Przejdź do treści

Smartfonowi podglądacze natury

Smartfonowi podglądacze natury
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Wycieczka do lasu i parku to doskonała okazja, by poznać nowe gatunki zwierząt, roślin i grzybów. Nie znasz ich nazw? Pomoże ci internetowa społeczność.

Parę miesięcy temu w ramach eksperymentu grupa naukowców z Open University w Londynie uruchomiła stronę internetową o nazwie iSpot. Jej zadaniem jest niesienie pomocy początkującym miłośnikom natury, którzy podczas spaceru dostrzegli coś intersującego i chcieliby się dowiedzieć, cóż to takiego jest. Założenie było takie, że to inni internauci udzielą im informacji, a jeśli i oni nie dadzą rady, wtedy do akcji wkroczą prawdziwi naukowcy.

Powody uruchomienia strony były dwa, w tym jeden… prozdrowotny. Pomysłodawcy chcieli zobaczyć, czy da się w ten sposób zachęcić do wycieczek terenowych ludzi, którzy na co dzień niekoniecznie ruszają się z domu, ponieważ są przyklejeni do internetu i komputera. – Skoro naprawdę nie mogą się rozstać z siecią, to niech chociaż także się ruszają – mówi prof. Jonathan Silvertown, główny autor inicjatywy. Pomysł skierowany jest głównie do młodych ludzi, z racji tego, że to oni są największymi entuzjastami urządzeń mobilnych. – Smartfon to dla nich ważne narzędzie komunikacji, rozrywki i edukacji. Zamiast z tym walczyć, chcemy to wykorzystać i z pomocą smartfona stworzyć nową generację entuzjastów przyrody. A przy okazji zachęcić ich do aktywności fizycznej – mówi naukowiec.

Choć uruchomieniu strony nie towarzyszyła żadna kampania medialna, w ciągu paru miesięcy jej twórcy musieli poprosić uczelnię o przydzielenie im silniejszego komputera. Ludzie, nie tylko młodzi, zaczęli wrzucać tysiące fotografii. Pod każdym zdjęciem trwały ożywione dyskusje na temat tożsamości sfotografowanego obiektu. W krótkim czasie wokół strony wykiełkowała pokaźna społeczność, obejmująca początkowo Wielką Brytanię, potem Australię i RPA, a ostatnio coraz bardziej się globalizująca.

Ludzie zadają zagadki, udzielają sobie informacji, dzielą się wrażeniami. Słowem, zdobywają wiedzę podczas wędrówki po lesie, górach czy w ramach zwyczajnego spaceru po parku. Coraz częściej całe klasy szkolne ruszają w teren, aby zapolować na ciekawe zdjęcia przyrody i przesłać je na stronę. To szczególnie cieszy Silvertona. – Dzieciaki się ruszają z korzyścią dla ich zdrowia i jednocześnie stają się wrażliwe na przyrodę – mówi. Niedawno pewina sześciolatka zrobiła zdjęcie ćmie, która – jak się okazało – reprezentuje nowy gatunek w Wielkiej Brytanii. Zoolodzy byli zachwyceni, a mała bohaterka trafiła do gazet. I jak tu nie kochać smartfonów?

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Patrz na rybki - bądź szczęśliwy!

Patrz na rybki – bądź szczęśliwy!

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Nocne światło psuje nam zdrowie

Nocne światło psuje nam zdrowie

Mądre klasy – mądre dzieci

Mądre klasy – mądre dzieci

Drzewa cenne jak zarobki

Drzewa cenne jak zarobki

Nadwaga na wynos

Nadwaga na wynos

Przyroda na depresję

Przyroda na depresję

Zielone miasto nad miastem

Zielone miasto nad miastem

Wszystkie kroki policzone

Wszystkie kroki policzone

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

Przyroda przynosi ukojenie

Przyroda przynosi ukojenie

Organizm chce pić!

Organizm chce pić!