Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Przepis na lidera: skromność z... narcyzmem

Przepis na lidera: skromność z... narcyzmem
Ilustracja: shutterstock
Narcyzm to paskudna cecha – jeśli występuje w dużym natężeniu. W mniejszych dawkach może jednak być przydatna: pomaga uwierzyć we własne siły i zmotywować się do działania. W dodatku świetnie komponuje się ze skromnością. Badania wskazują, że ta paradoksalna mieszanka właściwości cechuje skutecznych liderów.

Narcyzm to przypadłość, do której nie jesteśmy skorzy się przyznawać. W końcu mało kto chce zostać posądzony o wywyższanie się nad innych. Ale przecież do pewnego stopnia powinniśmy podobać się sami sobie – choćby po to, by się akceptować i wierzyć w wartość swoich działań. W miłości własnej należy jednak zachować umiar. W przeciwnym razie ryzykujemy utratę kontaktu z rzeczywistością, no i z innymi ludźmi. Przekonanie o własnych cnotach i talentach warto więc równoważyć odpowiednią dawką pokory i samokrytycyzmu. To nie tylko możliwe, ale też bardzo produktywne. Badania oraz doświadczenie pokazują, że ta nieintuicyjna kombinacja cech wyróżnia najlepszych liderów w środowisku pracy.

Narcyzi, skromnisie i skromni narcyzi

Granica dzieląca szefów najlepszych od najgorszych jest dosyć cienka. Bo najgorszymi przełożonymi są właśnie narcyzi. Aroganccy, opryskliwi, otaczający się potakiwaczami, uporczywie wierzący w słuszność własnych pomysłów. Łatwo dają się łapać na lep lizusom, nieprzyjemnie obchodzą się z osobami, które podważają ich opinię. Z punktu widzenia pracownika sprawa jest jasna: zarozumialec to najgorszy typ przełożonego. Jednak narcystyczni CEO nie wypadają tak efektownie, jakby chcieli, również gdy oceniać ich działalność przez pryzmat skuteczności.

Badanie empiryczne przeprowadzone na grupie 111 dyrektorów wykonawczych spółek z branży technologicznej na przestrzeni ponad dziesięciu lat wykazało, że narcyzm wprawdzie powiązany jest z większą dynamiką i rozmachem w działaniu, ale spektakularne sukcesy narcyzów bilansowane są przez ich spektakularne porażki. W rezultacie liderzy punktujący niżej na narcystycznej skali osiągają wyniki podobne (w ujęciu statystycznym) co ich „piękniejsze” odpowiedniki.

Z innego badania, opisanego w 2015 r. na łamach „Journal of Applied Psychology” (JAP), wynika, że narcystyczni przełożeni wypadają marnie pod względem zdolności motywowania pracowników. Ich podwładni spędzają więcej czasu na surfowaniu po internecie i ucinają sobie dłuższe przerwy. Znamienne, że przełożeni zaklasyfikowani jako skromni byli w stanie wykrzesać ze swoich pracowników większą produktywność. Jednak najlepiej pod tym względem radzili sobie szefowie, którzy łączyli narcyzm ze skromnością.

To mieszanka, która po chwili zastanowienia przestaje sprawiać wrażenie paradoksalnej. Połączenie przekonania o własnych kompetencjach ze świadomością swojej omylności nie jest może zjawiskiem powszechnym, ale też nie jest kombinacją rzadką. A już z pewnością jest to zestawienie cenione na rynku pracy. Według badania omówionego na łamach „JAP” skromni narcyzi byli postrzegani przez podwładnych jako bardziej skuteczni, zwiększali zaangażowanie pracowników, a zarazem ich subiektywną i obiektywną produktywność.

Siła skromnych narcyzów polega na tym, że łączą w sobie najlepsze aspekty pokory i miłości własnej. Ta druga przydaje im charyzmy oraz pewności siebie, której mogłoby im zabraknąć, gdyby dali się „ponieść” skromności. Ta pierwsza z kolei działa trzeźwiąco w obliczu przesadnej wiary we własną moc sprawczą. Ponadto pokora pozwala lepiej zmierzyć się z krytyką, dokonać rewizji swoich pomysłów i działań. A dobrze przyswojone krytyczne spojrzenie z zewnątrz ma często większą wartość niż niepohamowana kreatywność.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Popraw swoją samoocenę

Długość trwania: 5 dni

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Jak rozpoznać narcyza?

Widzisz pewnego siebie egoistę, który opowiada o tym, jaki jest wspaniały? To wcale nie musi być narcyz....
Widzisz pewnego siebie egoistę, który opowiada o tym, jaki jest wspaniały? To wcale nie musi być narcyz. Bo narcyzm wbrew pozorom wcale nie oznacza zakochania w samym sobie.

Krytyk w tobie

Znajdujesz wymarzoną ofertę pracy, postanawiasz wypróbować nowy przepis, przystojny chłopak zaprasza...
Znajdujesz wymarzoną ofertę pracy, postanawiasz wypróbować nowy przepis, przystojny chłopak zaprasza cię na randkę. Co czujesz w takich sytuacjach? Moment euforii, a po chwili bezlitosny wewnętrzny krytyk wszystko psuje: nie dasz rady, przecież ty się do tego nie nadajesz!!!

Ciągła racja to frustracja

Znowu jest okazja, aby komuś zwrócić uwagę, wytknąć błąd, powiedzieć mu, jak mógłby zrobić coś inaczej......
Znowu jest okazja, aby komuś zwrócić uwagę, wytknąć błąd, powiedzieć mu, jak mógłby zrobić coś inaczej... Znasz to uczucie? Nieustanne udowadnianie, że mamy rację, może skutecznie popsuć humor. I to nie tylko krytykowanym, ale też krytykującym!