym

Prześpij się z tym

Usprawnij swój mózg, grając!

Usprawnij swój mózg, grając!

Ruch oczyszcza ciało z toksyn

Ruch oczyszcza ciało z toksyn

Godzinę siedzisz, 5 minut spacerujesz

Godzinę siedzisz, 5 minut spacerujesz

Promieniowanie - bać się, czy nie?

Promieniowanie – bać się, czy nie?

5 zaskakujących sposobów na zdrowe zęby

5 zaskakujących sposobów na zdrowe zęby

Trenujesz? Rób to z FLOW!

Trenujesz? Rób to z FLOW!

Sypiaj jak da Vinci

Sypiaj jak da Vinci

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból