Przejdź do treści

Kiedy zaczyna się wiosna?

Kiedy zaczyna się wiosna?
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Już dziesiątki tysięcy ochotników na świecie na prośbę naukowców wypatrują pierwszych symptomów wiosny. Przy okazji poprawiają sobie zdrowie i samopoczucie.

Tylko astronomowie i meteorolodzy znają dokładną datę początku wiosny. Dla tych pierwszych przychodzi ona wtedy, gdy Słońce przekracza punkt Barana i zaczyna mocniej ogrzewać naszą półkulę. Ostatnio moment ten przypada na 20 marca i tak już pozostanie przez trzy kolejne dekady. Jeszcze wcześniej, bo 1 marca, zaczyna się wiosna meteorologiczna. Trwa ona do końca maja, bo czerwiec według meteorologów to już miesiąc letni. Tak wygodniej jest im zbierać dane dotyczące poszczególnych pór roku. Gdy więc mówią o średniej temperaturze wiosny, mają na myśli marzec, kwiecień i maj.

I na tym kończą się w miarę stałe punkty odniesienia w dyskusji na temat początku wiosny. Dalej panuje już kompletna anarchia. Ci sami meteorolodzy znają pojęcie wiosny termicznej. Ta zaczyna się wtedy, gdy przez kilka kolejnych dni średnia temperatura dobowa jest wyższa niż 5 st. C. Tu różnice mogą być znaczne – z roku na rok i pomiędzy regionami. W takiej Warszawie na przykład wiosna termiczna może raz przyjść na początku marca, a innym razem – na początku kwietnia. Oczywiście są też pewne regularności. Do wspomnianej Warszawy wiosna termiczna przychodziła zwykle w trzeciej dekadzie marca, czyli wraz z wiosną astronomiczną. Jednak w związku z ogólnym ociepleniem klimatu również w Polsce zaczyna ona przyspieszać. Co nie znaczy, że nie zaśpi od czasu do czasu.

Jednak dla przeciętnego człowieka najważniejsza jest wiosna fenologiczna objawiająca się zmianami zachodzącymi w żywej przyrodzie. Są one szczególnie interesujące dla tych naukowców, którzy chcieliby z dużą precyzją ustalić, jak rośliny i zwierzęta reagują na coraz wcześniejszą wiosnę termiczną w Europie.

Kłopot w tym, że do takich badań potrzebna jest bardzo gęsta sieć punktów obserwacyjnych. Samych naukowców jest za mało, aby podpatrywać naturę równocześnie w tysiącach miejsc i na przykład sprawdzać każdego dnia, czy pączek na tej konkretnej leszczynie pękł już, czy też wciąż jeszcze drzemie.

Są jednak tacy, którzy z wielką ochotą pomagają fenologom. To naukowcy amatorzy, czyli zwykli ludzie zainteresowani uczestnictwem w badaniach z prawdziwego zdarzenia. Nauka obywatelska święci triumfy na świecie, a do masowego zbierania informacji o pierwszych symptomach wiosny nadaje się idealnie. W Niemczech, Holandii, Francji, Wielkiej Brytanii, Irlandii i paru innych krajach europejskich uruchomione zostały fenologiczne projekty nauki obywatelskiej. Cieszą się olbrzymią popularnością, przede wszystkim wśród dwóch kategorii ludzi – młodzieży szkolnej i emerytów.

Do uczestnictwa w nich zachęcają też lekarze. W Holandii rozpoczęto niedawno realizację wspólnego projektu badawczego przygotowanego przez biologów i lekarzy. Pierwsi zarządzają siecią obserwacji fenologicznych, w której uczestniczy około tysiąca osób w wieku powyżej 65 lat. Drudzy badają tę grupę, sprawdzając kondycję fizyczną i psychiczną jej członków. Wyników monitoringu jeszcze nie ma. Jednak pierwsze ankiety pokazały znaczną poprawę samopoczucia u większości ludzi, którzy stali się tropicielami wiosny. Pytani o przyczynę tego lepszego nastroju, ankietowani wymieniali zwykle trzy czynniki: aktywność ruchową, częstsze kontakty z bliźnimi oraz poczucie, że robią coś przydatnego. Biolodzy, którzy zainicjowali projekt, mówią natomiast, że bez tej ochotniczej armii naukowców amatorów musieliby przerwać badania.

Zatem obywatele, idzie wiosna. Czas ruszyć się dla dobra nauki! 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Patrz na rybki - bądź szczęśliwy!

Patrz na rybki – bądź szczęśliwy!

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Nocne światło psuje nam zdrowie

Nocne światło psuje nam zdrowie

Mądre klasy – mądre dzieci

Mądre klasy – mądre dzieci

Drzewa cenne jak zarobki

Drzewa cenne jak zarobki

Nadwaga na wynos

Nadwaga na wynos

Przyroda na depresję

Przyroda na depresję

Zielone miasto nad miastem

Zielone miasto nad miastem

Wszystkie kroki policzone

Wszystkie kroki policzone

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

Przyroda przynosi ukojenie

Przyroda przynosi ukojenie

Organizm chce pić!

Organizm chce pić!