Przejdź do treści

Patrz! Owocowy biznes

Patrz! Owocowy biznes
Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Wycieczka w przyrodę to teraz raj dla zmysłów! W lesie kuszą soczyste jeżyny, w ogrodzie wdzięczą się ostatnie maliny. W sadzie pachną jabłka, gruszki i śliwki. Wszystkie kuszą i mówią: „Zjedz mnie!”.

Muszą tyle gadać, bo to ich życiowy interes do ubicia. Kolejny już zresztą w tym roku. Skoro wcześniej udało im się namówić owady do zapylenia kwiatów, to doszło też do zapłodnienia. I to niejednego! W każdym ziarnie pyłku znajdowały się dwie męskie komórki. Jedna połączyła się z komórką żeńską. Razem utworzyły nową roślinkę, maleńki zarodek, który podrósł nieco i zasnął. Druga męska komórka znalazła inną towarzyszkę we wnętrzu kwiatu. Też się z nią połączyła, ale nie po to, by budować konkurencję dla nowej roślinki. Wręcz przeciwnie – chcąc ją wesprzeć, przekształciła się w zapasy dla niej. Urosła i objęła maleńki zarodek.

Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

W czasie gdy to się działo, zmieniał się też cały kwiat. Odpadły kolorowe płatki, zniknął słodki nektar i odurzający zapach. Wykształciły się twarde łupiny, które otoczyły nową roślinkę i jej materiały zapasowe. Tak powstały nasiona, jeden z największych wynalazków przyrody. Po raz pierwszy rośliny wyprodukowały je blisko 370 mln lat temu. Zadaniem nasiona było przechowanie nowego pokolenia w jego wędrówce na nowe tereny. Potem rośliny otoczyły je dodatkowo owocem. To znacznie ułatwiło te podróże. U klonu owoce tworzą śmigło, dzięki któremu są łatwo porywane i roznoszone przez wiatr. U palmy kokosowej budują unoszący się na powierzchni morza orzech. U łopianu czy uczepu budują zadziorne haczyki, za pomocą których przyczepiają się do sierści zwierząt lub ubrań ludzi. U fiołków wykształcają wyrostki, chętnie zjadane przez mrówki. Jeżyny, maliny, śliwy i jabłonie nastawiły się zaś na łakomstwo ptaków i ssaków, w tym ludzi. Oferują im apetyczny miąższ, który amatorzy owoców zjadają wraz z nasionami. Soki trawienne dobrze sobie radzą z soczystymi częściami, ale nie ruszają twardych łupin otaczających miniaturową roślinkę. Wraz z kałem nasiona opuszczają więc swego „roznosiciela” w całkiem nowym miejscu. Tam czekają na sprzyjające warunki. Wtedy nowe pokolenie się obudzi i urośnie w dorosłą roślinę.

Owoc więc to taka opłata za roznoszenie nasion, biznes w najczystszym wydaniu!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Z tatą w przyrodę

Z tatą w przyrodę

Patrz! Kolorowe liście

Patrz! Kolorowe liście

Patrz! Babie lato

Patrz! Babie lato

Witajcie w świecie owadów!

Witajcie w świecie owadów!

Patrz! Bocian niepokonany

Patrz! Bocian niepokonany

Patrz! Piasek czyściciel

Patrz! Piasek czyściciel

Patrz! Dzielny komar

Patrz! Dzielny komar

Patrz! Ptasie wędrówki

Patrz! Ptasie wędrówki

Patrz! Orgia kwiatów

Patrz! Orgia kwiatów

Patrz! Kapitan Biedronka

Patrz! Kapitan Biedronka

Patrz! Żaba waleczna

Patrz! Żaba waleczna

Jadę tam: Wybrzeże Bałtyku

Jadę tam: Wybrzeże Bałtyku