Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Piwko po treningu? Lepiej nie…
Źródło: shutterstock
Piwko świetnie „wchodzi” po treningu. Niektórym z nas tak dobrze, że na jednym nie poprzestają. Tylko czy wysiłek i alkohol to dobre połączenie? Z pewnością lepsze niż alkohol i siedzący tryb życia – ale i tak nie jest to optymalna recepta na zdrowie i poprawę wydolności organizmu.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie sądzi, że alkohol to dobry sposób na regenerację organizmu po intensywnym wysiłku. Ale „jedno piwko” może zalecić nawet trener – szczególnie taki starej daty. Przekonanie, że jasne pełne pomoże uzupełnić płyny i kalorie po sportowych wyczynach, było popularne jeszcze dwie, trzy dekady temu. Dziś, gdy coraz większy nacisk kładzie się na śrubowanie wyników, przyzwolenie na alkohol w środowisku sportowym jest coraz mniejsze. Tym bardziej że napoje wyskokowe są niezbyt efektywne w nawadnianiu organizmu. – Wiele osób po intensywnym treningu czy meczu ma ochotę wypić zimne piwo w celu uzupełnienia płynów. To błąd. Alkohol ma przecież działanie odwadniające. Każdy wypity litr piwa powoduje utratę 1,4 litra płynów. Po intensywnym wysiłku alkohol może więc jedynie zaszkodzić – rozwiewa wątpliwości dr Krzysztof Mizera, fizjolog sportu, autor bestsellera „Dietetyka sportowa”.

Trening sprzyja piciu

Amatorzy aktywności fizycznej mogą nie wziąć tej przestrogi serio. W końcu nie przygotowują się do gry o wielką stawkę, a jeden lekki lager to przecież tylko skromna „nagroda” za przelane poty. Problem w tym, że od jednego piwa do dwóch lub trzech droga jest krótka, a sportowcy – również amatorscy – dość łatwo ją pokonują. Nie do końca wiadomo, dlaczego tak jest. Badania dowodzą jednak, że wysiłek i alkohol często idą w parze. Naukowcy z Northwestern University Feinberg School of Medicine (NUFSM) wykazali, że w dni treningowe pijemy więcej, choć nie potrafią przekonująco wytłumaczyć tego fenomenu.

Taką prawidłowość stwierdzono na grupie 150 badanych w wieku między 18. a 89. rokiem życia. Uczestnicy eksperymentu codziennie przez 21 dni rejestrowali poziom swojej aktywności fizycznej oraz ilość spożytego alkoholu. Badanie przeprowadzono trzykrotnie, o różnych porach roku. W każdym przypadku okazało się, że dni wzmożonej aktywności fizycznej korelowały ze spożyciem większej ilości alkoholu. Na podobną prawidłowość wskazały poprzednie badania tego typu, choć wynikało z nich, że ludzie bardziej aktywni fizycznie piją więcej. Dane uzyskane przez naukowców z NUFSM takiej zależności nie potwierdzają, jednak nie pozostawiają wątpliwości, że chętniej pijemy, gdy trenujemy.

Alkohol niweczy trud

„Nie wiemy, dlaczego tak jest” – mówi wprost David E. Conroy, główny autor badania. Jego zdaniem może chodzić o formę gratyfikacji za duży wysiłek. Zgodnie z alternatywną hipotezą aktywność fizyczna sprzyja wchodzeniu w interakcje międzyludzkie, a te z kolei sprzyjają spożywaniu alkoholu. To jednak tylko spekulacje. Na razie pozostaje uznać fakt istnienia związku między zwiększoną aktywnością fizyczną a skłonnością do zaglądania do kufla (lub kieliszka) – i spróbować go przerwać. Można na tym wyłącznie zyskać, bo procenty spożywane po wysiłku nie tylko nie służą zdrowiu, ale również niweczą część efektów treningu. – Alkohol utrudnia regenerację organizmu. Nie tylko odwadnia, ale także zaburza wiele funkcji fizjologicznych. Po wysiłku mięśnie potrzebują dobrej jakości białek, tymczasem etanol, który jest toksyną, utrudnia ich syntezę – wyjaśnia dr Mizera.

To wieści przykre szczególnie dla fanów jasnego pełnego po wycisku na siłce, którzy próbują intensywnie zwiększyć obwód klatki piersiowej. Kilka lat temu australijscy naukowcy z Royal Melbourne Institute of Technology postanowili sprawdzić na grupie ochotników, jak dokładnie wygląda wpływ alkoholu na regenerację organizmu po podnoszeniu ciężarów. Każdy z uczestniczących w eksperymencie atletów został poproszony o wypicie trzy godziny po treningu sześciu drinków z wódką i sokiem pomarańczowym. Koktajle zawierały łącznie ok. 110 gramów czystego alkoholu – mniej więcej tyle, ile cztery piwa. Efekty nie pozostawiały wątpliwości: tempo syntezy białek – materiału budulcowego mięśni – spadło o 37 proc. Spożycie szejków proteinowych ograniczyło spadek ten do 24 proc., ale to wciąż sporo dla osób celujących w jak najlepsze rezultaty.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Top 5 leków bez recepty, których lepiej nie łączyć z alkoholem

Niektórym z nas zdarza się zapomnieć, że kilka godzin przed wypiciem lampki...
Niektórym z nas zdarza się zapomnieć, że kilka godzin przed wypiciem lampki wina wzięliśmy proszek przeciwbólowy, prawda? Przygotowaliśmy dla was listę najważniejszych lekarstw, które każdy z nas ma w swojej domowej apteczce, a których nie powinniśmy mieszać z alkoholem.

Izotonik? Proszę z miodem

Napoje izotoniczne robią imponującą karierę. Faktycznie – przydają się sportowcom. Ale czy każdy powinien...
Napoje izotoniczne robią imponującą karierę. Faktycznie – przydają się sportowcom. Ale czy każdy powinien je pić? Kiedy warto po nie sięgać? I wreszcie – jak przygotować najzdrowszy, naturalny izotonik?

Czy alkohol tuczy?

Z reguły nie pijecie i trzymacie dietę? Ciężko trenujecie i próbujecie zrzucić parę kilogramów? Świetnie....
Z reguły nie pijecie i trzymacie dietę? Ciężko trenujecie i próbujecie zrzucić parę kilogramów? Świetnie. A wiecie, jak weekendowe "odstępstwa" wpływają na wasz organizm?