Przejdź do treści

Miłosne (nie)porozumienie stron

Miłosne (nie)porozumienie stron
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Chcesz skutecznie popracować nad mięśniami brzucha? Kasia Bigos prezentuje najlepsze ćwiczenia
Szparag daje radę!
Sezon na szparagi! Wypróbuj 3 smaczne i niezwykle proste przepisy ze szparagami w roli głównej
Co się dzieje z naszą skórą, gdy się stresujemy? O wpływie stresu na cerę pisze kosmetolog Joanna Skrzypczak
Skrzepy krwi w trakcie okresu – kiedy warto wybrać się do lekarza?
Sprite walczy z nienawiścią w Internecie. „Z miłością do hejterów” – właśnie tak powinny wyglądać reklamy!

„On ma inne plany na życie”, „ona żyje w innym świecie” – pewnie kiedyś pomyśleliście podobnie, a potem dziwiło was, że jednak rozumiecie się bez słów. To zupełnie możliwe, bo komunikacja miłości jest zupełnie wyjątkowa. Warto wiedzieć, co ją buduje.

Siedzicie w pokoju. Jesteście podłączeni do urządzeń rejestrujących reakcje waszych organizmów. A wszystko odbywa się pod okiem kamery. Nie wieje romantyzmem, ale taka kilkuminutowa obserwacja pozwala na określenie przyszłości związku. I to z 91-procentowym prawdopodobieństwem! Tak od ponad 20 lat pracuje prof. John Gottman, który wraz z żoną prowadzi Klinikę Miłości w Seattle. Na myśl o takim prześwietleniu lekki dyskomfort odczuwa chyba każda para. Bez paniki – od razu do kliniki nie odsyłam, ale dla własnego dobra swój związek możemy prześwietlić sami. Na początek o nas ‒ partnerach, potem o komunikacji.

Po dwóch stronach świata 

Jesteśmy od siebie inni – to prawda oczywista, przy czym Mars i Wenus w tym przypadku są bardzo odległe, bowiem komunikacja w miłości nie na różnicy płci się opiera. Podstawę stanowią wszelkie cechy indywidualne. To one wnoszą jakość w relacje i pozwalają je intensyfikować tak, by tworzyć związki intymne. To tzw. zasada odmienności, która według niemieckiego socjologa Niklasa Luhmanna przejawia się również w indywidualnym stosunku do otoczenia. Całe to zróżnicowanie wobec innych ludzi i świata jest pryzmatem, przez który patrzymy w zasadzie na wszystko. To, jacy jesteśmy, decyduje o tym, co jest dla nas ważne. Dla nas, bo dla partnera nie musi to być to samo… 

Ręka do góry, kto już pomyślał o tragicznym konflikcie. W sumie to całkiem słusznie, bo jak wśród swych par wybadał Gottman, prawie 2/3 problemów między partnerami NIE da się rozwiązać. Nie oznacza to jednak, że z miejsca trzeba się rozstawać. Często mamy błędne przekonanie, że partnerzy na świat powinni patrzeć tak samo, by tworzyć szczęśliwy związek. Zdaniem Luhmanna w miłości nie chodzi o to, by się totalnie rozumieć we wszystkim, lecz o uniwersalność związku. Mówiąc wprost – zamiast swoją uwagę skupiać całkowicie na partnerze, dobrze po prostu brać go pod uwagę podczas podejmowania swoich decyzji.

Sedno relacji

Miłosne (nie)porozumienie stron

Ilustracja: shutterstock

Powiedziałam Marcinowi, że budowanie domu już za trzy lata nie jest dobrym pomysłem. Co zrobiłam? Przekazałam mu zakodowaną wiadomość. Bo załóżmy, że jesteś mną, a Marcin to mój (czyli twój) partner. Swoje przeżycia poddałam działaniu partnera, po prostu wystawiłam je na konfrontację z tym, co on myśli. Tym samym Marcin został dosłownie skazany na ocenę mojego zdania. Taka różnica aktywności w komunikacji prowadzi do asymetrycznego podziału odpowiedzialności w związku. Według Luhmanna to stanowi fundament miłości. Dzięki niemu następuje przejście między partnerami od przeżycia jednego do działania drugiego. Tak w relacjach powstaje ruch, który w miłości jest wyjątkowo silny. 

