Przejdź do treści

Zoom na bloga: Lekko i przyjemnie

Zoom na bloga: Lekko i przyjemnie
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie

Autorka bloga lekko-i-przyjemnie.blogspot.com pisze dla nas o swoich kulinarnych miłościach i nienawiściach.

Ukochany smak Twojego dzieciństwa.

Wydaje mi się, że nie tylko ja, ale większość osób urodzonych w latach 80. i 90. kojarzy smak swojego dzieciństwa ze znanymi w tamtych czasach z oranżadkami w proszku. Występowały w tylu smakach: pomarańczowym, cytrynowym, truskawkowym i, największy hit, o smaku coli! Oczywiście nikt ich nigdy nie rozpuszczał w wodze: najlepiej smakowały, gdy jadło się je wprost z szatki, bo wtedy cudownie musowały, muskając język. Niesamowicie smakowały latem w piekielny ukrop, a koleżanka czy kolega zawsze byli gotowi na podzielenie się odrobiną tych słodkich kryształków.

Bez czego nie wyobrażasz sobie funkcjonowania w kuchni?

Nie od zawsze była w mojej kuchni, ale odkąd się w niej znalazła, nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej. Chodzi oczywiście patelnię teflonową. I to o dość dużej średnicy. Nigdy nie lubiłam tłustych potraw, zwłaszcza tych smażonych w tłuszczu, dlatego świąteczny karp zawsze był dla mnie utrapieniem. Gdy teflonowe sprzęty kuchenne zyskiwały swoją popularność, od razu wiedziałam, że będzie to dla mnie wybawienie. Mam ich dość wiele: teflonowe brytfanny, foremki do ciasta lub chleba, nawet garnek, ale patelnia jest najbardziej funkcjonalna: można na niej szybko przygotować zdrowszy obiad i jest też ekonomiczna, ze względu na znikome użycie tłuszczu i proste czyszczenie.

Nietypowe połączenie składników, które pokochałaś.

Nie wiem, czy można uznać to za nietypowe połączenie, ale uwielbiam przyrządzać różne łakocie, których bazą jest… warzywo. Moje ulubione to czekoladowe ciasto z cukinią oraz cynamonowy placek dyniowy. Nie można też zapomnieć o najbardziej popularnym cieście marchewkowym, które, odpowiednio przyprawione, smakuje jak najlepszy piernik świąteczny. Dzięki tym dość nietypowym dodatkom ciasta stają się zdrowsze, ale przede wszystkim smaczniejsze, bo osobiście lubię ciasta wilgotne i ciężkie, a takie się stają  moje wypieki z użyciem tych właśnie składników.

Potrawa, do której raczej się nie przekonasz.

Jestem osobą o dość łagodnym usposobieniu, dlatego gdybym miała żyć w dziczy i liczyć tylko na instynkt przerwania, na pewno bym sobie nie poradziła. Nawet w naszym rzeczywistym świecie nie potrafię przekonać się do większości mięs. Zwłaszcza do tych czerwonych lub bardzo tłustych. Jest natomiast jedno danie, które postawione na stole powoduje, że mam ochotę po prostu wstać i wyjść, dopóki z tego stołu nie zniknie. Takie emocje wywołuje we mnie… golonka. Widok grubej kości oprawionej lepkim mięsem z równie grubą warstwą tłustej skóry jest dla mnie koszmarny. Nie potrafię sobie wyobrazić jedzenia czegoś takiego. