Przejdź do treści

Pracujesz w biurowcu? Walcz o więcej słońca!

Pracujesz w biurowcu? Walcz o więcej słońca!
Źródło. www.unsplash.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
tabletki na dłoni
Pigułka na samotność wkrótce w aptekach?
Polskie nastolatki uważają się za grube. Badania pokazują co innego
Ginekolog Michał Lipa o tym, jak i kiedy można ocenić długość i wagę dziecka
Chemioterapia: kobiety silniej odczuwają skutki niż mężczyźni
Mama Ginekolog: nie sprawdzajcie w ulotkach, czy dany lek można stosować w trakcie karmienia piersią

Niedobór światła słonecznego zagraża zdrowiu – twierdzą autorzy badań przeprowadzonych wśród ludzi pracujących w biurowcach. A za oknem coraz ciemniej, zwłaszcza po zmianie czasu…

W eksperymencie wzięło udział 49 mieszkańców Chicago. Wszyscy zaczynali pracę o dziewiątej rano, a kończyli ją o piątej po południu. Typowa dzienna szychta pracowników wielkomiejskich biurowców. Wśród uczestników eksperymentu większość (27 osób) stanowili nieszczęśnicy pracujący w pomieszczeniach pozbawionych bezpośredniego dostępu do światła słonecznego. Pozostali (22 osoby) byli szczęściarzami – ich biurka sąsiadowały z dużymi oknami. Jaki to miało wpływ na stan fizyczny i psychiczny jednych i drugich? Olbrzymi.

Ci spod okna byli za dnia bardziej aktywni fizycznie, a gdy wieczorem kładli się do łóżka, spali dłużej i głębiej. Średnio o 46 minut, jak skrupulatnie wyliczyli autorzy badań. Z ich obserwacji wynika też, że przedstawiciel uprzywilejowanej grupy z dostępem do okna otrzymywał średnio w ciągu dnia prawie trzy razy większą dawkę światła słonecznego (!), aniżeli osoba, której okno w pracy nie przysługiwało. W tej sytuacji trudno się dziwić, że ci pierwsi kipieli energią i rzadko poddawali się jesiennym i zimowym infekcjom.

Nasłonecznieni mają lepiej…

Inicjatorka badań Phyllis Zee, profesor neurobiologii z Northwestern University w Chicago, zauważyła nawet, że na podstawie wyników eksperymentu mogła łatwo ustalić, kto spośród jego uczestników ma wysoką pozycję zawodową. „Wyższe miejsce w hierarchii zawsze przekładało się na większy dostęp do światła słonecznego, na większe dawki snu i ruchu” – mówi Zee.

Uczestnicy jej badań, opisanych około miesiąc temu w „Journal of Clinical Sleep Medicine”, przez kilkanaście tygodni nasili na ręku instrumenty pomiarowe zwane aktygrafami. Są to małe, podobne do zegarka urządzenia, zwykle umieszczane na nadgarstku. Mierzą one aktywność ruchową człowieka oraz natężenie światła słonecznego w jego otoczeniu. Z zapisów aktygrafu można się dowiedzieć, ile czasu dana osoba spędza w ruchu, kiedy zasypia i wstaje, ile razy się budzi w nocy, czy ucina sobie drzemki w ciągu dnia.

„Gdybym miała w jednym zdaniu podsumować wyniki badań, powiedziałbym: im więcej naturalnego światła słonecznego za dnia, tym lepsza jakość życia za dnia i w nocy” – mówi Zee. Podkreśla ona, że najcenniejsze dla zdrowia i psychiki jest to światło, które dociera do nas w godzinach porannych i przedpołudniowych. „Zadbajmy, by wtedy mieć z nim kontakt. Zarezerwujmy sobie przynajmniej pół godziny na spacer lub jazdę rowerem do pracy. Jeśli to możliwe, w ciągu dnia zróbmy sobie przechadzkę wokół budynku lub zjedzmy lunch na zewnątrz. Nasz mózg i ciało potrzebują światła słonecznego, jak roślina wody” – mówi badaczka. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Patrz na rybki - bądź szczęśliwy!

Patrz na rybki – bądź szczęśliwy!

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Nocne światło psuje nam zdrowie

Nocne światło psuje nam zdrowie

Mądre klasy – mądre dzieci

Mądre klasy – mądre dzieci

Drzewa cenne jak zarobki

Drzewa cenne jak zarobki

Nadwaga na wynos

Nadwaga na wynos

Przyroda na depresję

Przyroda na depresję

Zielone miasto nad miastem

Zielone miasto nad miastem

Wszystkie kroki policzone

Wszystkie kroki policzone

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

Przyroda przynosi ukojenie

Przyroda przynosi ukojenie

Organizm chce pić!

Organizm chce pić!