Przejdź do treści

Kto rano wstaje, ten… się źle czuje

Kto rano wstaje, ten… się źle czuje
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Odchudzone wersje świątecznych dań
Chora kobieta stoi z kubkiem w ręku i chusta na głowie i patrzy przez okno
Przełom w leczeniu chorób nowotworowych. „Ostatnia nadzieja dla pacjentów bez nadziei”
Kobieta w ciąży trzyma w ręku zdjęcie z badania USG
Rezygnacja z Banku Tkanek Germinalnych. Czy jest szansa dla kobiet chorych na raka?
kobieta używająca mikroskopu
Leki na cukrzycę i nadciśnienie sposobem na raka?
wegański stek wydrukowany w drukarce 3D
Wegański stek z drukarki 3D

Nie lubisz rano wstawać? To nie wstawaj, bo możesz sobie zrobić krzywdę. Z cyklem dobowym nie ma żartów, a każdy ma inny. Dlatego lepiej słuchać siebie, niż na siłę starać się zadowolić innych.

Szkoła Monkseaton mieści się w brytyjskim Tyneside i nigdy nie miała specjalnie dobrej opinii. Okolica jest średnia, a uczniowie z gatunku tych, którzy zwykle bardziej niż o akademickich sukcesach myślą o tym, żeby ją skończyć. Tak w każdym razie było do niedawna, ale już nie jest, ponieważ dyrektorowi udało się zrobić coś, co zmieniło młodzież z przeciętnej w ponadprzeciętną.

Paul Kelly – bo tak nazywa się ten mądry dyrektor – przeczytał gdzieś, że cykl dobowy nastolatków jest inny niż dorosłych. A dokładnie, że jest przesunięty o dwie godziny do przodu i jest wśród nich znacznie więcej „nocnych marków” niż „rannych ptaszków”. Postanowił to wykorzystać i zmienił godziny rozpoczynania lekcji. Niewiele. Zamiast na dziewiątą uczniowie zaczęli przychodzić na dziesiątą.

Początkowo dyrektora oskarżano o to, że rozpuszcza młodzież. Niektórzy twierdzili też, że zwariował, a być może nawet ma coś wspólnego z New Age (poważnie!). Szybko okazało się jednak, że dyrektor nie zwariował, tylko pomyślał, w efekcie czego uczniowie przestali wagarować, a wyniki nauczania poprawiły się o… 30 proc.

Nigdy nie widziałem szkoły, w której tak bardzo zmieniło się na lepsze – opowiada teraz Kelly.

Wstawaj wtedy, kiedy lubisz…

Kto rano wstaje, ten… się źle czuje

A wszystko dlatego, że dostosowano się do wewnętrznego zegara uczniów, zamiast próbować dostosować uczniów do zegara szkoły. Kelly zrobił bardzo mądrze, ponieważ z cyklem dobowym nie sposób walczyć. Wszystko jest bowiem determinowane przez mechanizmy, nad którymi wciąż nie potrafimy zapanować, oraz geny.

O rytmie okołodobowym decyduje dziwnie nazywająca się (to „jądro nadskrzyżowaniowe”) część naszego mózgu, która określa, w jakich godzinach i ile melatoniny produkuje szyszynka. A właśnie melatonina mówi komórkom naszego ciała, kiedy jest czas na aktywność, a kiedy na odpoczynek. Taki „zastrzyk” u różnych ludzi dokonuje się o różnej porze. I stąd bierze się to, że niektórym, nawet jeżeli trudno w to uwierzyć, najbardziej służą pobudki o szóstej i najlepiej myślą o ósmej rano. A inni – w to uwierzyć łatwiej! – nie potrafią funkcjonować, gdy budzą się przed 12, i myśleć przed 17.

Taka sytuacja jest w dzisiejszym świecie źródłem wielu cierpień tych drugich, ponieważ do korporacji chodzi się zwykle na dziewiątą, a nie wtedy, kiedy się chce. No, chyba że to Google. Źródłem cierpień jest zresztą nie tylko to, że otoczenie wymusza na „sowach” przymus wczesnego wstawania, ale też wszechobecne przekonanie, że da się do tego przyzwyczaić, bo wszystko wiąże się z lenistwem, a nie biologią, więc należy próbować.

Nierówna walka

Kto rano wstaje, ten… się źle czuje

Tymczasem tak całkiem przyzwyczaić się nie da i można sobie pomóc tylko trochę. Jedną z metod jest przyjmowanie syntetycznej melatoniny, co działa całkiem nieźle i pozwala zasypiać w nocy, a nie dopiero nad ranem. W przypadkach gorszych mogą pomóc coraz lepsze leki nasenne, które jednak pomagają doraźnie, ale nie zmienią nas w miłośnika wczesnych pobudek. Sposobem skutecznym – choć bardziej dla panów niż pań – i zdecydowanie najprzyjemniejszym oraz naturalnym jest też seks, po którym podnosi się poziom oksytocyny i wazopresyny, a mężczyźni zasypiają jak dzieci, czym niezmiernie irytują kobiety.

Trzeba jednak pamiętać, że nie opłaca się walczyć ze sobą zbyt mocno. Nieliczenie się z cyklem naszego organizmu i ustawiczne niewysypianie prowadzi do problemów z: pamięcią, uczeniem się, produktywnością, kreatywnością, stabilnością emocjonalną, sercem, płucami, nerkami, apetytem, metabolizmem, nastrojem i funkcjonowaniem mózgu. Jest także ważnym czynnikiem ryzyka w rozwoju depresji oraz uzależnień. Tylko jak to wytłumaczyć pracodawcom…?

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

dłonie

Drętwienie rąk – o jakich zmianach w organizmie świadczy?

probówki

Morfologia krwi – dlaczego warto wykonywać badanie regularnie?

kobiete w ciazy boli brzuch

Ból jajnika w ciąży – jakie są przyczyny i sposoby łagodzenia dolegliwości?

wysypka

Bostonka u dziecka – przyczyny, objawy i leczenie choroby bostońskiej

zdrowe jedzenie

Skuteczne i bezpieczne sposoby na wzmocnienie odporności u dziecka

plaster serduszko

Trisomia 18 – czym jest zespół Edwardsa i jak się objawia?

dziecko z rurką w nosie

Trisomia 13 – jakie są przyczyny i objawy tej rzadkiej choroby genetycznej?

mężczyzna umiera

Rak płuc – objawy, przyczyny, leczenie

szczepienie

Tężec – objawy. Jak szybko rozpoznać chorobę?

naukowiec

Objawy salmonelli – jak je szybko rozpoznać?

dziecko z wysypką

Różyczka – objawy u dzieci i dorosłych. Jak je rozpoznać?

dziecko z rotawirusem

Rotawirus u dzieci i niemowląt – jakie daje objawy?