Tym samym miłość przyjmuje rolę medium komunikacji. Im lepiej się znają partnerzy, tym lepiej dla ich wzajemnego rozumienia. To prowadzi jednak do pewnego paradoksu-pułapki. Otóż taka dogłębna wzajemna znajomość partnerów intensyfikuje ich komunikację, by w punkcie kulminacyjnym z niej zrezygnować. To tzw. pojęcie wyprzedzania, czyli doskonale znane porozumienie bez słów, kiedy Marcin zareaguje, zanim ja wyjawię swoje intencje, bo domyślił się, o co mi chodzi. 

Recepta dla par

Co, jeśli – a zdarza się to często – Marcin odbierze moje sygnały i się nie domyśli albo zareaguje inaczej, niż bym chciała? Wtedy znów zaczyna się ruch i – o zgrozo! – konflikt. Aby w związku było dobrze, prezentowane sobie zachowania muszą być dla partnerów czytelne. Warto czasem (albo i zazwyczaj) odrzucić wszelkie społeczne normy i wartościowania, a podejmować próby zrozumienia osobistego świata drugiej osoby.

Pomocne będzie zawarcie pewnego nieformalnego kontraktu miłosnego. Może brzmi to strasznie, ale warto sobie powiedzieć, co buduje nasz związek, a co go nie dotyczy. Według trójczynnikowej teorii miłości psychologa Roberta Sternberga związek opiera się na trzech składowych:

‒ intymność  ‒ to poczucie przywiązania, przynależenia i bliskości emocjonalnej, zawsze ma wymiar pozytywny, tu wlicza się np. troska i poczucie szczęścia, to jest poczucie spokoju w związku,

‒ pasja – to limerence (zaślepienie i rozmiłowanie) plus fascynacja seksualna, tutaj wymiar jest pozytywny lub negatywny, bo to wszelkie silne emocje, jakie nami targają w związku, np. euforia radości, podniecenie, ale także ból, zazdrość i tęsknota, takie emocje to żywioł i mogą wypalić,

‒ zaangażowanie – to świadome działanie mające prowadzić do stałego związku i go utrzymywać, prowadzi do zobowiązania i wygasa w chwili rozpadu związku. 

Oczywiście rozpiętość znaczeń tych elementów w każdym związku jest różna i właśnie o tym trzeba rozmawiać. To pozwoli uniknąć rozczarowań ‒ jeśli np. umawiamy się, że nasz związek jest, bo jest i nie myślimy o wspólnej przeszłości, to nie panikujmy, gdy partner jedzie bez nas na tydzień do Paryża.

Do tego Gottman w siedmiu punktach radzi, jak budować udany związek:

– Aktualizować siebie nawzajem – rozmawianie o uczuciach, planach, wartościach i poglądach,
– Pielęgnować sympatie i podziw – chwalić partnera,
– Poświęcać sobie wzajemnie uwagę – sprawiać, by partner czuł się dla nas ważny,
– Dbać o równorzędność – iść na kompromisy w podejmowanych decyzjach i uczyć się od siebie,
– Konflikty rozwiązywać mądrze – szanować partnera podczas prowadzenia sporów,
– Akceptować problemy – zgadzać się na istnienie problemów nierozwiązywalnych,
– Być otwartym na inność partnera – szanować jego osobiste przeżycia i postawy.

Jak bardzo taka miłość jest poznawcza, tak bardzo może być męcząca. Wymaga ostrożności w obserwacjach, by nie popaść w folie à deux – obłęd we dwoje. Mimo to w miłości życzę wszelkiej otwartości…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Godziny mijają, a ty nie wpadałaś na żaden ciekawy pomysł? Zobacz, jak pokonać załamanie kreatywności

Budzisz się bez siły i energii? Poznaj skuteczne sposoby, jak pozbyć się zmęczenia

Wszyscy kłamiemy. Wiesz, którym typem kłamcy jesteś? Sprawdź i zastanów się, czy warto

Jak dobrze się kłócić? Poznaj 5 kroków do udanej i dojrzałej kłótni

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Uśmiechnięte dziewczyny

5 rzeczy, za które polubią cię inni. Sprawdź, co radzi psycholog Tomasz Wojtoń

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje plusy!

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

„Rozwód to nie znak, że dwie osoby się nie rozumieją, ale znak, że właśnie zaczęły”. Rozwód może być czymś pozytywnym, sprawdź co mówią o tym mądre kobiety

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste