Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zielone miasto nad miastem

Zielone miasto nad miastem
Zdjęcie: Emily Orpin | Flickr | Some rights reserved

Dziś mały wypad do dalekiego Seulu, aby zobaczyć, jak inni zazieleniają centra wielkich miast. Poznajcie historię parku  Cheonggye – oazy zieleni w gigantycznej metropolii.

Seul, dziesięciomilionowa stolica Korei Południowej, to dziś jedno z najnowocześniejszych miast świata, a także jedno z najbardziej inteligentnych, co w tym przypadku oznacza, że jest gęsto nafaszerowane czujnikami. Do niedawna jednak było głównie betonową pustynią - z wieżowcami, wąskimi ulicami bez drzew i plątaniną zatłoczonych autostrad miejskich. Dekadę temu jedną z takich dróg szybkiego ruchu wciśniętą pomiędzy domy mieszkalne i biurowce postanowiono zamienić w pas zieleni. Tak powstał niezwykły park  Cheonggye ciągnący się przez środek Seulu na długości 11 km.

Historia rzeki Cheonggye mogłaby służyć za opowieść o zmianach zachodzących w Korei Południowej – kraju, w którym pół wieku temu dochód PKB na mieszkańca wynosił 100 dolarów, a dziś sięga 25000. Sto lat temu dolina Cheonggye była ostoją zieleni. Potem jednak zmieniła się w ściek, wzdłuż którego wznoszono liche, drewniane  domki. W latach 50. XX w. rzekę przykryto więc betonowymi płytami - ze względów sanitarnych. Ćwierć wieku później przyszła kolejna zmiana – na betonie postawiono grube, wysokie filary, na których prowadzono dwunastopasmową autostradę. Po kolejnym ćwierćwieczu wszystko to postanowiono rozebrać. Gdy 10 lat temu zdjęto płyty, zobaczono obraz nędzy i rozpaczy. Rzeka wciąż płynęła, ale była brudna, zaśmiecona i cuchnąca. Wtedy zdecydowano, aby kosztem prawie miliarda dolarów stworzyć w centrum Seulu strefę zieleni i rekreacji. Trwało to cztery lata. Dziś rzeka znów płynie na powierzchni, znów jest czysta, a wokół niej pojawiła się zieleń.

Widoku prawdziwej natury rzecz jasna tu nie uświadczycie. Zieleń jest ugrzeczniona, równo przycięta. Ale mieszkańcy zurbanizowanego Seulu, w którym, jak w wielu azjatyckich metropoliach, ścisk jest gigantyczny w porównaniu z europejskimi miastami, są zachwyceni. Dla nich to najwspanialsza enklawa zieleni.

Co więcej, ludzie tak polubili podobne pomysły, że z ich inicjatywy w Seulu w ostatnich latach rozebrano  kilka następnych fragmentów miejskich autostrad, zmieniając je w enklawy zieleni. Jeden z odcinków dawnej autostrady jest właśnie przerabiany na wiszący ogród o długości półtora kilometra – z arboretum, uprawami leśnymi, szklarniami, ławkami, kawiarniami i satelitarnymi ogrodami. Docelowo w centrum miasta ma powstać sieć wiszących ogrodów i skwerów, tworzących wyższe piętro wznoszące się ponad jezdniami i chodnikami. 


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

Shinrin-yoku - leśna kąpiel na zdrowie

Wejdź do lasu. Wędruj powoli. Oddychaj głęboko. Uspokój myśli. Wdychaj leśne aromaty. Wyostrz zmysły....
Wejdź do lasu. Wędruj powoli. Oddychaj głęboko. Uspokój myśli. Wdychaj leśne aromaty. Wyostrz zmysły. Japończycy nazywają to shinrin-yoku.

Zielona inteligencja

Uczniowie ze szkół podstawowych otoczonych zielenią lepiej się uczą i łatwiej zdają testy – twierdzą...
Uczniowie ze szkół podstawowych otoczonych zielenią lepiej się uczą i łatwiej zdają testy – twierdzą naukowcy z Harwardu.

Zieleń - dobro luksusowe

Jak odróżnić bogate dzielnice lub miasta od biednych? Po ilości zieleni. Im biedniejsza okolica, tym...
Jak odróżnić bogate dzielnice lub miasta od biednych? Po ilości zieleni. Im biedniejsza okolica, tym mniej drzew.