Przejdź do treści

Obesogeny: związki otyłości

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół

Otyłość to złożony problem. Kluczową rolę odgrywają w nim geny, bardzo ważną – aktywność fizyczna i jakość pożywienia, które ląduje na naszych talerzach (to ważniejsze nawet niż jego ilość!). Ale jest jeszcze jeden istotny element układanki: obesogeny. Co to takiego?

Mówiąc obrazowo: obesogeny to związki otyłości. Substancje obecne w pożywieniu, wodzie i środowisku (np. wdychanym powietrzu), które zaburzają metabolizm tłuszczów i sprzyjają przybieraniu na wadze. Dokładne mechanizmy ich oddziaływania na organizm nie są znane. Istnieje na ten temat kilka hipotez. Wiadomo, że większość obesogenów to tzw. dysruptory endokrynne, czyli substancje zakłócające pracę układu hormonalnego. Największe zagrożenie stanowią dla organizmu na etapie jego rozwoju. Ekspozycja na te związki we wczesnym dzieciństwie może prowadzić do powstania podatności na odkładanie się tkanki tłuszczowej również w życiu dorosłym. Na jakie obesogeny jesteśmy narażeni najbardziej i gdzie występują te substancje?

Bisfenol A (BPA)

Mamy z nim kontakt praktycznie codziennie. Związek ten wykorzystywany jest m.in. do produkcji plastikowych opakowań. Znajduje się również w żywicach epoksydowych, które wchodzą w skład „wyściółek” powlekających wnętrza puszek i konserw. BPA z pojedynczego produktu nie stanowi oczywiście zagrożenia zdrowotnego. Problem pojawia się w sytuacji narażenia przewlekłego. Badania dowodzą, że bisfenol zaburza pracę układu hormonalnego, gospodarkę cukrową i posiada właściwości obesogenne. Narażenie na BPA na każdym etapie życia koreluje pozytywnie ze wzrostem ryzyka rozwoju otyłości. Jednak najpoważniejsze skutki pod tym względem ma ekspozycja na bisfenol w okresie płodowym i we wczesnym dzieciństwie.

Polichlorowane bifenyle (PCB)

Wiele krajów zaprzestało ich produkcji, co nie znaczy, że PCB przestały nam szkodzić. Związki te zaliczane są do tzw. trwałych zanieczyszczeń organicznych, czyli substancji, które przez długi czas pozostają w przyrodzie. Już w latach 60. odkryto, że PCB mają silne właściwości rakotwórcze. Późniejsze badania dowiodły ich neurotoksyczności i szkodliwości dla układu hormonalnego. Polichlorowane bifenyle są również obesogenami – dobrze rozpuszczają się w tłuszczach i zaburzają gospodarkę lipidową, przyczyniając się do rozwoju otyłości. Źródłem PCB w naszej diecie są m.in. produkty rybne. Substancje te kumulują się szczególnie w tkankach dużych drapieżników morskich, ale mogą również przedostawać się do organizmów zwierząt lądowych, karmionych mączką rybną.

Ftalany

Są równie wszędobylskie jak BPA i PCB – i równie szkodliwe, co potwierdza rosnąca liczba badań. Stosuje się je w produkcji żywic, lakierów, farb i klejów, czyli substancji, z którymi mamy stosunkowo częsty kontakt. Znajdują się również w plastikowych opakowaniach, detergentach, kosmetykach i środkach higieny osobistej. W 2003 r. amerykańska agencja rządowa Centers for Disease Control and Prevention stwierdziła powszechność narażenia na ftalany wśród mieszkańców USA – i zaleciła przeprowadzenie badań na temat skutków zdrowotnych tej ekspozycji. Ustalenia naukowców są niepokojące. Ftalany przyczyniają się do rozwoju wielu niepowiązanych ze sobą chorób i zaburzeń, m.in. astmy, raka piersi, ADHD, autyzmu, cukrzycy i bezpłodności. Mogą również powodować otyłość. Kontaktu z nimi powinny unikać szczególnie kobiety w ciąży – zarówno ze względu na siebie, jak i swoje przyszłe pociechy.

