Przejdź do treści

Lecytyna sojowa – co z nią jest nie tak?

Lecytyna sojowa – co z nią jest nie tak?
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Doskwiera ci ciągłe zmęczenie? To może być objaw poważnej dolegliwości. Zbadaj się
Zdrowe śniadanie do szkoły: orkiszowy omlet plus sok marchwiowy
Kobieta siedząca przy łóżku
Nie możesz zasnąć? Poznaj receptę na dobry sen według Kasi Bem
babcia i wnuczka
Jak kobiety funkcjonują po menopauzie? Rozmawiamy z genetyczką prof. Moniką Puzianowską-Kuźnicką
uśmiechnięta dziewczyna
Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!

Lecytyna sojowa jest obecna w większości produktów żywnościowych. Oznaczona symbolem E322 przeważnie jest uznawana za nieszkodliwą. Ale czy każda lecytyna sojowa jest taka sama? Czy ta pozyskiwana z modyfikowanej genetycznie soi również będzie obojętna dla naszego zdrowia?

Ten popularny emulgator wiąże ze sobą składniki poszczególnych produktów, dodany do ciast sprawia, że łatwiej wyrastają i nie są kleiste. Jak go znaleźć? Wystarczy zerknąć na koniec listy składników danego produktu. To zwykle najtańsza wersja lecytyny sojowej, pozyskiwana z ziaren soi modyfikowanej genetycznie i z użyciem szkodliwych chemikaliów w procesie produkcyjnym.

Szczypta heksanu i inne świństwa

Lecytyna to mieszanka fosfolipidów i olejów. Fosfolipidy to składniki błony komórkowej wszystkich roślin i zwierząt. Lecytyna nie musi pochodzić wyłącznie z ziaren soi, może się brać także z ziaren słonecznika, rzepaku, mleka i żółtek jaj. Lecytyna sojowa zawiera średnio 35 proc. oleju sojowego. Problem w tym, że soja jest jedną z najczęściej modyfikowanych genetycznie roślin. Ziarna soi są dodatkowo jednymi z najbardziej zanieczyszczonych pestycydami upraw. Aby otrzymać lecytynę sojową z surowych ziaren soi, pozyskuje się olej sojowy za pomocą chemicznego rozpuszczalnika ‒ najczęściej jest nim heksan. To taki związek chemiczny, który powstaje w wyniku rafinacji ropy naftowej. Jego toksyczne opary mogą powodować zawroty głowy i nudności. Stosowany jest np. w przemyśle samochodowym i meblarskim.

Do wybielania gotowej lecytyny sojowej służy zaś nadtlenek wodoru, żrąca substancja, która w kontakcie ze skórą powoduje białe plamy. Jego kilkuprocentowy roztwór to popularna woda utleniona. Jednak większość państw w Europie zabrania sprzedaży czystego nadtlenku wodoru ze względów bezpieczeństwa.

Istnieje wiele badań potwierdzających obecność toksycznych chemikaliów w lecytynie sojowej, które są pozostałościami po jej procesie produkcyjnym. Trudno znaleźć wiarygodne źródło, które podawałoby rzetelnie skład lecytyny sojowej stosowanej w przemyśle spożywczym. Nie wiemy, czy do jej produkcji użyto soi organicznej, czy modyfikowanej genetycznie, nie wiemy też, jakie związki chemiczne zastosowano. Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) nie reguluje dopuszczalnej ilości pozostawionego heksanu w produktach spożywczych. Oznacza to, że w lecytynie sojowej mogą się pojawić pozostałości toksycznych związków chemicznych. Wprawdzie w przetworzonej żywności lecytyna sojowa stanowi zwykle 1 proc. w składzie produktu, ale im więcej przetworzonego jedzenia, tym więcej szkodliwej lecytyny sojowej.

Fatalne skutki

Dlaczego taka zanieczyszczona i zmodyfikowana genetycznie lecytyna sojowa jest szkodliwa? Bo może powodować biegunkę, utratę apetytu, wysypkę i zaczerwienienia skóry, nudności, zawroty głowy i dezorientację, a także sporadyczne omdlenia. Długotrwałe skutki spożywania żywności modyfikowanej genetycznie nie są znane. Jeśli nie mamy ochoty na bycie królikiem doświadczalnym koncernów spożywczych, lepiej unikać soi modyfikowanej genetycznie i jej pochodnych produktów. Tutaj, niestety, musimy zwracać uwagę na ceny – im tańszy produkt, tym większe prawdopodobieństwo, że zawarta w nim lecytyna sojowa jest również tanim składnikiem, masowo produkowanym (czytaj: GMO), z użyciem rozmaitych chemikaliów.

Lecytyna sojowa – tak, ale pod warunkiem, że nie jest to lecytyna sojowa wytworzona z ziaren soi modyfikowanej genetycznie. Niektórzy producenci żywności podkreślają na opakowaniu, że zawarta w produkcie lecytyna sojowa jest organiczna, a więc nie pochodzi z soi modyfikowanej genetycznie i powstała bez użycia szkodliwych chemikaliów.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

Pasta do zębów – z fluorem czy bez?

5 naturalnych źródeł magnezu

5 naturalnych źródeł magnezu

Jak naturalnie zadbać o włosy?

Akcja regeneracja

Najważniejsze dla skóry po lecie? Nawilżanie!

Uroda w pigułce

Jak kupować mniej ubrań?

Letni demakijaż

Eko made in Poland – cz. 2

Eko made in Poland – kosmetyki naturalne polskich producentów

10 ekokosmetyków idealnych na lato

Miód – jak wybrać prawdziwy?

Miód – jak wybrać prawdziwy?

Ekologiczne pranie

Ekologiczne pranie

Kosmetyczne nowości na rynku eko

6 sposobów na jesienną pielęgnację

Zestaw dla weganki

Jak dobrze umyć włosy? Wybieramy szampon!

Makijaż naturalny – dobry skład i efekt wow!

10 zastosowań wody różanej

Kosmetyczny niezbędnik narciarza

Makijaż – umiar ma znaczenie!

4 noworoczne postanowienia kosmetyczne

Eko pod choinką

Eko na święta

Eko na święta

Antybakteryjnie, ale naturalnie