Przejdź do treści

Sztuka dobrego wyboru

Sztuka dobrego wyboru
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington

Czasem podejmowany jest szybko, czasem po kilku miesiącach. Ale zawsze chcemy, by był dobry. Wybór. Logiczna maszyna nie ma z nim problemu, lecz my jesteśmy „tylko” ludźmi. I właśnie to kwestię wyboru sprowadza na manowce…

Codziennie dokonujemy kilku tysięcy wyborów. Wydawać by się mogło, że w podejmowaniu dobrych decyzji powinniśmy być już mistrzami, jednak często popełniamy błędy. Nad sztuką dokonywania wyborów dyskutowali już w roku 1654 dwaj wybitni francuscy matematycy ‒ Blaise Pascal i Pierre Fermat. Ich korespondencja na temat teorii prawdopodobieństwa stała się zaczątkiem dla badań nad procesami decyzyjnymi. W wieku XX teoria decyzji, wielbiona przez ówczesnych naukowców i ekonomistów, była gotowa. Człowieka postrzegano wtedy jako racjonalnego optymalizatora, który w momencie wyboru waży każdą opcję, by wybrać tę o najwyższej oczekiwanej przydatności. Jednak praktyka pokazała, że teoria ta sprawdzałaby się, gdybyśmy byli… logicznym komputerem lub istotą wszechwiedzącą. A jak wiemy – nie jesteśmy.

Biologia determinuje

Czarny czy czerwony? Kolacja o godzinie 20 czy wcześniej? Nieważne, czy wybierasz kolor koszulki, czy ustalasz całodniowy plan działania – w obu sytuacjach twój umysł boryka się z wyborem, a mózg aktywuje szczególne obszary. „Podejmowanie decyzji rozgrywa się w dwóch sieciach neuronalnych” – wyjawia Jan Glaschner, współpracownik Kalifornijskiego Instytutu Technologii w Pasadenie. Sieć oceny wartości określa ogólną cenę indywidualnych wyborów ‒ analizuje jakość nagrody wobec ryzyka. Druga ‒ sieć kontroli poznawczej ‒ prowadzi do konkretnego zachowania w sytuacji wyboru. „To ona trzyma w ryzach naszą uwagę, pozwalając utrzymać cel w zasięgu świadomości, pomimo wielu zakłóceń” – dodaje R. Adolphs, profesor psychologii tej samej uczelni. Obie sieci rozrzucone są w wielu regionach kory przedczołowej mózgu związanych z planowaniem, przewidywaniem konsekwencji i świadomym wyborem. Sięgają również do emocjonalnego układu limbicznego i układu nagrody. Aby nasza decyzyjność pracowała właściwie, obie sieci muszą działać razem w równowadze. Pracując, utrzymują nas w stanie dostępności. To mózgowe bycie online. Gdy jedna z nich się wyciszy i przejdzie w tryb offline, ryzykowne zachowania impulsywne stają się silniejsze, co sprzyja popełnianiu błędów. Wtedy, w przypadku naszego potknięcia, uaktywni się kora oczodołowa, stając się naszym pomocnikiem w naprawie.

Tak działające sieci ukształtowane zostały w wyniku długotrwałego wpływu sił ewolucji. Na tej pozornie irracjonalnej podstawie grupa naukowców z Niezależnego Instytutu „Ernst Strüngmann Forumassembled” we Frankfurcie w Niemczech wyprowadziła nowe prawa decyzyjności, odrzucając jednocześnie stare prawa logiki. Po pierwsze to, co najbardziej ludzkie, czyli emocje. Po drugie to, co konieczne – upraszczanie myślenia poprzez binarne porównania na plus albo minus. I po trzecie – skrypty ewolucji, czyli dobór naturalny. Nasz mózg biologicznie wydaje się doskonale wyposażony w mechanizmy podejmowania decyzji. I to tych dobrych. Jednak psychicznie – jakoś nie zawsze nam to się udaje.

Błądzić każdy może

Sztuka dobrego wyboru

Zdjęcie: shutterstock

Uff, całe szczęście, że ktoś to powiedział, bo rzeczą naprawdę ludzką jest się mylić. Przede wszystkim dlatego, że na ogół nie posiadamy kompletnego zestawu informacji niezbędnych do logicznego wyboru. Po części korzystamy z metod heurystycznych, czyli poszukujemy i wybieramy opcję, która najlepiej spełnia nasze oczekiwania. Ale to jest często trudne i powolne. Nawet najbardziej podstawowe sytuacje codzienne obliczeniowo są zbyt skomplikowane dla naszego mózgu. Niestety – świat zmieniał się szybciej niż nasz mózg, przez co umysł w obecnych czasach średnio radzi sobie z decyzyjnością. Badacze teorii decyzji odkryli szereg usterek psychicznych, które po prostu robią z nas głupców.

Oto, co najczęściej mąci nasz wybór:

– biologiczna racjonalność – wraz ze zmianą naszych życiowych wymagań zmienia się to, czego potrzebujemy, a wtedy również zmienia się nasz cel, czyli to, co powinniśmy osiągnąć. Żadna decyzja nie będzie dobra, jeśli cel jest błędnie określony.

– efekt kotwiczenia – w sytuacjach nowych decyzję podejmujemy na podstawie przypadkowych połączeń posiadanych już informacji, patrząc przez pryzmat naszych osobistych przekonań i uprzedzeń

– efekt czarnego łabędzia – nie przykładamy wagi do możliwości wystąpienia zdarzeń stosunkowo mało prawdopodobnych, ale tragicznych w skutkach, bo wydaje nam się, że nas to nie dotyczy

– koło zatopionych kosztów – zamiast podejmować nowe decyzje, analizujemy to, czego już dokonaliśmy, pozostając w tym samym punkcie

– dyskontowanie czasowe – często przyjmujemy krótkoterminowe nastawienie, wolimy mniejsze nagrody teraz niż większe później

– nieprzechodniość – gdy brak nam możliwości dokładnego porównania rozważanych opcji wyboru, mózg w danym momencie wybierze to, o czym akurat myśli.

„Przeszkadzajek”, jak widać, jest całkiem sporo, a wyborów dokonywać trzeba, bo od nich zależy nasze życie. Oczywiście najlepiej dobrych wyborów. Ale na wszelki wypadek pamiętajmy, że człowiek przecież uczy się na błędach!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Stoicyzm dziś, czyli jak być szczęśliwym

Dizajn dla zmysłów

Neurony do lamusa. Czas na glej!

Lenistwo. Służy nam czy nie?

Po zdrowie do lasu!

Kilka faktów o (nie)przytulaniu

Egomaniak

Udręki szczęki – słów kilka o nerwowych nawykach

Związek to wybór – nie zawsze dobry.

Wszyscy kłamiemy

Pozbądź się lęku, żyj tu i teraz

Mózg nie lubi świąt?

Mózg nie lubi świąt?