Przejdź do treści

Sezon na biegówki

Sezon na biegówki
Zdjęcie: www.biegowkinamlocinach.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo

Bieganie na biegówkach jest fajne, bo jest proste. To tak jak z jazdą na rowerze – raz załapiesz i już na zawsze umiesz.

„Wiele osób pukało się w czoło, gdy mówiliśmy, że organizujemy bieganie z instruktorem o ósmej rano w sobotę. A okazało się, że ponad 60 osób wstało tak rano, żeby pokręcić się po lesie na biegówkach. To niesamowite! Biła od Was niezwykła moc. Moc ludzi zadowolonych z życia!” – napisał na Facebooku Łukasz Marks, który już trzeci sezon prowadzi rodzinną wypożyczalnię nart biegowych na warszawskich Młocinach.

Wśród tych, którzy pukali się w głowę, byłam również ja. Ale zrozumiałam, o co w tym chodzi, kiedy ruszyłam się sprzed komputera i w piątkowy mroźny wieczór (odczuwalna minus 10) znalazłam się w grupie osób, które przyszły do wypożyczalni Łukasza na zajęcia dla początkujących. Myślałam, że będzie nas z 10–15 twardzieli. Komu by się chciało jechać nocą w taki mróz na koniec miasta? Tymczasem chętni przybyli tak licznie, że trzeba było podzielić nas na dwie grupy. I kiedy z biegówkami pod pachą przechodziliśmy na światłach Wisłostradę, żeby dostać się do parku Młocińskiego, kierowcy zza szyb patrzyli na nas jak na kosmitów. To się czuło.

Dwie godziny później gadaliśmy z Łukaszem w knajpie Przystanek Młociny, którą prowadzi tuż przy wypożyczalni.

Satysfakcja gwarantowana

Sezon na biegówki

Zdjęcie: www.biegowkinamlocinach.pl

Bieganie na biegówkach jest fajne, bo jest proste. To tak jak z jazdą na rowerze – raz załapiesz i już na zawsze umiesz. Jest to ruch aerobowy, korzystny dla organizmu i – co bardzo ważne – w tym sporcie wysiłek można dozować. Jeżdżąc szybciej lub wolniej, dopasowujemy go do swoich możliwości. Biegówki nie wymagają żadnego specjalnego przygotowania, mogą na nich biegać osoby w każdym wieku, również seniorzy. Jedyna rada, jaką mam, to żeby nie ubierać się za ciepło. Prawidłowo, jeśli przed startem będziemy odczuwać lekkie zimno. Najgorzej spocić się podczas biegu i potem wychłodzić.

Biegać można u nas o każdej porze, także wieczorem. Nocna wycieczka do lasu z latarkami czołówkami to niezapomniana przygoda. Zresztą zimą w lesie nigdy nie jest tak do końca ciemno. Nasi zaprzyjaźnieni instruktorzy kilka razy w tygodniu prowadzą zajęcia dla początkujących. Od niedawna prowadzimy zorganizowane grupy również dla tych, którzy biegania już liznęli.

Lubię zabierać na biegówki tych, którzy nigdy nie biegali i nie spodziewają się, co ich czeka. Widok roześmianych twarzy jest dla mnie najlepszą zapłatą. Wiele z tych osób wraca potem z rodzinami, przyjaciółmi i znajomymi znajomych. To daje mi poczucie sensu tego, co robię.

Marzy mi się…

Sezon na biegówki

Zdjęcie: www.biegowkinamlocinach.pl

Marzy mi się przejście na biegówkach trasy 300 kilometrów w górach, od schroniska do schroniska. I na pewno kiedyś to zrealizuję. A może zabiorę grupę? Pewnie jest więcej takich, którzy chcieliby to zrobić. Na pewno zorganizuję też wyprawę rowerową w góry. Nie chodzi o jakieś ekstrema, tylko tak, żeby sobie pojeździć. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że na Skrzyczne można z Istebnej wjechać na rowerze, zamiast wyciągiem. I że to wcale nie musi być takie trudne.

Moje motto życiowe brzmi: „Naucz się zarabiać na swojej pasji, a nie spędzisz ani dnia w pracy”. Nigdy nie miałem szefa. Zawsze byłem wolnym strzelcem.

