Przejdź do treści

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
5-10-8 – prosta zasada zdrowego serca
Lacoste wypuściło wzruszającą reklamę o destrukcyjnej kłótni dwojga zakochanych
Trenujesz jak szalona i wciąż nie widzisz efektów? Diabeł tkwi w szczegółach!
Gluten – czym jest i kto powinien go unikać?
Gluten – czym jest i kto powinien go unikać?
Kiedy dziecięcą gondolę zamienić na spacerówkę i czym się kierować? Podpowiada na Instagramie Mama Fizjoterapeutka

Osoby, które raz w tygodniu uczestniczą we wspólnych wędrówkach na łonie natury, rzadziej cierpią na depresje i nerwice. I nie tłumaczcie sobie, że za zimno!

Kilkuset uczestników takich grupowych peregrynacji po lasach, łąkach, górach i dolinach obserwowali przez pięć lat specjaliści od medycyny środowiskowej z uniwersytetu w Cambridge. Ta forma aktywności, zarówno fizycznej, jak i społecznej, zorganizowana w formie „klubów piechurów”, nie jest specjalnie popularna w Polsce, za to szybko zdobywa zwolenników w wielu innych krajach – od Japonii po Kanadę. – Idea jest prosta i dlatego tak genialna. Łatwiej się zmobilizować do długiego spaceru, gdy robimy to wspólnie z innymi ludźmi – mówi współautorka badań Sarah Hanson.

Obserwacje wykazały, że wystarczy godzina niezbyt intensywnego (ale też nie przesadnie powolnego) marszu tygodniowo, aby nasz układ nerwowy odniósł z tego korzyść. Hanson i jej koledzy tym razem nie zastosowali rozmaitych modnych dziś narzędzi diagnostycznych służących do podglądania pracy szarych komórek. Nie sprawdzali więc, który dokładnie kawałek mózgu korzysta najbardziej na takich zajęciach. Po prostu co pół roku rozdawali piechurom z różnych krajów ankiety i regularnie sprawdzali ich stan zdrowia. Monitoring ruszał w momencie zgłoszenia akcesu do „klubu wędrowca”. – Punkt zero, czyli stan początkowy, był dla nas bardzo ważny. Chcieliśmy poznać motywacje, cele, oczekiwania ludzi – mówi Hanson.

Wśród uczestników badania nie było osób cierpiących na pełnoobjawowe depresje czy nerwice, ale byli ludzie z niektórymi symptomami tych zaburzeń. Jeszcze nie chorzy, ale już w grupie ryzyka. Nie przyjmowali oni jeszcze żadnych leków, natomiast za radą swoich lekarzy rodzinnych lub psychologów zgłosili się do „klubów wędrowców”, z nadzieją, że regularna aktywność fizyczna i przebywanie w większym gronie ludzi przyniesie im korzyść. – I tak rzeczywiście się stało. Ci, którzy wytrwali przynajmniej rok, czyli zaliczyli przynamniej kilkadziesiąt wspólnych wycieczek terenowych, napisali w ankietach, że ich samopoczucie znacznie się poprawiło w tym czasie – relacjonuje Hanson. Oczywiście wszyscy wzmacniali przy okazji także system odpornościowy i układ krążenia oraz zwiększali wydolność płuc.

Współautor badań, prof. Andy Jones, który zajmuje się także ekonomiczną stroną takiej profilaktyki chorób psychicznych, podkreśla, że regularne marsze to najtańszy sposób na zmniejszenie ryzyka wielu dolegliwości i ograniczenia wydatków na leki.  – Jeśli nie liczyć kosztów wygodnego ubioru, można uznać, że jest to niemal darmowa forma rekreacji – podkreśla Jones. Zwraca on uwagę, że roczny koszt leczenia osoby chorej na depresję wynosi w Unii Europejskiej około 3-4 tys. euro. W skali całej Unii Europejskiej koszty bezpośrednie (leczenie, rehabilitacja) i pośrednie (np. nieobecność w pracy) zaburzeń afektywnych, w tym głównie depresji, przekraczają rocznie 100 mld euro. – Same wędrówki nie każdemu pomogą, ale nawet w cięższych przypadkach mogą stanowić formę terapii – podkreśla naukowiec. Artykuł opisujący badania naukowców z Cambridge ukazał się w sierpniu tego roku w czasopiśmie naukowym “British Journal of Sports Medicine”.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Depresja w masce. Jak ją zdekonspirować i zadziałać skutecznie?

Sprite walczy z nienawiścią w Internecie. „Z miłością do hejterów” – właśnie tak powinny wyglądać reklamy!

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

depresja smutna dziewczyna

Depresja to nie jest po prostu smutek. Choroba objawia się w sposób – dla laika – nieoczywisty

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

Zakryj blizny tatuażem. Świetna inicjatywa z okazji Tegorocznego Dnia Świadomości Autoagresji

oddział psychiatria

Ostatni oddział psychiatryczny dla dzieci w Warszawie nie zostanie zamknięty. Uspokaja rzecznik NFZ

Kobieta w szpitalu

Coraz mniej lekarzy, coraz więcej pacjentów. Ostatni w Warszawie oddział psychiatryczny dla dzieci zostanie zamknięty

Doskwiera ci ciągłe zmęczenie? To może być objaw poważnej dolegliwości. Zbadaj się

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

mama i dziecko

Przełom w leczeniu depresji poporodowej. FDA zatwierdziła nowy lek. Szybki, skuteczny, ale bardzo drogi

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

„Postanowiłam, że to ja wydymam bulimię, a nie ona mnie”. Aleksandra Dejewska o wyjściu z zaburzeń odżywiania

Top 5 produktów na dobry nastrój. Co poprawia nam samopoczucie?

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

„Im więcej zrobimy dla siebie w wieku średnim, tym większe mamy szanse na udaną starość. Na swoją starość pracujemy też tym, jacy jesteśmy dla ludzi”. O depresji ludzi starych rozmawiamy z prof. Dominiką Dudek

Masz dzisiaj bardzo kiepski dzień? Przeczytaj 10 zdań mądrych kobiet, które motywują ludzi z dołkiem

„Przed ostatnim epizodem pomyślałam, że kolejnego nie przeżyję. Ale dziś myślę, że przeżyję, tylko wcześniej pójdę po pomoc”. Alicja o wychodzeniu z depresji

daria rybicka

„Jeżeli masz jakąś wątpliwość, czy sposób odżywiania wpływa na twój układ nerwowy, sprawdź to!” Dietetyk Daria Rybicka o diecie w leczeniu depresji

Kobieta stoi smutna przy szybie i patrzy przed siebie

Przyczyny, objawy i terapia w sytuacji wystąpienia zaburzeń lękowo-depresyjnych

Kobieta cierpiąca na dystymię siedzi smutna na podłodze obejmując kolana rękami.

Dystymia – przewlekła depresja. Czym dokładnie jest i jak ją leczyć?

„Każdego dnia 2 nastolatków próbuje odebrać sobie życie”. Zobacz najnowszą kampanię „(Nie)widzialna nastoletnia depresja”

Chcesz zrzucić kilka kilogramów? Spróbuj koktajli z odpowiednimi składnikami, które podkręcają metabolizm