Przejdź do treści

Kleptomania hotelowa

Kleptomania hotelowa
Kleptomania w podróży, zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Chora kobieta stoi z kubkiem w ręku i chusta na głowie i patrzy przez okno
Przełom w leczeniu chorób nowotworowych. „Ostatnia nadzieja dla pacjentów bez nadziei”
Kobieta w ciąży trzyma w ręku zdjęcie z badania USG
Rezygnacja z Banku Tkanek Germinalnych. Czy jest szansa dla kobiet chorych na raka?
kobieta używająca mikroskopu
Leki na cukrzycę i nadciśnienie sposobem na raka?
wegański stek wydrukowany w drukarce 3D
Wegański stek z drukarki 3D
Białe rzeźby przedstawiające troje młodych lduzi siedzących na ławce i patrzących w telefony. Telefony oświetlają ich twarze.
Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od smartfonów? Zobacz wymowną rzeźbę

Kleptomania jest chorobą. Badania pokazują, że nawet 5% ludzi przyłapanych na kradzieży, może na nią cierpieć. Czy osoby, które wynoszą w walizkach po pobycie w hotelu różne przedmioty, zaliczają się do tych 5%?

Trudno to wykazać. Kleptoman wie, że to, co robi, jest przestępstwem. A jednak nie potrafi się powstrzymać. Ktoś, kto zabiera z hotelowej łazienki ręcznik, niekoniecznie ma tę świadomość. Najczęściej zachowuje się tak, bo uważa, że skoro zapłacił, to mu się należy. Albo po prostu zupełnie się nad tym nie zastanawia. Może nie jesteśmy społeczeństwem kleptomanów, ale uporczywych zabieraczy.

Ręczniki, mydła, szampony, a nawet zasłony i sztućce – między innymi te przedmioty często giną z hotelowych pokoi. Znikają w walizkach gości, dla których taki „hotelowy łup” jest wyjątkowo cenny.

W internetowych poradnikach często można znaleźć rady dotyczące tego, jak powinniśmy zachować się w momencie, gdy ktoś okradnie nas w hotelu. Tu sprawa wydaje się prosta: to hotel odpowiada za bezpieczeństwo rzeczy swoich klientów. Bardzo często sytuacja jest jednak odwrotna: hotelowi goście lubią zabierać ze sobą przedmioty należące do samego hotelu.

Pozornie mamy do czynienia z ciekawym paradoksem: okazuje się, że goście, którzy bez problemu są gotowi zapłacić kilkaset lub więcej złotych za noc w kilkugwiazdkowym hotelu, zabierają z niego rzeczy warte dużo mniej pieniędzy. – Najczęściej znikają duże, białe ręczniki z łazienki – mówi Katarzyna Olendzka, która pracowała w warszawskim hotelu Polonia. – Może dlatego, że goście myślą, że ręczników mamy tak wiele, że nikt nie zauważy, że brakuje jednego czy dwóch? Prawda jest taka, że prowadzimy ewidencję akcesoriów i po każdej wizycie łatwo dojść do tego, kto i kiedy mógł coś zabrać ze sobą – dodaje.

Wśród przedmiotów, które często lądują w torbach i walizkach hotelowych gości, są też próbki szamponów, mydeł i past do zębów. Dużym powodzeniem cieszą się też akcesoria kuchenne. – Byłam świadkiem tego, że po opuszczeniu pokoju przez gości w kuchni brakowało hotelowego kubka lub sztućców – wspomina była pracownica hotelu. Może wyjaśnienia tego zjawiska należy szukać w potrzebie poczucia dreszczyku emocji? Może wynajmując pokój, czujemy się na tyle pewnie, że zabranie ze sobą kilku „drobiazgów” możemy traktować jak część hotelowego pakietu atrakcji?

Innym tropem może być przygodność naszego pobytu w kilkugwiazdkowym hotelu. – Stali klienci raczej niczego ze sobą nie zabierają – mówi Katarzyna Olendzka. – Wręcz przeciwnie, gdy planują kolejne odwiedziny za kilka tygodni, zostawiają część swojego bagażu, który będzie im potrzebny w czasie następnej wizyty. Hotelowi złodzieje to przede wszystkim turyści, osoby, które przyjeżdżają jednorazowo i prawdopodobnie szybko nie wrócą w to miejsce – dodaje. Może jest tak, że goście chcą mieć ze sobą namacalną pamiątkę pobytu w danym miejscu? To fakt, że płacą oni spore pieniądze za przyjemności takie jak korzystanie ze spa, smaczne potrawy w restauracji czy wyjątkowy widok z hotelowego tarasu, ale wielu z nich chciałoby mieć fizyczny dowód tego, że byli w tym miejscu. Przeżycia odgrywają dużą rolę, ale przeżyć nie da się schować do szuflady, w przeciwieństwie do tubki z mydłem czy zwiniętego ręcznika przemyconych w podróżnej torbie.

Przedmioty znikające z hoteli są często zaskakujące. – Zdarzyło mi się zastać pokój tuż po wizycie gości, w którym na lampach brakowało abażurów albo z okien zdjęte były zasłony – wspomina pracownica hotelu. – Słyszałam jednak też historię o tym, jak z pokoju zniknęły sporych rozmiarów radioodbiornik i telewizor. W tej chwili coraz większym powodzeniem wśród gości cieszą się kable służące do podłączenia się z gniazdkiem od internetu. Na szczęście w każdym hotelu jest ich zapas – dodaje.

Niegroźne dziwactwo? Oryginalny sposób na zapewnienie sobie przyjemności i emocji? Różnie można nazywać potajemne zabieranie przedmiotów z hotelowych pokoi. Pracownicy jednak nie mają wątpliwości: – Dla nas kleptomania to złodziejstwo. Te przedmioty mają służyć gościom w czasie pobytu w hotelu, a nie po nim.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak zamykać sprawy?

Ile powinien trwać urlop?

Zerwij z „Czy zasłużyłem?”

5 sposobów na doładowanie mózgu

5 sposobów na doładowanie mózgu

Anhedonia – gdy nie cieszy nic

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Jak odpocząć w jeden wieczór?

Udawanie kogoś jest groźne

Dlaczego nie warto narzekać

Sztuka odpuszczania w 4 krokach

Jak rozpoznać narcyza?

5 rzeczy, za które polubią cię inni

Odkryj potęgę próbowania