Przejdź do treści

Patrz! Grzyby ratują planetę

Patrz! Grzyby ratują planetę
Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja

Wreszcie są grzyby! Wielbiciele porannych spacerów po lesie wypatrują teraz brązowych podgrzybków, koźlarzy i borowików. Omijają zaś czerwone kapelusze muchomorów. Ale tak naprawdę jadalne czy nie – wszystkie są pożyteczne. Właśnie zabierają się do ratowania nas przed globalnym ociepleniem.

Siła leśnych grzybów nie tkwi wcale w tym, co tak przyciąga uwagę fanów zbieractwa. To, co wystaje ponad glebę, to tylko chwilówka, krótki romans ze światem nadziemnym, który służy rozsianiu zarodników.

grzyby

Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Prawdziwe życie leśnego grzyba toczy się w głębi gleby. Ma postać długich, cienkich nitek, strzępków grzybni, które rozpościerają się szeroko pod ziemią. Przebijają się między ziarenkami piasku i owijają wokół korzeni drzew i innych roślin. Oczywiście za pełnym przyzwoleniem, a wręcz z pożądaniem drugiej strony. Drzewa i grzyby tak się do siebie przyzwyczaiły, że żyć im bez siebie trudno, a czasem to wręcz niemożliwe.

grzyby

Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Ta ich wspólnota, zwana mikoryzą, sięga milionów lat wstecz. Grzyby takie jak muchomor, które się w nią zaangażowały, straciły wręcz zdolność samodzielnego odżywiania się. Korzystają tylko z tego, co im dostarczy roślina. Ta zaś w procesie fotosyntezy produkuje związki organiczne ze słońca, wody i dwutlenku węgla. Potem ze swych zielonych partii przenosi je w głąb korzeni i tam dzieli się z przyjacielem grzybem. Potrafi mu przekazać od 20 do 40 proc. produktów swej fotosyntezy. Nie jest to jednak czysty altruizm. Strzępki grzybni sięgają bowiem wiele dalej niż korzenie drzewa. Ściągają z dużych odległości wodę i przede wszystkim sole mineralne, by przekazać je swemu dobroczyńcy. W ten sposób rachunki się wyrównują. Jest to tak opłacalne, że spośród 6,5 tys. przebadanych pod tym kątem gatunków roślin aż 82 proc. aktywnie uczestniczy w mikoryzie. Bez niej słabo rosną, marnieją, a czasem i giną.

grzyby

Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Ale i dla ludzi może to przynosić ogromne korzyści. Zamiast sypać sztuczne nawozy w ogrodzie, lepiej wspomóc swe rośliny dawką grzybów mikoryzowych. A na dodatek, jak niedawno odkryto, te stworzenia chronić nas mogą przed zmianami klimatycznymi. Ich strzępki przenikają bowiem głęboko w głąb gleby razem z korzeniami. Gdy obumierają, nie rozkładają się tam zbyt szybko. Pozostają, trzymając przechwycony wcześniej z atmosfery przez rośliny węgiel i nie pozwalając, by z powrotem zamienił się w dwutlenek węgla i przyczyniał się do dalszego ogrzewania naszej planety.

To się nazywa dobra robota!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem