Przejdź do treści

Świąteczne melodie i… zszargane nerwy

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dziewczyna hamak
5 patentów na wiosenne przemęczenie. Sprawdź, jak ustrzec się przed kacem po zimie
Zdrowy posiłek na stole
Odchudzanie a efekt jo-jo. O gubieniu kilogramów opowiada diabetolog prof. Leszek Czupryniak
Pomysł na małże
Masz ochotę na makaron? Spróbuj małży w towarzystwie koperku i białego wina
Kobieta siedzi na podłodze i je
Znów spóźnia ci się okres? Trenujesz? Odchudzasz się? Poznaj możliwe przyczyny zaburzonego cyklu miesiączkowego
10 sposobów na to, by nie zwariować. Radzi Kasia Bem

Co za dużo, to niezdrowo – głosi porzekadło, które czasem należy odczytywać całkiem dosłownie. Na przykład w odniesieniu do świątecznych szlagierów odtwarzanych przez placówki handlowe. Psychologowie twierdzą, że nadmiar tego typu wrażeń muzycznych może się odbić negatywnie na zdrowiu psychicznym.

Kolędowe „rimejki” płynące z głośników w galeriach handlowych na niektórych działają kojąco, innym działają na nerwy. Tych ostatnich raczej przybywa, bo sezon świąteczny w marketingu rozpoczyna się absurdalnie wcześnie – a wraz z nim idzie w ruch cały arsenał środków perswazyjnych czerpiących z bożonarodzeniowej tradycji. W rezultacie pojawia się uczucie przesytu, które prowadzi do rozdrażnienia. Dla wielu osób sprawa będzie mieć wymiar raczej humorystyczny, ale pracownikom handlu nękanym świąteczną muzyką nie jest do śmiechu. Fenomen oczywiście nie ogranicza się do Polski. Niedawno nad tematem pochyliła się brytyjska telewizja Sky News.

Muzyczna jazda bez trzymanki

W przygotowanym przez tę stację materiale w imieniu handlowców wypowiada się Gary Grant, współtwórca The Entertainer, największej sieci sklepów z zabawkami na Wyspach. Jak z satysfakcją przyznaje, w placówkach tej marki muzyka świąteczna rozbrzmiewa już w połowie października. Wówczas co czwarta odtwarzana piosenka ma charakter świąteczny. W listopadzie świąteczne melodie zajmują połowę sklepowej playlisty, a w grudniu dominują na niej całkowicie.

Zdaniem Lindy Blair, psycholożki klinicznej i autorki książki The Key to Calm (Klucz do spokoju), to stan rzeczy trudny do zniesienia dla podwładnych Granta i innych osób w podobnej sytuacji. – Ludzie pracujący w sklepach muszą nauczyć się „nie słyszeć” świątecznej muzyki. Jeśli im się to nie udaje, trudno im się na czymkolwiek skupić. Po prostu muszą poświęcać całą swoją energię, by uniewrażliwić się na dźwięki, które docierają do ich uszu – twierdzi specjalistka w wypowiedzi dla Sky News.

Efekt czystej ekspozycji

Jednak intensywne kolędowanie w służbie marketingu może oddziaływać negatywnie również na klientów centrów handlowych. Według Blair stwarza ono poczucie osaczenia. – Przypomina, że musimy kupić prezenty, zatroszczyć się o innych, zadbać o wiele spraw organizacyjnych. U niektórych osób wywołuje to potrzebę robienia impulsywnych zakupów, co oczywiście podoba się handlowcom – mówi psycholożka. Zaznacza jednak, że innych klientów świąteczna uczta dźwięków może zwyczajnie wypłoszyć.

Podobnego zdania jest dr Victoria Williamson, specjalistka od psychologii muzyki na University of London cytowana przez portal NBC News. Twierdzi, że w opisywanym przypadku działa tzw. efekt czystej ekspozycji – zjawisko, w którym nadmierny kontakt z danym zespołem bodźców może doprowadzić do zmiany nastawienia emocjonalnego do tych bodźców. W tym przypadku – do irytacji lub bardziej gwałtownego wytrącenia z równowagi.

Radosne nie zawsze cieszy

Punkt widzenia psychologów podzielają związki zawodowe. Przedstawiciele USDAW w komentarzu do materiału Sky News przyznali, że zwracają się do pracodawców z prośbą o wyrozumiałość wobec personelu, który zmuszony jest do słuchania świątecznych melodii przez cały dzień. A to może rozpraszać i wywoływać nerwowość – ze szkodą nie tylko dla zdrowia pracowników, ale również obrotów sklepów. Problem wydaje się zresztą oczywisty dla każdego, kto doświadczył efektu zapętlenia piosenki w głowie – sytuacji, gdy nie możemy uwolnić się od brzmienia irytującej, ale chwytliwej melodii. Łatwo sobie wyobrazić, co czują osoby, które w takich warunkach funkcjonują niemal codziennie przez kilka tygodni.

Można oczywiście bronić świątecznych melodii. W końcu brzmią pogodnie i, z założenia, wprowadzają radosną, wigilijną atmosferę. Jednak radość dozowana bez umiaru – co potwierdza efekt czystej ekspozycji – może obrócić się w swoje przeciwieństwo. Innym potwierdzeniem tego, że radosne nie zawsze cieszy, jest ponury przypadek z historii najnowszej. W 2008 r. światło dzienne ujrzały dokumenty, z których wynika, że administracja obozu Guantanamo do torturowania więźniów wykorzystywała m.in. motyw muzyczny z… Ulicy Sezamkowej. Puszczane przez wiele dni na okrągło miały pomóc „rozmiękczyć” zatrzymanych i skłonić ich do zeznań…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

Czujesz pustkę i masz wrażenie, że czegoś Ci brakuje? Przestań szukać na siłę

5 sposóbów na problemy z płodnością u mężczyn

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Inteligencja jako źródło cierpień

Żywność przeciwko alergii

Przepis na lidera: skromność z… narcyzmem

Dbaj o zdrowie bez przesady

Bomby pestycydowe – chemia z… warzywniaka

Zdrowie w doniczce

Perfekcjonizm chrozi chorobie

Biurowiec jako źródło chorób

Nie garb się! Będziesz… weselszy

Intuicjoniści: czym różnią się od innych?

Elastyczni są szczęśliwsi

Empatia zmieni twoje życie

Chorobę da się… wyczuć

Nasze mózgi są połączone

6 fatalnych konserwantów

Fast food jak infekcja bakteryjna