Przejdź do treści

„Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było”, „Weź się w garść”, „Nie dzwoń do niego”. Zastanów się, zanim udzielisz komuś rady

Zdjęcie: Reeney Jenkins / Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Sex coach – kto to taki?
Pod lupę bierze seksualność i relacje intymne. Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?
rozmowy kobiet
Na szefa, na męża, na pogodę, na korki. Na wszystko. Narzekanie rutyną dnia codziennego
kawa po chińsku
Kawa po chińsku. Poranny rytuał, który pozwoli ci dobrze zacząć dzień
5 mitów na temat bólu gardła.
5 mitów na temat bólu gardła. Prawda czy fałsz? Weryfikujemy je z lekarzem
Joga na dobranoc
Joga na dobranoc. Wypróbuj, zanim pójdziesz spać!

Telefon od przyjaciela. Kryzysowa sytuacja. Ratuj, pomóż, doradź! ‒ woła. Udzielasz wskazówek, mówisz, co powinien zrobić. Najczęściej popełniasz jednak błąd. Dobre rady, zamiast pomóc, mogą niestety jeszcze bardziej skomplikować czyjeś życie.

Najbardziej stereotypowy przykład – relacje damsko-męskie. „Zadzwonić do niej lub niego czy nie zadzwonić?” ‒ waha się głośno przyjaciółka. „Zadzwoń, koniecznie, to nic nie kosztuje” – odpowiadasz i niemal wciskasz jej na siłę słuchawkę w dłoń. Bez większego przekonania wykonuje telefon. Randka okazuje się wielką klapą, a potencjalny partner nieprzeciętnym nudziarzem. Może być tak, że między wami pozostaje po całej sytuacji lekki niesmak. Ona obwinia cię za rozczarowanie i nieudany wieczór. Ty plujesz sobie w brodę, myśląc, że może faktycznie lepiej byłoby się nie wtrącać. „Dobre rady”, chociaż najczęściej wynikają z naszej życzliwości, są niczym dobre chęci – wybrukowane jest nimi piekło.

Po to mamy bliskich, aby wspierali nas w trudnych chwilach oraz mówili, co myślą na dany temat wtedy, gdy tego potrzebujemy. Zawsze znajdą się jednak w naszym otoczeniu osoby, którym wydaje się, że wiedzą więcej i lepiej. Niekoniecznie są przy tym empatyczne i rozumiejące sytuację.

tłumaczy Agnieszka Szafrańska-Romanów, psycholog z Centrum Probalans w Warszawie

Czujemy się ekspertami, jeśli chodzi o decyzje innych osób, chociaż zwykle nie mamy ku temu najmniejszych podstaw. „Sytuacja jest niemal komiczna. Nie mamy rozwiązania dla naszych własnych problemów, ale jakimś cudem zawsze mamy najlepsze rady dla innych. Podświadomie dajemy drugiej osobie do zrozumienia, że nie ma narzędzi do rozwiązania trudnej dla siebie kwestii. Dajemy sygnał: nie jesteś wystarczająco dobry” – zauważa antropolog Aldo Civico na blogu w „Psychology Today”.

Szczególnie dotyczy to spraw zdrowotnych. Rady typu: „Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było” mogą być tragiczne w skutkach. Równie źle działają rady pod tytułem: „Weź się w garść” w przypadku osób borykających się z depresją. Zamiast powtarzać takie wytarte zdania, zaprowadźmy kogoś do specjalisty

Nie mówiąc już o tym, że to zwyczajnie groźne. ‒ Szczególnie dotyczy to spraw zdrowotnych. Rady typu: „Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było” mogą być tragiczne w skutkach. Równie źle działają rady pod tytułem: „Weź się w garść” w przypadku osób borykających się z depresją. Zamiast powtarzać takie wytarte zdania, zaprowadźmy kogoś do specjalisty – mówi Agnieszka Szafrańska-Romanów z Centrum Probalans.

Doradzaj tak, jakbyś radził sobie

Najgorsze dobre rady

Zanim otworzysz usta, by coś komuś podpowiedzieć, zastanów się, czy rzeczywiście ta rada mogłaby mieć zastosowanie u drugiej osoby przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności. Może się okazać, że sam byś jej nie zastosował, będąc w czyjejś skórze. Dajesz ją, bo nie masz nic do stracenia. Amerykański terapeuta Michael Schreiner porównuje to do gry w blackjacka w kasynie. Mimo że to nie my ryzykujemy swoje pieniądze w grze, gorączkowo namawiamy innych do podbijania stawki lub wręcz wyzywamy od tchórzy, gdy ktoś tego nie zrobi.

