Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Triatlon – nowa zajawka mieszczuchów

Triatlon – nowa zajawka mieszczuchów
Zawody Iron Man w Puerto Rico. Zdjęcie: AP/FOTOLINK

Ruch jest modny. Bieganie przejęło rolę dostawcy endorfin i stało się ogólnokrajową pasją. Ale od pewnego czasu warunki dyktuje triatlon, dyscyplina łącząca w sobie pływanie, jazdę na rowerze oraz bieganie. Miks trzech wytrzymałościowych sportów, najmodniejsza zajawka ruszających się mieszczuchów.  

Wszystko zaczęło się w latach 70. w San Diego w Kalifornii od grupy sportowców, których wspólne treningi związane z bieganiem, jazdą na rowerze i pływaniem przerodziły się w nieformalne zawody. Nowy sposób rywalizacji przyciągał coraz więcej chętnych, co doprowadziło do powstania oficjalnych zawodów w 1974 roku. Rywalizacja odbyła się na dystansie: około 500 metrów pływania, 8 kilometrów jazdy na rowerze i około 10 kilometrów biegu (500 jardów, 5 mil i 6 mil). Dopiero w 1989 roku triatlon znalazł się wśród dyscyplin olimpijskich i od tego czasu za klasyczny dystans przyjęto właśnie olimpijskie odległości, czyli: 1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze oraz 10 km biegu.

Zostać Iron Manem

Ale to, co najbardziej fascynuje przeciętnego Kowalskiego oraz wzbudza podziw płci pięknej, to dwa słowa klucze do świata bogów: Iron Man. Są deklaracją nieśmiertelności, dostępną nielicznej grupie wybranych, odważnych a może przede wszystkim szalonych sportowców. To właśnie Iron Man spowodował, że triatlon w niedługim czasie stał się znaną dyscypliną, o której zaczęto mówić i relacjonować zawody w najważniejszych stacjach sportowych. Skąd takie zainteresowanie? Oczywiście z dokonywania niemożliwego – zawodnicy ubiegający się o tytuł Iron Mana mają do przepłynięcia 3,8 km, muszą przejechać na rowerze 180 km i przebiec maraton, czyli 42,195 km. A wszystko zaczęło się od awantury w pubie, którą wywołał John Collins związany ze środowiskiem sportowców z San Diego. Poszło oczywiście o to, która dyscyplina jest lepsza i czy sprawniejszy jest pływak, biegacz czy kolarz. Spór mógł zostać rozstrzygnięty tylko na drodze rywalizacji, a że panowie byli zacietrzewieni, to postanowili zniszczyć swoich rywali na najbardziej wymagających dystansach. Tak powstał pierwszy w historii Iron Man, który odbył się w 1978 roku na Hawajach. Od tego czasu to najbardziej kultowe zawody triatlonowe.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Biegowy styl

Jeśli po raz kolejny okazuje się, że Twój zapał do biegania, mimo szczerych chęci, jest słomiany i zniechęcasz...
Jeśli po raz kolejny okazuje się, że Twój zapał do biegania, mimo szczerych chęci, jest słomiany i zniechęcasz się po jednym joggingu, zastanów się, co możesz zmienić, by biegało Ci się naprawdę przyjemnie. Wypracuj swój własny styl biegania, to proste!

Ultramaraton – wyzwanie dla ciebie?

Każdy, kto myśli o ultramaratonie, powinien zadać sobie pytanie i szczerze na nie odpowiedzieć: czy i...
Każdy, kto myśli o ultramaratonie, powinien zadać sobie pytanie i szczerze na nie odpowiedzieć: czy i jak jestem przygotowany? Dystans ultra to nie bułka z masłem. Jeśli nie trenujesz regularnie albo masz kłopoty ze zdrowiem, ultrawysiłek nie jest dobrym pomysłem.

Golf – wcale nie dla snobów

Kojarzy się z dyscypliną elitarną, a wcale taki być nie musi. Wydatki początkującego golfisty są porównywalne...
Kojarzy się z dyscypliną elitarną, a wcale taki być nie musi. Wydatki początkującego golfisty są porównywalne do kosztów uprawiania innych dyscyplin. Sprawdźcie, co fajnego może być w golfie i ile korzystanie z tego, co fajne, będzie was kosztować.

Bieganie to mój narkotyk

Kiedy zaczynam biec, nie mogę się zatrzymać aż do mety. Biegam, odkąd pamiętam, choć nie zawsze regularnie....
Kiedy zaczynam biec, nie mogę się zatrzymać aż do mety. Biegam, odkąd pamiętam, choć nie zawsze regularnie. To emocje, które niesie ze sobą bieganie, tak mnie uzależniają – o swojej miłości do biegania opowiada nam aktorka Anita Jancia-Prokopowicz.