Przejdź do treści

Rakiety śnieżne – traperska tradycja

Rakiety śnieżne - traperska tradycja
„Snowshoeing”, czyli chodzenie na rakietach śnieżnych. Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

W mieście zimy jak na lekarstwo, ale przecież w górach nadal biało! A jeśli bieganie jest tym, co was kręci, to może wypróbujecie rakiety śnieżne? Nowa zajawka – nowa moc!

Bieganie w terenie po dużym opadzie śniegu jest sporym wyzwaniem. Zakopując się w śniegu po kolana, nie jesteśmy w stanie biec, szybko mamy przemoczone stopy i nasz trening sprowadza się do „grzęźnięcia” i walki o przetrwanie. Ale nie warto rezygnować, zastępując bieżnią ruch na powietrzu. To moment, w którym możemy wprowadzić nowy element do naszego treningu i poczuć się jak dawni traperzy – wdrażamy „snowshoeing”, czyli chodzenie na rakietach śnieżnych.

Chodzenie na rakietach śnieżnych zyskuje coraz większą popularność na całym świecie. Wynika to przede wszystkim z chęci odpoczynku od miejskiego pośpiechu i gwaru na łonie natury, również w zimie. Od dawna traperzy przemierzający leśne i górskie ostępy korzystali z tego prostego rozwiązania – na drewnianą ramę naciągano skórzaną „podeszwę”, aby zwiększyć wyporność podczas wędrówek w głębokim śniegu przez rozłożenie ciężaru ciała na większą powierzchnię (coś w rodzaju bardzo krótkich nart). Ze względu na szerokość rakiet trudno mówić o bieganiu (można, ale nie należy to do przyjemności), ale szybkie chodzenie po śniegu jest doskonałym treningiem siłowo-wydolnościowym. Po pierwsze, dźwigamy około dodatkowego kilograma na każdej stopie, a po drugie, pokonywanie określonego dystansu po śniegu (zwłaszcza jeżeli teren jest pagórkowaty) powoduje, że trudno jest utrzymać niskie tętno. Do całego zestawu najlepiej dodać jeszcze kijki z szerokimi talerzykami i mamy trening mięśni obręczy barkowej.

Poza krótkim codziennym treningiem możemy doskonale bawić się w weekendy, przemierzając w rakietach śnieżnych dłuższe trasy i łącząc to np. z nocowaniem w schroniskach lub… pod namiotem – wersja dla modnych twardzieli. Wypierający metroseksualność styl lumberjack nie może sprowadzać się do pozerskiej brody. Taki image zobowiązuje też do czegoś więcej niż noszenie flanelowej koszuli.

A kobiety przede wszystkim muszą zadbać o ciepło stóp i dłoni, gdyż te zazwyczaj narażone są na szybsze wychłodzenie. Poza tym wspólne wędrówki, treningi czy nawet zimowy survival będą niezapomniane.

Jak się do tego zabrać?

Rakiety śnieżne - traperska tradycja

Zdjęcie: shutterstock

Nie musimy od razu kupować rakiet śnieżnych. Na początek najlepiej jest je wypożyczyć. Świetną formą ruchu, wypoczynku i testowania sprzętu jest na przykład odwiedzenie Beskidu Żywieckiego, w którym działa sieć wypożyczalni rakiet śnieżnych zorganizowana w schroniskach i bacówkach.

Jeżeli już zdecydujecie się na spędzanie wolnego czasu w ten sposób, to warto odwiedzić stronę szlaki.rakiety.pl, która ułatwi planowanie nowych wycieczek. A po tak spędzonej zimie na treningach biegowych odczujecie dużą zmianę. Będziecie mieli „rakiety w nogach”.

Osobom, które lubią rywalizować i zamiast wędrówek preferują jednak bieganie na rakietach, polecamy odwiedzenie Gór Bystrzyckich. Po raz drugi w Spalonej (niedaleko Kotliny Kłodzkiej) zorganizowane zostały Otwarte Mistrzostwa Polski w Biegu na Rakietach Śnieżnych. Startować mogli wszyscy chętni, a udział w imprezie był bezpłatny. Za rok pewnie odbędzie się to samo! Dla wszystkich sportowców to doskonałe zwieńczenie ciężko przepracowanego okresu zimowego. Szykujcie się na kolejny sezon.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Speedriding – śmigaj jak James Bond!

Speedriding – śmigaj jak James Bond!

Łyżwy – zimowy trening na każdą pogodę

Łyżwy – zimowy trening na każdą pogodę

Zimą biegamy, ale na nartach!

Zimą biegamy, ale na nartach!

Snowboard – szus na jednej desce

Snowboard – szus na jednej desce

Czas na narty!

Czas na narty!

Nurkowanie - najlepsze destynacje

Nurkowanie – najlepsze destynacje

Kanioning – najlepsze destynacje

Kanioning – najlepsze destynacje

Surfing – najlepsze destynacje

Surfing – najlepsze destynacje

Rowery górskie – najlepsze destynacje

Rowery górskie – najlepsze destynacje

Wspinaczka – najlepsze destynacje

Wspinaczka – najlepsze destynacje

Kajakowy reset

Kajakowy reset

Street Workout - powrót na trzepak

Street Workout – powrót na trzepak