Triklosan

W założeniu miał chronić nas przed bakteriami i grzybami. W praktyce – może robić coś dokładnie przeciwnego. Triklosan jest składnikiem niektórych mydeł antybakteryjnych, past do zębów, kosmetyków, a także wielu innych produktów, np. plastików. Stosowany jest również w szpitalach do odkażania skóry, błon śluzowych i ran. Ze względu na powszechność jego wykorzystania triklosan w dużych ilościach przedostaje się do środowiska. Ma również zdolność przenikania do ludzkiego organizmu i odkładania się w tkance tłuszczowej. Badania dowodzą, że narażenie na ten związek grozi zaburzeniami czynności tarczycy i może prowadzić do rozwoju nadwagi. W efekcie triklosan uznawany jest za „prawdopodobny obesogen”. Jest jeszcze coś: substancja ta ze względu na silne działanie bakteriobójcze może szkodzić naszej florze bakteryjnej, co również może sprzyjać powstawaniu otyłości.

Kwas perfluorooktanowy (PFOA)

Związek stosowany m.in. do produkcji teflonu, opakowań spożywczych, a także wodoodpornych ubrań i impregnatów. Jest odporny na rozkład – w środowisku praktycznie nie ulega degradacji. PFOA obecny jest w wodzie, żywności i naszych organizmach. Badania przeprowadzone w USA wykazały jego zawartość w 98 proc. analizowanych próbek krwi. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) uznała ten związek za substancję prawdopodobnie rakotwórczą. Wiadomo, że PFOA łatwo wchłania się z przewodu pokarmowego i może ulegać kumulacji w organizmie. Do licznych negatywnych skutków narażenia na ten związek należą zaburzenia funkcji tarczycy i metabolizmu tłuszczów. Badania kohortowe wykazały, że kontakt z PFOA w okresie prenatalnym powiązany jest z podwyższonym ryzykiem wystąpienia otyłości w wieku 20 lat. Obesogenne właściwości PFOA potwierdziły również badania na szczurach.

To niestety tylko skromna „reprezentacja” toksycznych związków, które zakłócają nasz metabolizm i pracę układu hormonalnego, przyczyniając się do rozwoju otyłości. Ich łączna liczba jest tak duża, że próbując konsekwentnie unikać każdego z osobna, moglibyśmy doprowadzić się na skraj szaleństwa. Rozsądniej będzie więc powziąć postanowienie ogólne – dotyczące ograniczania „chemii” w naszym najbliższym otoczeniu i zastępowania jej surowcami oraz składnikami naturalnymi tam, gdzie to możliwe oraz niezbyt uciążliwe.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Patricia Kazadi: Moja tarczyca płata mi figle. Raz mam kości policzkowe, a raz wyglądam jak księżyc w pełni

Tarczyca. Co powinnaś o niej wiedzieć

Hashimoto a ciąża. Rozmowa z endokrynolożką i blogerką „Doktor Magdą”

Dieta przy chorej tarczycy

Masz chorą tarczycę? Zobacz, co powinnaś jeść

10 pytań o chorą tarczycę. Sprawdź, czy wszystko o niej wiesz

Diety cud a hormon tarczycy

Diety cud a hormon tarczycy

Psychosomatyka ‒ kiedy choroba zaczyna się w głowie…

Psychosomatyka ‒ kiedy choroba zaczyna się w głowie…

Niedoczynność tarczycy - trening i żywienie

Niedoczynność tarczycy – trening i żywienie

Niedoczynność tarczycy

Nadczynność tarczycy

Długo unikałam słów, że mam raka piersi. Przecież mam dopiero 24 lata – Maja Gołębiewska o swojej chorobie.

Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”