Przejdź do treści

Pokochaj kiszonki!

Pokochaj kiszonki!
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół

Kiszone ogórki i kiszona kapusta to już niemal relikty, ale ukisić można całe mnóstwo innych rzeczy. Dlaczego warto? Bo w nagrodę dostajecie naturalny probiotyk – jedną z najlepszych rzeczy, jakie możecie dać swojemu organizmowi.

Kiszenie jest chyba jedynym sposobem przetwarzania jedzenia, który wpływa na wzrost jego walorów dietetycznych. Podczas kiszenia dochodzi do przemiany cukrów prostych w kwas mlekowy. Obniżona zawartość cukru sprawia, że ukiszone produkty są mniej kaloryczne. Kwas mlekowy pobudza proces trawienia i wchłaniania produktów przemiany materii, korzystnie wpływa na pracę jelit przez regulację flory bakteryjnej. Dodatkowo powstały w ten sposób kwas mlekowy staje się naturalnym konserwantem. Przygotowanie jest niezwykle proste ‒ wystarczą warzywa, woda i sól oraz temperatura w pomieszczeniu w granicach 15‒20 stopni. Voila! Możesz kisić ogórki i kapustę, ale nie ograniczaj się jedynie do nich. Bądź kreatywny i nietuzinkowy! Sprawdź, co możesz kisić i dlaczego warto.

Nobel, który ułaskawił bakterie

Prozdrowotne działanie fermentowanych produktów było znane na długo przed samym odkryciem bakterii. Wzmianki odnajdziemy w perskiej wersji Starego Testamentu i zapiskach rzymskich historyków z 76 r. p.n.e. Jednak przełom nastąpił 100 lat temu, kiedy to Ilja Miecznikow ‒ późniejszy laureat Nagrody Nobla ‒ ogłosił, że bakterie nie mają jedynie niekorzystnego działania na organizm (jak wówczas powszechnie sądzono), ale określone szczepy bakterii są istotnym czynnikiem umożliwiającym jego prawidłowe funkcjonowanie. W 1989 roku powstała pierwsza spójna definicja probiotyków ‒ żywych organizmów wykazujących dobroczynny wpływ na zdrowie gospodarza.

Pokochaj kiszonki!

Zdjęcie: shutterstock

Kiszonki nie tylko na trawienie

Bakterie kwasu mlekowego, które powstają w procesie kiszenia, są naturalnym probiotykiem. Liczne badania naukowe potwierdzają ich korzystne działanie w leczeniu i zapobieganiu zakażeniom rotawirusowym, zapaleniu jelit, zaburzeniom układu trawiennego i w rekonwalescencji po kuracji antybiotykowej. Jednak coraz więcej mówi się również o ich wpływie na odporność organizmu. Bo prawidłowe działanie mikroflory bakteryjnej ma ogromny wpływ na układ immunologiczny.

Ale nie chodzi tylko o dobre bakterie, zalet kiszonek jest bowiem całe mnóstwo. Są naszpikowane witaminami: A, C i E – „wielką trójką” przeciwutleniaczy walczących z wolnymi rodnikami. Nie od dziś wiadomo, że jedzenie produktów bogatych w witaminy antyoksydacyjne korzystnie wpływa na zapobieganie powstawaniu miażdżycy, zmian nowotworowych i opóźnianie procesu starzenia. Witaminy B1, B2 i B3 – również znajdziemy je w kiszonych specjałach ‒ poza tym, że wspomagają trawienie białek, tłuszczów i węglowodanów oraz korzystnie wpływają na skórę, włosy i paznokcie, mają jeszcze jedną cenną właściwość ‒ zwiększają przyswajalność żelaza. To ważne, bo 30 proc. populacji cierpi na niedobór tego pierwiastka i jest to najczęstszy deficyt żywieniowy na świecie. W kiszonkach odnajdziemy również źródło magnezu, potasu i wapnia.

Niskokaloryczna przekąska

Rozpad cukrów prostych do postaci kwasu mlekowego sprawia, że ukiszone warzywa są mniej kaloryczne. Dodatkowo błonnik reguluje pracę przewodu pokarmowego, zapobiega zaparciom i pozostawia uczucie sytości. Nie bez powodu kiszonki zalecane są osobom na diecie redukcyjnej, a nawet diabetykom.

Jak ze wszystkim, także w przypadku kiszonek również warto zachować umiar. To, że są niskokaloryczne, że zawierają naturalne probiotyki i są bogactwem witamin, nie oznacza wcale, że możemy jeść je do woli. Choćby ze względu na dużą zawartość soli ostrożność powinny zachować przede wszystkim osoby z niewydolnością nerek. Zwracaj też uwagę na skład kiszonek ze sklepowych półek ‒ często w przetwórstwie przemysłowym dodaje się środki przyspieszające proces kiszenia oraz konserwujące.

Co kisić? Prawie wszystko! Nie ograniczaj się jedynie do ogórków i kapusty. Włącz wyobraźnię i szalej do woli z kształtami, kolorami i smakami. Ukisić możesz cytryny, buraki, kalafiora, cukinię, marchew, rzepę, paprykę… Możesz również komponować mieszanki z ulubionych warzyw, w dowolnych proporcjach.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

10 zasad bezpiecznego stosowania leków przeciwbólowych

Po co ci katar, gorączka, chrapanie?

Łuszczyca pod kontrolą

Czosnek – serce go pokocha

Chorzy od pracy

5 negatywnych syndromów chorób, które mogą pojawić się podczas pracy

Lewoskrętna witamina C – obalamy mity

11 witamin i minerałów, których potrzebujesz, gdy masz 20, 30, 40, 50 lat

Gorąca kąpiel – za i przeciw

Co warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się na tatuaż? Odpowiada dermatolog i tatuażysta

7 rzeczy, które musisz zrobić po 30-tce

Świąteczny stół – niestrawność w imię tradycji?

Co może boleć ze stresu?