Przejdź do treści

Stoicyzm dziś, czyli jak być szczęśliwym

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Lekarz bada śledzionę pacjentki
Mama Pediatra zaleca szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i Haemophilus influenzae typu B
Stringi na schodach przed sądem w Cork (Irlandia)
Majtki oznaką protestu. Kobiety w Irlandii oburzone po skandalicznym wyroku
dachy domów z kominami, z których leci dym
Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci
Modelki Victoria's Secret
Jan Singer, dyrektor generalna, opuszcza Victoria’s Secret
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał

Już nie masz ochoty czytać o szczęściu, prawda? Ale brak nerwów, spokój i życie w zgodzie ze sobą to nadal twoje piękne marzenia. Teraz ‒ uwaga – możesz je spełnić. Łatwo i bezpłatnie. Zacznij myśleć jak stoik.

Za górami, za lasami, w starożytnej Grecji żył sobie niegdyś Zenon, a dokładnie Zenon z Kition, który zapoczątkował pewną filozofię – stoicyzm. Stoicyzm to całkiem rozsądny, ale jednocześnie szczęśliwy sposób życia. Tak, tak – rozsądek i szczęście mogą iść w parze. W stoickim rozumieniu sednem słowa szczęście jest poczucie spokoju. Choć nazwa „stoicyzm” często kojarzy się z biernością, w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Stoicyzm zakłada, że aby utrzymać stan spokoju, należy nieustannie nad sobą pracować. Kluczem do otwarcia bram stoicyzmu jest pogodzenie się ze światem. Jak je otworzyć? Najpierw trzeba zrozumieć, o co w tym chodzi…

Świat wyobrażony vs. świat prawdziwy

Czuję złość. To wszystko wina szefa. Jutro na pewno w pracy będzie okropny dzień. Czyżby? Świat, który nas otacza, względnie jest obiektywny i mógłby takim pozostać, gdyby nie jeden drobny fakt – że jest także… subiektywny. Każdy z nas ma bowiem pewne osobiste wyobrażenie na temat zdarzeń i rzeczy istniejących w życiu. To indywidualne spojrzenie powodowane jest własnymi doświadczeniami, które nieustannie zbieramy. Dlatego też to, co myślimy o otaczającym nas świecie, to nasze wyobrażenia na jego temat, które zawsze mamy ze sobą i które decydują o poziomie naszego spokoju, czyli stoickiego poczucia szczęścia. Oznacza to, że szczęścia upatrujemy nie w samych zdarzeniach i faktach, lecz we własnych opiniach i odczuciach na ich temat. Gdyby było inaczej, to wszyscy na wieść o otrzymaniu przez Boba Dylana literackiej nagrody Nobla odczuwalibyśmy to samo. A tak nie jest. Wyobrażenia stanowią swoisty bufor między naszym umysłem a światem. To tutaj mieszczą się uczucia, także te trudne, jak lęk, smutek, cierpienie, złość, nienawiść czy zazdrość. „Od tego, co sobie wyobrażasz, zawisł twój sposób myślenia” – napisał Marek Aureliusz w swych „Rozmyślaniach”.

Na szczęście błędnym wyobrażeniom można przeciwdziałać. I to własną bronią. Należy zważać na pozory, a na problemy spoglądać w należytej im złożoności. Warto zaufać wyobrażeniom spokojnie przemyślanym, a nie tylko tym spontanicznym. Fałszywym wyobrażeniom powinno się dawać opór odpowiednio wcześnie, a gdy się pojawią, postarać się ograniczyć ich wpływ. Przyda się też świadomość, że jedne wyobrażenia zastępujemy drugimi. Mowa tu po prostu o tym, żeby kontrolować swoje myśli i starać się adekwatnie oceniać otoczenie tak, by fałszywymi uczuciami nie przesolić sobie życia. Czyli jutro w pracy będzie, co będzie. I nic poza tym.

Rzeczy zależne vs niezależne

Szef zwolnił cię z pracy, bo nie mógł się z tobą dogadać, a ty myślisz, że to twoja wina – opinie innych to, oprócz zdrowia, polityki, pogody, statusu społecznego, przykład rzeczy niezależnych, tj. takich, na które nie mamy wpływu. Natomiast zależne od nas, czyli od naszej woli, jest to, na co możemy realnie wpłynąć, czyli stan emocjonalny, usposobienie, własne myśli, postawa wobec świata, wartości i cele. Współczesny stoicyzm zakłada, że rzeczy niezależne to te, które można utracić. Co więcej, zakłada także, by o te rzeczy niezależne nie dbać, zupełnie je ignorować. W tym przypadku nie należy przejmować się opinią szefa, tylko zastanowić się nad własną postawą. Dbać możemy o swoją pracowitość, lojalność i szczerość, a szef i tak pomyśli, co pomyśli. Skupianie się na rzeczach od nas niezależnych to wpędzanie się w niewolę, która przynosi niepokój, czyli poczucie braku szczęścia. Zatem skupmy się na jakości własnej pracy i zastanówmy się, czy jest ona odpowiednia. Czy ta praca to była właśnie ta.

Myśleć jak stoik

Przyjrzyjmy się temu na przykładzie. Chcesz się w coś zaangażować, np. zmienić pracę, co wymaga zmiany kwalifikacji, i nie wiesz, czy to dobry moment. Logika i racjonalne myślenie to stoicka domena, która jest podstawą takiego działania. Bez niej ani rusz. Zamiast spontanicznie zapisywać się na różne kursy, przemyśl decyzję na spokojnie.

1.Określ, czy potrafisz teraz zrobić to, co chcesz – określ swoją naturę, predyspozycje, np. jakie masz nastawienie do podejmowania nowych wyzwań, jaki jest styl twojej pracy, zespołowy czy bardziej indywidualny, w czym jesteś najlepszy.

2.Określ kierunek i cel działania – ustal rzeczy ważne i nieważne, czyli na co masz wpływ, a co jest poza twoim zasięgiem. Powiedz, jak i po co chcesz to zrobić.

3.Określ środki, jakimi dysponujesz – siły i sposoby, szczególnie zwróć uwagę na te, których brakuje, np. czas i pieniądze.

4.Rozważ konsekwencje działania – za i przeciw dla siebie i świata, jak np. plusy z podnoszenia kwalifikacji, a minusy z tymczasowego braku zarobkowania i początkowego braku doświadczenia.

5.Pamiętaj o całościowym planie – pracując nad szczegółem, pamiętaj o ogóle, kształcąc się, nie trać wizji potrzeb i trendów rynku pracy.

6.Pamiętaj o celu – w każdej chwili musisz znać odpowiedź na pytanie, po co to robisz. Musisz wiedzieć, że naprawdę pomoże ci to w zdobyciu lepszej pracy.

7.Pamiętaj o wielowymiarowości działania – długofalowej perspektywie i wieloznaczności. Weź pod uwagę możliwości dalszego rozwoju w tej dziedzinie.

8.W przypadku zmiany okoliczności – przemyśl postępowanie od nowa.

Zatem udanych i przemyślanych – stoickich – decyzji!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dizajn dla zmysłów

Neurony do lamusa. Czas na glej!

Lenistwo. Służy nam czy nie?

Po zdrowie do lasu!

Kilka faktów o (nie)przytulaniu

Egomaniak

Udręki szczęki – słów kilka o nerwowych nawykach

Związek to wybór – nie zawsze dobry.

Wszyscy kłamiemy

Pozbądź się lęku, żyj tu i teraz

Mózg nie lubi świąt?

Mózg nie lubi świąt?

Sztuka wydłuża życie!

Sztuka wydłuża życie