Przejdź do treści

Patrz! Kapitan Biedronka

Patrz! Kapitan Biedronka
Zdjęcie: Dr Piotr Ceryngier (na pierwszym planie) wyszukuje biedronki do badań w siatce łownej. Te już złapane wkłada do probówki, którą, w chwilach, gdy ma zajęte ręce, przytrzymuje sobie zębami. Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

I to ma być żołnierz? I to jeszcze w pełnym rynsztunku? Wolne żarty… A jednak. To właśnie te małe, kolorowe chrząszcze co roku stają do wielkiej wojny o polskie zioła, krzewy i drzewa. Cześć i czołem, Kapitanie Biedronko!

Dr Piotr Ceryngier, który od ponad 20 lat bada polskie biedronki, nawet bluzę nosi w kolorze swoich ulubionych zwierząt. Ściślej mówiąc: w jednym z ich kolorów. W naszym kraju żyje bowiem ponad 70 gatunków tych chrząszczy [http://www.cbe-pan.pl/harmonia/galeria.htm], a ich zbroje lśnią brązem, żółcią, bielą lub czernią. Jednak najbardziej pospolite gatunki, siedmiokropka czy dwukropka, pysznią się przede wszystkim mocną czerwienią. Ta barwa to ich ostrzegawczy banner reklamowy, coś jak napis „Jestem trująca! Nie jedz mnie, bo dostaniesz mdłości!”. – Niektóre ptaki czasem próbują je zjadać, ale zwykle po jednym razie rezygnują. Najczęściej biedronki padają ofiarą jaskółek, które łapią drobne latające owady w powietrzu – wyjaśnia dr Ceryngier. Z kolei mrówki, które próbują dobierać się do kolorowych chrząszczy, nie mogą się przebić przez ich pancerne pokrywy, w jakie przekształciła się pierwsza para skrzydeł. Zaatakowana biedronka podkula pod siebie odnóża i głowę, dzięki czemu staje się właściwie nie do ruszenia. Mrówki mogą ją co najwyżej zrzucić z roślin. I często też to czynią. Bo obie grupy owadów zawzięcie rywalizują o dostęp do tych samych stworzeń: mszyc. Robią to jednak w innych celach. Mrówki zlizują słodką spadź, jaką mszyce wydzielają ze swych odwłoków. Biedronki zaś pożerają same mszyce. Ich ulubiony pokarm rozmnaża się w niezwykle szybkim tempie. Ponieważ zaś mszyce wysysają sok z roślin, w swej wielkiej masie mogą poczynić poważne szkody. Drzewa, krzewy, nawet zioła, schną i z trudem sobie radzą. Na szczęście wkrótce po inwazji mszyc nadchodzi czas biedronek. Kolorowe chrząszcze składają dużo jaj, z których wylęgają się żarłoczne larwy. Obie postaci – młodociana i dorosła – pospołu wywijają gryzącymi aparatami gębowymi niczym szablami, siejąc wśród mszyc trwogę i spustoszenie. Po ich przejściu kolonie mszyc padają. Uwolnione od szkodników rośliny wracają do zdrowia i na powrót zielenieją.

Zdjęcie: Dr Piotr Ceryngier ogląda biedronki w probówce, do której przeniósł je z siatki łownej. Tak przygotowane owady zawiezie do laboratorium, gdzie będzie je obserwował. Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Niestety, żołnierze sami siebie pozbawiają w ten sposób pożywienia. Tak to już bywa w przyrodzie. Po okresie obfitości, nadchodzi czas głodu. Do tego biedronki, choć trujące, mają też swoich prześladowców. – To inne owady, które składają jaja do wnętrza ciał biedronek. Larwy, które się wylęgają, mogą zjadać swych gospodarzy żywcem od środka – opowiada dr Ceryngier.

Zdjęcie: Najbardziej znane biedronki – dwukropka i siedmiokropka – mają czarne plamki na czerwonym tle. Ale to w żadnym razie nie wyczerpuje bogactwa kolorystycznego tych owadów. Badane w laboratorium dra Piotra Ceryngiera gatunki: gielas czternastoplamek Calvia quatuordecimguttata (po lewej) i Sospita vigintiguttata (po prawej) mają białe plamki na brązowym tle. Obie zamieszkują bagienne lasy olchowe. Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Nie darmo ewolucjoniści twierdzą, że w przyrodzie bez przerwy toczy się wyścig zbrojeń. W tej rywalizacji małe kolorowe chrząszczyki z pewnością nie należą do maruderów. Kapitanie Biedronko, do boju!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Z tatą w przyrodę

Z tatą w przyrodę

Patrz! Kolorowe liście

Patrz! Kolorowe liście

Patrz! Babie lato

Patrz! Babie lato

Witajcie w świecie owadów!

Witajcie w świecie owadów!

Patrz! Owocowy biznes

Patrz! Owocowy biznes

Patrz! Bocian niepokonany

Patrz! Bocian niepokonany

Patrz! Piasek czyściciel

Patrz! Piasek czyściciel

Patrz! Dzielny komar

Patrz! Dzielny komar

Patrz! Ptasie wędrówki

Patrz! Ptasie wędrówki

Patrz! Orgia kwiatów

Patrz! Orgia kwiatów

Patrz! Żaba waleczna

Patrz! Żaba waleczna

Jadę tam: Wybrzeże Bałtyku

Jadę tam: Wybrzeże Bałtyku