Przejdź do treści

Sprawdź swoją skalę akumulacji

Sprawdź swoją skalę akumulacji
Skala akumulacji pokazuje jaką ilosć pracy jesteśmy w stanie wykonać efektywnie. Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya
tebalet z rentgenem płuc leży na biurku
Rak płuc – nadchodzi rewolucja? „Dotychczas uważaliśmy, że jest to choroba śmiertelna”

Pojęcie „skali akumulacji” pochodzi z języka informatycznego. Określa ilość pracy, którą komputery mogą wykonać efektywnie. I pod tym względem wcale nie różnimy się od naszych laptopów czy smartfonów. My też mamy taką ilość pracy, którą możemy wykonać łatwo, sprawnie i efektywnie. Tylko trzeba tę swoją skalę znać!

Najpierw krótki eksperyment: zastanów się, jak czytasz książki. Czy czytasz zwykle jedną – naraz, od początku do końca? A może lubisz równolegle sięgać po dwie, trzy, nawet cztery lektury, przeczytać jeden rozdział i odkładać je na półkę, aby wrócić do nich za kilka tygodni? Odpowiedzi na te pytania mogą pomóc ci wyznaczyć własną skalę akumulacji. Warto, bo – jeśli wierzyć psychologom takim jak Amerykanin Richard Carlson – wiele bardzo kompetentnych osób nie potrafi wywiązać się ze swoich zobowiązań właśnie z tego prostego powodu: bo nie znają swojej „skali akumulacji”.

Podstawowe założenie jest takie, że każdy z nas ma swój niepowtarzalny temperament, od którego zależy, ile zadań, projektów czy zajęć możemy brać na swoje barki w danym momencie, aby móc w każdym z nich uczestniczyć w pełni lub każde z nich zrealizować. Bardzo często jest jednak tak, że harmonogram pracy (ośmiogodzinny dzień pracy czy przerwy na lunch o tej samej porze) układany jest tak, jakby wszyscy pracowali w tym samym tempie, z taką samą efektywnością w tym samym czasie i – co najważniejsze (i może najbardziej zaskakujące!) – z identyczną „skalą akumulacji”!

– Są osoby, które potrafią skupić się tylko na jednym projekcie i nad nim pracują od A do Z, od początku do końca, nie znajdując czasu i uwagi na cokolwiek innego – mówi psycholog Grzegorz Piwoński. – Są jednak też tacy, którzy mając do wykonania dokładnie jeden projekt, tracą motywację, sens działania, chęć i w efekcie, nawet jeśli wykonają to zadanie, to nie tak dobrze, jak by faktycznie potrafili. Po prostu brakuje im bodźców. Może w ich sytuacji warto byłoby rozłożyć taki projekt na trzy lub cztery mniejsze? – dodaje psycholog. – Wniosek jest prosty: idealnej metody nie ma. Każdy ma swoją. To, że ja uwielbiam pracować pod presją czasu, najlepiej przy trzech zupełnie różnych zadaniach, na przykład prowadząc zajęcia, koordynując inny projekt i pisząc artykuł, może oznaczać, że mój znajomy pracujący na podobnym stanowisku spojrzy na mnie ze zdziwieniem, dlaczego działam w tak niezrozumiały dla niego sposób – tłumaczy Piwoński.

Skala akumulacji – sprawdź i działaj sprawnie!

Sprawdź swoją skalę akumulacji

Ilustracja: shutterstock

Często jest oczywiście tak, że nie mamy wpływu na to, na czym w danej chwili absolutnie musimy się skupić. Naukowcy z Kalifornii obliczyli ostatnio, że dziennie dociera do nas aż sto tysięcy słów. To ponad dwa razy więcej niż jeszcze trzydzieści lat temu. A gdy dodamy do tego wszystkie obrazy, zdjęcia, filmy, to okazuje się, że dziennie przetwarzamy 34 gigabajty informacji, czyli niemal tyle, co nowoczesny, sprawny komputer. – W sytuacji, gdy zadania są nam przydzielane odgórnie, zawsze możemy próbować sami jakoś je sobie podzielić, rozkładając je choćby na etapy – radzi psycholog. – Gdy wiem, że optymalna dla mnie liczba zadań, w jakie jestem zaangażowany, waha się między trójką a czwórką, lubię podzielić nawet jeden duży projekt na trzy, cztery części i w danej chwili skupiać się tylko na jednej z nich, nie myśląc nawet przez chwilę o pozostałych. To oczywiście bywa trochę sztuczne, ale zapewniam, że pomaga – dodaje ekspert.

Skala akumulacji – jak to sprawdzić?

Jak zmierzyć własną „skalę akumulacji”? Sposobów jest kilka. Można uważnie obserwować siebie i testować, przy jakiej liczbie zadań i obowiązków czujemy się najlepiej. – Chodzi o znalezienie optimum między przeciążeniem pracą a poczuciem niedociążenia – podpowiada ekspert. – To niedociążenie często może osłabiać naszą koncentrację albo drastycznie zmniejszać motywację do pracy. W efekcie nie chce nam się zabierać nawet do tych niewielu projektów – dodaje. Popularny jest też wspomniany sposób z obserwacją tego, jak czytamy książki albo… jak zabieramy się za domowe porządki! Czy najpierw zajmujemy się łazienką, potem kuchnią, a dopiero potem sypialnią, czy krążymy między kolejnymi pomieszczeniami, ścierając kurze, odkurzając, myjąc podłogi. Metafor, jakie znajdują badacze tego zjawiska, jest wiele, ale zdaniem ekspertów kluczowa jest autorefleksja i spokojne obserwowanie samego siebie.

Znajomość „skali akumulacji” wiąże się nie tylko z zawodowymi obowiązkami, ale też ze sprawami prywatnymi i postanowieniami. Może zatem jednym z kluczy do dotrzymania postanowień, zrealizowania wyzwań, jakie stawiamy przed sobą i zminimalizowania prokrastynacji w naszym życiu jest określenie, w jakiej sytuacji czujemy się najlepiej. A potem realizacja, zgodnie z naszym – i tylko naszym! – tempem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak zamykać sprawy?

Ile powinien trwać urlop?

Zerwij z „Czy zasłużyłem?”

Naucz się cieszyć sukcesem

Jak odpocząć w jeden wieczór?

Udawanie kogoś jest groźne

Dlaczego nie warto narzekać

Czy mówienie do siebie jest zdrowe?

Sztuka odpuszczania w 4 krokach

Jak rozpoznać narcyza?

5 rzeczy, za które polubią cię inni

Odkryj potęgę próbowania