Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Neofilia – na tropie nowych wrażeń

Neofilia – na tropie nowych wrażeń
Ilustracja: shutterstock

Telefon, którego jeszcze nie ma w salonach; buty, które jeszcze nie zeszły z wybiegu – wiesz już, że na pewno chcesz to mieć. Ciekawość nowego. Błyskawiczne decyzje i ryzyko na co dzień. Wszystko się zgadza? Najwyraźniej jesteś neofilem! Ale spokojnie, na szczęście neofilia nie jest aż taka groźna.

Neofilia – co to takiego?

Na pewno znacie z autopsji sytuację, gdy zaspokojenie jednej potrzeby natychmiast wzbudza następną. I następną… Był rok 1954, kiedy psycholog Abraham Masłow swoim stwierdzeniem o tym, że ludzkie pragnienie jest nieustające, zwiastował rozwój zagadnienia neofilii – skłonności człowieka do poszukiwania nowości. Jako pierwszy terminem neofilia posłużył się w 1969 roku Ch. Booker – angielski dziennikarz. Użył go w kontekście rewolucji społecznej, której burzliwy postulat zakładał zerwanie z tradycją i utrwalonym pomysłem na rzeczywistość. Zaledwie kilka lat później Robert A. Wilson – amerykański pisarz, myśliciel i futurolog – zastosował to pojęcie już do opisu szczególnego typu osobowości.

Osoby neofilityczne, a trzeba przyznać, że stanowią większość populacji ludzkiej, upodobały sobie zmienność jako cechę determinującą ich sposób na życie. Neofilia nie jest niczym złym, wszak ciekawość jest wpisana w naturę człowieka. Dynamika życia, przekraczanie granic i stawianie wyzwań jest tu na porządku dziennym. Do tego dochodzi skłonność do podejmowania ryzyka, intuicyjność w podejmowaniu decyzji i niekonwencjonalność działania. Dopiero skrajne pożądanie, wybuchowość, rozrzutność i niezorganizowanie powinny zadziałać jak sygnał alarmowy. Bo stąd już niedaleko do uzależnienia od nieustającego poszukiwania i doświadczania nowych wrażeń. Granica jest cienka...

Neofilia – masz to w genach

W świecie nauki pojęcie „poszukiwania nowości” rozpowszechnił psychiatra Robert Cloninger. Dowodził, że jest ono istotnym elementem temperamentu człowieka i jest uwarunkowane biologicznie. Co to oznacza? Dokładnie tyle, że – tak jak wiele innych nieświadomych zachowań ludzkich – także neofilia jest uwarunkowana genetycznie. I to aż w 40–50 proc.! Poszukiwanie nowości wiązane jest z dopaminą, mózgowym neuroprzekaźnikiem, który daje nam energię do działania, mimo ryzyka. Skłania do poszukiwania przyjemności i daje satysfakcję po jej osiągnięciu – to właśnie może uzależnić. Naukowcy badający genetyczne podłoże neofilii zwrócili uwagę na gen receptora dopaminy DRD4. Stwierdzono, że DRD4 wpływa na zachowania poszukiwawcze, ekstrawaganckie, a nawet ekstrawertyczne. Zespół kanadyjskich badaczy potwierdza jego związek z pozytywnymi emocjami w aspekcie poszukiwania nowości.

Badania dotyczące genu DRD4 są bardzo liczne, a wyniki niejednoznaczne. Sytuacja wygląda pewniej w badaniu genu monoaminooksydazy-A (MAO-A). To enzym komórek mózgu. Jakość i poprawność biochemicznych reakcji, w których bierze udział, odpowiada za rodzaj osobowościowych zachowań człowieka, w tym za skłonność do poszukiwania nowości. Gen kodujący MAO-A występuje w kilku wersjach o różnej długości odcinka promotorowego genu. Japońscy uczeni, po przebadaniu 324 zdrowych osób – i kobiet, i mężczyzn – dowiedli, że osoby z dłuższą wersją genu mają o wiele silniejszą potrzebę ciągłego poszukiwania nowości. Ale na tym polu zapewne pozostaje jeszcze wiele do odkrycia.

Neofilia popycha do ciągłych poszukiwań – te zaś bywają bardzo twórcze i rozwijające. Stymulują mózg do pracy, opóźniając jego starzenie. No i są bardzo przyjemne. Zatem szukajmy, byle z głową na karku!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Jeszcze chandra czy już depresja?

Krótsze dni, brak słońca, coraz niższe temperatury. Mało komu udaje się w tych warunkach uniknąć jesiennego...
Krótsze dni, brak słońca, coraz niższe temperatury. Mało komu udaje się w tych warunkach uniknąć jesiennego spadku nastroju. A jeśli to nie przejściowy kryzys, tylko depresja? Dowiedz się, jak ją rozpoznać i jak sobie pomóc.

„Zostańmy przyjaciółmi”!?

Dziewięć na dziesięć porzucanych osób, słysząc: „zostańmy przyjaciółmi”, czuje się jak po otrzymaniu...
Dziewięć na dziesięć porzucanych osób, słysząc: „zostańmy przyjaciółmi”, czuje się jak po otrzymaniu prawego sierpowego. Bo to banał, kicz, obraza. Od czego zależy powodzenie takiego odważnego pomysłu i w jakich sytuacjach jest on z góry skazany na porażkę?

Pieniądze uszczęśliwiają?

Pacujemy tak dużo, że dostajemy chandry. Wtedy leczymy ją zakupami. Na zakupy wydajemy jednak pieniądze...
Pacujemy tak dużo, że dostajemy chandry. Wtedy leczymy ją zakupami. Na zakupy wydajemy jednak pieniądze i musimy pracować więcej, żeby odrobić to, co na leczenie chandry wydaliśmy. Z tego przepracowania dostajemy jednak jeszcze większej chandry.

Przerwa na lunch – nie przegap!

Lunch jesz w biegu, na przysłowiowym kolanie, zawsze na szybko. A może w ogóle z niego rezygnujesz, bo...
Lunch jesz w biegu, na przysłowiowym kolanie, zawsze na szybko. A może w ogóle z niego rezygnujesz, bo zawsze masz „coś ważniejszego”? Pora na zmianę. Dzięki przerwie na lunch możesz zyskać więcej, niż podejrzewasz. Przede wszystkim sił. Mamy na to dowody.