Smitna dziewczyna opierająca się o barierkę

Zanim otworzysz usta, by coś komuś podpowiedzieć, zastanów się, czy rzeczywiście ta rada mogłaby mieć zastosowanie u drugiej osoby przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności. Może się okazać, że sam byś jej nie zastosował, będąc w czyjejś skórze. Dajesz ją, bo nie masz nic do stracenia. Amerykański terapeuta Michael Schreiner porównuje to do gry w blackjacka w kasynie. Mimo że to nie my ryzykujemy swoje pieniądze w grze, gorączkowo namawiamy innych do podbijania stawki lub wręcz wyzywamy od tchórzy, gdy ktoś tego nie zrobi.

Co więcej, osoby, które są nadzwyczaj skłonne do udzielania rad, są źle postrzegane przez innych. Pokazały to badania opublikowane w „Journal of Family Psychology”. Naukowcy, analizując przez siedem lat życie małżeńskie stu par, doszli do wniosku, że mniejszą satysfakcję ze związku odczuwają ci małżonkowie, którzy dostają zbyt wiele rad od swojej drugiej połówki. Szczególnie gdy te rady udzielane są bez wcześniejszej jasno wyrażonej prośby.

Kobieta pije kawę przed monitorem

Zanim jednak dojdzie do małżeństwa, „dobre rady” mogą też zabić najbardziej namiętny flirt. Według analiz dr. Bartosza Zalewskiego, terapeuty par i psychologa z SWPS w Warszawie, prowadząc flirt za pośrednictwem internetu, najmniejszą szansę na kontynuowanie rozmowy mają m.in. osoby czujące się samozwańczymi ekspertami w zakresie radzenia innym. Co zatem zrobić, jeśli ktoś oczekuje od ciebie rady? Z automatu do udzielania porad zmień się w automat do… słuchania.

Takie aktywne słuchanie, wspierające towarzyszenie osobie w kłopocie, jest paradoksalnie bardziej pomocne niż najtrafniejsza rada. To tylko z pozoru może się wydawać małym wsparciem. Sama możliwość wypowiedzenia na głos swoich problemów i wątpliwości jest już jednak krokiem do ich rozwiązania.

zapewnia Agnieszka Szafrańska-Romanów

Zamiast cokolwiek sugerować, zacznij zadawać pytania otwarte. Pytaj o okoliczności zdarzenia, wewnętrzne odczucia, emocje, obawy, warianty działań, które można byłoby podjąć. Wtedy najlepsze wyjście z trudnej sytuacji okaże się dla drugiej osoby oczywiste, bo najczęściej odpowiedź na dręczące nas samych pytania leży nigdzie indziej, ale właśnie w naszej, a nie cudzej, głowie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Dbajmy o siebie całościowo. To jest najważniejsze. Maseczka na twarz nie wystarczy.” Ciało i zdrowo – warsztaty dla dziewczyn, które chcą dobrze i zdrowo żyć!

Barbara Falenta z książką "Mamy dla Mamy"

„Nie musisz gotować trzydaniowych obiadów, ani chodzić po domu w sukience i w szpilkach”. Barbara Falenta o macierzyństwie z dystansem i książce „Mamy dla Mamy”

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

Zainteresują cię również:

Koniec zakochania: teraz pustka i rozstanie czy dojrzała miłość?

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

uśmiechnięta dziewczyna

Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!

10 sposobów na to, by nie zwariować. Radzi Kasia Bem

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

kobieta myśli leżąc w łóżku

Intuicja – wierzyć jej czy nie?

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

Terapeutka Izabela Kielczyk o związkach: „Łatwiej czuć się zazdrosnym niż o tym po prostu powiedzieć”

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

Dobry seks – różnica wieku czyni cuda

Różnica wieku między partnerami? Może się okazać spełnieniem seksualnych marzeń

Wybrali samotność, zamknięci w czterech ścianach. Kim są Hikikimori?

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Zakochanie czy pożądanie? Mózg zwodzi nasz umysł, nie tylko w dniu walentynek

Kobieta robiąca notatki

„Kultura narzuca nam bycie superludźmi we wszystkim. I choć wiemy, że superczłowiek nie istnieje, jednak wielu chce nim być”. Perfekcjonista – złoty człowiek?

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

To jajko na Instagramie zyskało ponad 52 mln polubień. Okazało się się, że cała akcja miała szczytny cel

Znalazłaś na Tinderze partnera swojej przyjaciółki i nie wiesz, czy jej o tym powiedzieć? Co w tej sytuacji radzi psycholog Karolina Piórkowska – Tarka?

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

Kilka faktów o (nie)przytulaniu