Przejdź do treści

Urlop poza zasięgiem

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne?
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Chcesz naprawdę wypocząć? By nawet krótki wyjazd zrelaksował twoje ciało i mózg, musisz dać im odpocząć od większości stresujących je na co dzień bodźców. Jak to zrobić? Najlepiej uciekając na łono przyrody – i jak najdalej od jakiegokolwiek zasięgu.

Rozejrzyj się i policz, ile sprzętów elektronicznych widzisz wokół siebie. Smartfon, laptop, komputer, telewizor i jeszcze tablet? Kiedy ostatnio z nich nie korzystałeś? Czy pamiętasz dzień, w którym nie towarzyszyły ci Google, Facebook, Gmail czy Instagram? Kiedy nie oglądałeś telewizji i ani jednego filmiku na Youtube? Kiedy byłeś w ciszy, sam z własnymi myślami? Z badań naukowców z University of Virginia, którzy obserwowali 700 osób chwilowo pozbawionych urządzeń elektronicznych, wynika, że bycie sam na sam ze sobą stawało się dla uczestników eksperymentu nieprzyjemne już po 6-15 minutach. Jeśli twój mózg, nakręcany przez cały dzień nadmiarem bodźców, podobnie reaguje na chwilę spokoju, oznacza to, że być może pora już na cyfrowy detoks. To znana na Zachodzie i coraz popularniejsza w Polsce forma wakacji od elektroniki, która czyści umysł z nadmiaru informacji i przywraca nas naturalnemu rytmowi życia.

Dziecko offline

O tym, że odcięcie od Niagary elektronicznych bodźców – powiadomień, wiadomości i nowych wpisów w social mediach jest w dzisiejszym świecie drogocennym komfortem, przekonuje oferta luksusowego SPA w niemieckim uzdrowisku Baden-Baden. Villa Stéphanie reklamuje się jako miejsce, w którego pokojach zamontowano guzik służący do włączenia systemu zagłuszającego sygnały docierające do pomieszczenia –  coś w rodzaju hotelowej klatki Faradaya, odcinającej zasięg telefonu i Wi-Fi. W Stanach popularne są obozy pod hasłem „Digital Detox” (z ang. cyfrowy detoks), na początku których ich uczestnicy oddają wszystkie elektroniczne gadżety i odpoczywają offline, usiłując pokonać coś, co zyskało już nazwę FOMO (z ang. fear of missing out). Czyli lęk przed utratą ważnej informacji i byciem poza nurtem bieżących wydarzeń, od którego odcinamy się, przestając śledzić media internetowe. W Polsce takie obozy można na razie zafundować głównie swoim latoroślom.

Jak alarmują psychologowie, dzieci i młodzież spędzają zdecydowanie zbyt dużo czasu online – w Stanach 96 proc. dzieci w wieku 0-4 lata używa już urządzeń elektronicznych, a 75 proc. posiada własne. Tyle samo nastolatków ma swój telefon komórkowy, a większość z nich jest aktywna codziennie na pięciu różnych portalach społecznościowych (Pew Research Center, dane z 2015 r.). Z badań wynika, 14-17-latkowie potrafią wysłać ponad 100 wiadomości tekstowych dziennie. Według psychologów zbyt intensywne korzystanie  z mediów elektronicznych w ciągu dnia odbija się na ich jakości snu i generuje problemy z zaśnięciem, kłopoty z koncentracją i dokończeniem rozpoczętej pracy, a także trudności w mierzeniu się ze stresem. Rozwiązaniem mogą być wakacje bez elektroniki, na przykład dziecięce i młodzieżowe Campy, organizowane m.in. w bazie surfingowej na Półwyspie Helskim i w bazie rowerowej na Bornholmie. Ich uczestnicy mogą korzystać z telefonów przez dwa dni w tygodniu w porze obiadu, przez pozostały czas aparaty są zdeponowane w sejfie. Podczas całego obozu nie wolno korzystać z żadnego sprzętu elektronicznego, więc laptopy, tablety, iPody, czytniki, PSP, aparaty fotograficzne, i zegarki z internetem lepiej zostawić w domu.

