Przejdź do treści

Nadchodzi seksmisja!

Nadchodzi seksmisja!
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Polskie nastolatki uważają się za grube. Badania pokazują co innego
Ginekolog Michał Lipa o tym, jak i kiedy można ocenić długość i wagę dziecka
Chemioterapia: kobiety silniej odczuwają skutki niż mężczyźni
Mama Ginekolog: nie sprawdzajcie w ulotkach, czy dany lek można stosować w trakcie karmienia piersią
michał domaszewski
Dr Michał Domaszewski: nie bójmy się odpoczywać, kiedy chorujemy

Drogie Kobiety! W uroczystym dniu Waszego święta chciałem Wam ofiarować zwyczajowego goździka oraz piękne życzenia. Życzeń jednak nie będzie, a na pewno nie piękne, bo czego ja mogę Wam życzyć, skoro… seksmisja jest tuż-tuż i już wkrótce cały świat będzie Wasz!

O ile już nie jest Wasz, bo u mnie na przykład już teraz cały świat należy do żony. I do kota. Ale ten kot to i tak kotka, więc to niczego nie zmienia.

Otóż jest tak, że jakość mężczyzn szybko spada. I nie mówię tutaj o kulturze i całowaniu w rękę – z tym bywa różnie. Ani nawet o dżender – co to jest albo go nie ma. Chodzi dokładnie o to, że biologiczna jakość mężczyzn od lat spada, a naukowcy alarmują, że nasza płeć się do dzisiejszego świata nie nadaje.

Nieprzystosowany jak facet

Jesteśmy do niego za słabi. Wprawdzie wyżej skaczemy, szybciej biegamy i podnosimy większe ciężary, ale dziś już skakanie, bieganie i podnoszenie ciężarów znaczy niewiele. No, chyba że ktoś jest ciężarowcem. A poza tym jesteśmy organizmami znacznie mniej doskonałymi, bo – wbrew stereotypom – bardziej skomplikowanymi. Przynajmniej proces naszego powstawania jest bardziej skomplikowany. Każdy człowiek na początku jest przecież kobietą. Dopiero w czasie rozwoju płodowego, dokładnie od ósmego tygodnia, za sprawą testosteronowego „strzału” zaczyna się formować chłopczyk. Ten koktajl powoduje, że „ubywa” nam komórek w centrach komunikacji mózgu, a przybywa tam, gdzie decyduje się poziom popędu seksualnego i agresji. To zresztą nie wszystko, bo Wasze dwa chromosomy XX współpracują lepiej niż nasze XY. Przez to zawsze gorzej radziliśmy sobie na tym najlepszym z możliwych światów. Ostatnio jednak jest tak źle jak jeszcze nigdy przedtem. Kolejne badania pokazują, że jesteśmy znacznie mniej odporni na zanieczyszczenie środowiska, a to jest teraz wszędzie: w powietrzu, wodzie i jedzeniu.

„Scientific American” wyliczał niedawno: chłopcy częściej są wcześniakami, częściej chorują na astmę i autyzm wywołane czynnikami środowiskowymi, na chemikalia odpowiadają niższym IQ, częściej dopadają nas też problemy neurologiczne itd., itp. I, czego „Scientific American” już nie wyliczał, liczba plemników w męskim nasieniu spada tak, że nie ma ich już prawie w ogóle. Duże badania przeprowadzone niedawno we francuskim Institut de Veille Sanitaire w St Maurice pokazały, że średnia liczba plemników w mililitrze nasienia spada rocznie o 1,9 proc. Co oznacza, że w 1989 roku było ich w mililitrze 73,6 mln, a w 2005 już niespełna 50 mln. Samych mililitrów też zresztą jest coraz mniej.

To jednak drażliwa kwestia i zostawmy ją na boku. Sednem sprawy jest to, że jest z nami do bani i będzie coraz gorzej. Tak źle, że spada nie tylko nasza jakość, ale też liczba. Do niedawna na każde 100 urodzonych dziewczynek rodziło się 106 chłopców. Teraz już mniej. O ile mniej? To zależy od miejsca na świecie. Np. w Kanadzie i w Europie tylko trochę mniej. Ale już w Japonii dużo mniej, bo ze stosunku 106 do 100 spadło do 102:100. Powiecie pewnie: Phi! I tak jest was więcej. Tylko, że to zbyt mała różnica, by nadrobić wspominane deficyty i choć rodzi się nas więcej, to później proporcje się zmieniają. Im dalej w życie – tym bardziej.

Matriarchacie, nadciągaj!

Nadchodzi seksmisja!

Zdjęcie: shutterstock

Smutny obraz męskiej doli uzupełnia i to, że nawet orgazm macie lepszy, bo wielokrotny. I hormony też są u was fajniejsze, bo estrogen zapewnia lepszy system odpornościowy. Dzięki temu macie na przykład większe szanse na wyjście z infekcji, a nawet sepsy, i żyjecie dłużej. Podobno ma to jakiś związek z mRNA, ale tego na pewno jeszcze nie wiadomo. Na pewno wiadomo tylko, że tak jest. Zdrowsze jesteście też dlatego ‒ takie badania prowadzili „amerykańscy naukowcy”, bo kto inny? ‒ że w biurach zaludnianych przez kobiety jest… mniej bakterii.

Wprawdzie my też mamy kilka przewag, ale w tym, co ważne, zostajemy w tyle. Lepsza jest u was inteligencja emocjonalna. Lepsze związane z nią umiejętności społeczne. Lepsze też językowe. Wasz mózg jest lepszy nawet w rozróżnianiu kolorów, co ma podobno związek – to Israel Abramov z Brooklyn College – z inną wrażliwością na długość fal. Dzięki temu dostrzegacie niuanse, a my nie. Dla nas czerwony to czerwony, a nie winogrono wpadające w wiśnię. A żółty to żółty, a nie słodka papaja, soczysta gruszka lub złocisty szafran. Co to w ogóle jest za kolor ta słodka papaja? Więcej nawet. Co to jest papaja?

I właśnie dlatego, Drogie Panie, pięknych życzeń nie będzie. Co najwyżej goździk. No bo czego ja mógłbym Wam życzyć, skoro świat i tak niedługo będzie Wasz? W sumie nawet się cieszę…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

7 rzeczy, które się staną, gdy przestaniesz uprawiać seks

8 sposobów na podniesienie libido

Feromony – seks masz w… nosie

Feromony – seks masz w… nosie

Fellatio, czyli… oswajanie penisa

Fellatio, czyli oswajanie penisa

Seks po porodzie. Jak to zrobić?

Seks po porodzie. Jak to zrobić?

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Aaaaaaaa… analnie. Ale jak?

Seks analny. Dowiedz się, jak wzbogacić swój erotyczny repertuar

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

Bezpieczny seks – jak zacząć ten temat z nowym partnerem

Bezpieczny seks – jak zacząć ten temat z nowym partnerem

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów