Przejdź do treści

Poznaj prawo pomniejszonych zysków

Poznaj prawo pomniejszonych zysków
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta siedząca przy łóżku
Nie możesz zasnąć? Poznaj receptę na dobry sen według Kasi Bem
babcia i wnuczka
Jak kobiety funkcjonują po menopauzie? Rozmawiamy z genetyczką prof. Moniką Puzianowską-Kuźnicką
uśmiechnięta dziewczyna
Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!
Pierogi orkiszowe z kiszoną kapustą
Masz ochotę na pierogi? Spróbuj w zdrowszej wersji: orkiszowe z kiszoną kapustą
Kobieta siedząca z termoforem
„Zbyt dużo seksu, za mało soku z żurawiny”. Obalamy mity o zapaleniu pęcherza

To prawo dobrze znane ekonomistom, które działa też w naszym codziennym życiu. Im więcej robimy rzeczy, które sprawiają nam przyjemność, tym bardziej tracą one w naszym odczuciu na wartości. Jak to możliwe?

Korzyści i przyjemności, które czerpaliśmy z wykonywania przyjemnych rzeczy, zaczynają się zmniejszać. Przykładów i dowodów działania tego prawa jest bardzo wiele. Prawo pomniejszonych zysków działa bowiem w wielu sytuacjach. Prostym przykładem będzie wizyta w cukierni i zamówienie ulubionego deseru czekoladowego z obfitą porcją bitej śmietany. Choć deser ten jest przepyszny i jego jedzenie sprawia nam dużo przyjemności, to zamówienie i pochłonięcie jego czterech porcji nie będzie ani zdrowe, ani przyjemne, bo prawdopodobnie przyprawi nas o mdłości. Jak wskazuje Richard Carlson, amerykański psychoterapeuta, podobnie sprawa ma się z… przyjaciółmi. Dobrze jest ich mieć, ale kiedy zaczynamy chcieć mieć ich jak najwięcej i ich liczba zaczyna przechodzić w dziesiątki, a potem w setki (multifrenia to częste zjawisko na Facebooku), to ich posiadanie będzie wstępem do frustracji, bo nie będziemy w stanie dotrzymać im kroku i poświęcać im należytej uwagi.

Inny przykład to korzystanie z internetu lub nowego sprzętu mobilnego takiego jak smartfon. – Może nam to dać dużo satysfakcji i radości, ale znam pacjentów, którzy przestali zajmować się innymi rzeczami i ciągle byli online, ciągle siedzieli w internecie i dorobili się w ten sposób poważnych kłopotów – mówi psycholog Marzena Szczygieł. Ten sam mechanizm działa w wielu sytuacjach. – Mam znajomego, który definiuje sam siebie jako miłośnika kawy z ekspresu. Nie ma w tym nic dziwnego, sama lubię dobre cappuccino – mówi psycholog. – Ale w momencie, gdy mój kolega wypija kilka filiżanek czy kubków dziennie, robi się maksymalnie zdenerwowany, bardzo łatwo jest wytrącić go z równowagi i kawa zdecydowanie mu nie służy. Mam też wrażenie, że czwarta filiżanka nie daje mu już takiej frajdy smakowej jak ta pierwsza – dodaje Marzena Szczygieł. 

Liczy się równowaga

Poznaj prawo pomniejszonych zysków

Ilustracja: shutterstock

Gdy los nam sprzyja, często mamy tendencję do wyolbrzymiania naszego szczęścia. – Opowiadamy o tym, jak jest nam dobrze, rodzinie, znajomym, kolegom z pracy, czasami nieznajomym, chcemy za wszelką cenę podzielić się swoim szczęściem. Pozornie nie ma w tym nic złego, ale w pewnym momencie warto rozpoznać, że już dosyć tego dobrego i po prostu odłożyć temat naszego szczęścia na bok, żeby się nie wypalić – mówi Marzena Szczygieł. Chodzi o zwykłą umiejętność spuszczenia z tonu, nawet gdy jesteśmy mocno rozentuzjazmowani. – To może pomóc w utrzymaniu tej radości i zadowolenia z samego siebie dużo dłużej – dodaje psycholog.

Działa też odwrotna prawidłowość. Każdy z nas przyzna, że ważną i dobrą umiejętnością jest rozpoznawanie swoich wad i słabych punktów. Ale nie możemy się na nich za bardzo skupiać. – Gdy zaczniemy myśleć tylko o tym, w czym jesteśmy kiepscy, z czym sobie nie radzimy i jakie są nasze pięty achillesowe, nie będziemy zdolni dostrzec dziedzin, w których jesteśmy mocni i bardzo dobrze sobie radzimy – mówi Marzena Szczygieł. Konsekwencje takiego podejścia będą bolesne. – Staniemy się sfrustrowani i nieszczęśliwi. Recepta na uniknięcie takiej sytuacji nie jest trudna: trzeba wiedzieć, kiedy się wycofać z tego myślenia, wyrobić w sobie nawyk zapalania „czerwonej lampki”, gdy rozpamiętywanie wad nie wniesie nic konstruktywnego – sugeruje psycholog.

Mechanizm prawa pomniejszonego zysku działa w różnych sytuacjach. Gdy ktoś prosi nas o poradę, a my z rozpędu zaczynamy radzić mu w sprawach, o które nas w ogóle nie pytał. Gdy chcemy dobrze wychować dzieci, ale tak przejmujemy się naszą rolą, że wpadamy w pętlę nudnych wykładów, które przed nimi wygłaszamy. Gdy tak chcemy wykorzystać czas, który zarezerwowaliśmy na siłownię, że ćwiczymy zbyt intensywnie, ignorując ostrzeżenia trenera personalnego, i następnego dnia przez ból mięśni nie możemy się podnieść z łóżka.

Jak poradzić sobie z prawem pomniejszonego zysku? Może po prostu warto uświadomić sobie, że w powiedzeniu czasami samemu sobie „STOP” nie ma nic złego?

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

10 sposobów na to, by nie zwariować. Radzi Kasia Bem

„Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było”, „Weź się w garść”, „Nie dzwoń do niego”. Zastanów się, zanim udzielisz komuś rady

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

kobieta myśli leżąc w łóżku

Intuicja – wierzyć jej czy nie?

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

Terapeutka Izabela Kielczyk o związkach: „Łatwiej czuć się zazdrosnym niż o tym po prostu powiedzieć”

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

Dobry seks – różnica wieku czyni cuda

Różnica wieku między partnerami? Może się okazać spełnieniem seksualnych marzeń

Wybrali samotność, zamknięci w czterech ścianach. Kim są Hikikimori?

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Zakochanie czy pożądanie? Mózg zwodzi nasz umysł, nie tylko w dniu walentynek

Kobieta robiąca notatki

„Kultura narzuca nam bycie superludźmi we wszystkim. I choć wiemy, że superczłowiek nie istnieje, jednak wielu chce nim być”. Perfekcjonista – złoty człowiek?

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

To jajko na Instagramie zyskało ponad 52 mln polubień. Okazało się się, że cała akcja miała szczytny cel

Znalazłaś na Tinderze partnera swojej przyjaciółki i nie wiesz, czy jej o tym powiedzieć? Co w tej sytuacji radzi psycholog Karolina Piórkowska – Tarka?

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

Kilka faktów o (nie)przytulaniu

Dziewczyna w żółtym swetrze przed komputerem

– Do pasji w pracy trzeba podchodzić ostrożnie. Psycholog Sylwia Michalczyk o pracoholiźmie

Czy mówienie do siebie jest zdrowe?