Zauważyłem taką prawidłowość: jak mi się już znudzi moja bieżąca fascynacja, wtedy zaczynają się tym interesować inni. Na biegówkach to ja biegałem dziesięć lat temu, kiedy nikt nawet o tym nie myślał. Dopiero po kilku latach znajomi zaczęli pytać mnie, jak to z tym jest, czy można gdzieś kupić, a gdzie się biega. Wyczułem, że coś jest na rzeczy. Wtedy ktoś mi poradził, żebym pojechał do wypożyczalni biegówek w Powsinie i zobaczył, co tam się dzieje. Pojechałem o 7 rano i zobaczyłem setkę osób czekających na mrozie w kolejce po narty. I już wiedziałem, jaki biznes trzeba zacząć.

Za pięć lat, zobaczy pani, w modzie będą narty turowe, w których chodzi się po górach i zjeżdża na dziko, poza szlakiem. Będzie na to szał. A! Mam jeszcze jedno marzenie: zrobić salto na desce surfingowej. Kiedyś mi się uda.

Rodzinny interes

Sezon na biegówki

Zdjęcie: www.biegowkinamlocinach.pl

Przez ponad 20 lat byłem informatykiem. Robiłem najgorszą robotę, czyli oprogramowanie dla banków. Na początku w informatyce było fajnie – małe firmy, kameralna i przyjazna atmosfera, wszystko się załatwiało na telefon. Potem przyszły korporacje i kompletnie się zmieniło. Nie chciało mi się z tym szarpać. Rzuciłem to w cholerę.

Plus roboty informatyka był taki, że zarabiałem górę pieniędzy. Nie miałem problemu z kupnem dużej liczby nart na początek. Zacząłem od 50 kompletów, tak od ręki, i bardzo szybko się okazało, że to za mało. Dokupiłem drugie tyle. I potem jeszcze. To nasz trzeci sezon i obecnie mamy aż 300 kompletów nart. A zainteresowanie biegówkami ciągle rośnie. Zrobiło się z tego przedsięwzięcie na dużą skalę. W niedziele do południa zwykle mamy wypożyczonych już 200 par nart.

Obsługa tego wszystkiego nie jest taka prosta, jak się wydaje, dlatego pracujemy całą rodziną. Syn jest zawodowym brydżystą, więc zajmuje się rezerwacjami. Wszystko pamięta. Nawet panią, która 3 tygodnie wcześniej zmieniła rezerwację o pół godziny. Żona ogarnia kasę i biuro. Ja organizację i promocję – stronę internetową, profil na Facebooku. Pomaga nam też 12 letnia córka.

Tak, oczywiście wszyscy biegamy. Tylko że teraz, w sezonie, to nie bardzo mamy kiedy.

Biegówki na Młocinach, Warszawa, ul. Żubrowa 15a
Szczegółowe informacje na temat terminów, zajęć, sprzętu na www.biegowkinamlocinach.pl

Zajęcia dla początkujących i zaawansowanych są bezpłatne, jeśli wypożycza się narty u Łukasza (wypożyczenie to 35 zł), dla osób z własnymi nartami – 20 zł. Zajęcia trwają ok. 2 godzin.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Justin Bieber. Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?

Justin Bieber. Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?

Jamie Dornan. Witaj, panie Grey.

Jamie Dornan. Witaj, panie Grey.

Kurier na ostrym

Kurier na ostrym

Nagie ciała sportowców

Nagie ciała sportowców

Melissa McCarthy. Aktorka na plus.

Melissa McCarthy. Aktorka na plus.

Rower zamiast autobusu

Rower zamiast autobusu

Bieganie to mój pancerz

Bieganie to mój pancerz

Kamil Stoch - jak się robi mistrza?

Kamil Stoch – jak się robi mistrza?

Kate Winslet. Aktorka wyluzowana

Kate Winslet. Aktorka wyluzowana

Robert Korzeniowski pokazuje, jak dobrze chodzić

Robert Korzeniowski pokazuje, jak dobrze chodzić

Jazda konna - zdrowa pasja

Jazda konna – zdrowa pasja

Joanna od psów

Joanna od psów