Zdjęcie: shutterstock

Dorosły poza zasięgiem

Dlaczego warto, żebyś i ty zrobił sobie wakacyjny cyfrowy detoks? Choćby dlatego, że spędzanie zbyt długiego czasu przed ekranami komputera czy telefonu powoduje kłopoty z odcinkiem szyjnym kręgosłupa. Naukowcy z amerykańskiego New York Spine Surgery and Rehabilitation Medicine obliczyli, że zaglądamy do smartfona przez 2-4 godziny dziennie, co oznacza, że w efekcie utrzymywania w tym czasie pozycji z pochyloną głową fundujemy kręgosłupowi do 1400 godzin dodatkowego nacisku rocznie (a nawet przy najmniejszym pochyleniu głowy nacisk na kręgi szyjne jest dwukrotnie większy niż gdy stoimy prosto. Przy nachyleniu głowy pod kątem 60 stopni nacisk na kark jest równy 27 kilogramom!). Zbyt częste zanurzenie w wirtualnym świecie skutkuje także zespołem cieśni nadgarstka, problemami ze wzrokiem, kłopotami ze snem. Także i z pamięcią, zaśmieconą gigabajtami niepotrzebnych danych. Uważasz, że powyższa wyliczanka cię nie dotyczy? To zmierz się z realem bez wirtualnego wsparcia.

Na początek posiedź godzinę w całkowitej ciszy, sam ze swoimi myślami. Zobacz, jak wiruje twój umysł, rozpędzony jak małpa na lodowisku, żądający coraz to nowych bodźców. Spróbuj poszukać czegoś głębiej – uczuć, które chowają się za kłębiącymi się myślami. Nieustanne tkwienie online jest według psychologów częstym mechanizmem ucieczki – buszując po plotkarskich portalach, czytając Demotywatory czy Anonimowe.pl uciekamy od niewygodnych emocji, które są sygnałami, że coś w naszym życiu szwankuje, domaga się zmiany. Spróbuj wytrzymać offline dłużej, zrób sobie weekend bez elektroniki.

Już trzy dni analogowego wiele zmieniają, jak dowodzi eksperyment przeprowadzony przez firmę Kovert, która zatrudniła neurologów do badań wysokich szczeblem menadżerów wywiezionych na marokańską pustynię, gdzie żyli nie korzystając ze współczesnych technologii. Po trzech dniach bez dostępu do sieci badani podczas rozmów zaczęli patrzeć sobie w oczy (wcześniej wzrok uciekał im w dół, w kierunku nieistniejących telefonów), „otworzyło” się im ciało – ramiona odsunęły się w tył, szyja się wyprostowała. Rozmowy przestały być wymianą informacji, poruszano w nich ciekawsze i bardziej twórcze tematy, a uczestnicy zapamiętywali z nich znacznie więcej szczegółów niż wcześniej, bo byli w pełni skoncentrowani na kontakcie z drugą osobą. Lepiej spali i więcej myśleli o swoim życiu, tym co chcą w nim osiągnąć.

Czy nie brzmi to jak przepis na cudowne wakacje? Nie musisz jechać na pustynię, wystarczy domek na łonie przyrody czy wypad pod namiot – pod warunkiem, że elektronika zostaje w domu. Dla osób szukających skupienia ciekawą ofertą są odosobnienia prowadzone w klasztorach czy domach rekolekcyjnych, a dla pragnących zorganizowanego detoksu od wirtualnego świata wyjazdy w rodzaju UNplugged Camp w Tarasce, gdzie jedną z reguł jest zakaz posiadania telefonów, update’owania statusów i wrzucania zdjęć do sieci.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

smutna kobieta

Czy kobiecy gniew może być zdrowy?

modelka Adwoa Aboah

Adwoa Aboah na instagramie: to są zdjęcia z czasu, kiedy próbowałam odebrać sobie życie

Smutna dziewczyna

Depresja a smutek. Jak je odróżnić? Ekspert odpowiada

śpiąca kobieta

Zbyt długi sen szkodzi naszemu mózgowi, podobnie jak zbyt krótki

Amy Steele z córką

Depresja poporodowa. Amy Steele: błagałam lekarzy, aby pozwolili mi umrzeć

Kobieta stojąca tyłem

Zaburzenia psychiczne: aż jedna czwarta Polaków może mieć z tym problem

Miejski jet lag, czyli problem ze snem. Jak temu zaradzić?

Para całująca się

Wielka Brytania: pary mieszane wkrótce będą mogły zawierać związki partnerskie

Chłopiec z autyzmem i dinozaur. Za tą sesją kryje się niezwykła historia

Katarzyna Miller: Brak edukacji seksualnej skazuje dzieci na wulgaryzm i pornografię

Dziewczyna siedząca przed laptopem

5 sposobów na nudę w pracy

para leży na łóżku i się przytula

Kontuzja seksualna. Jak mówić o tym bez wstydu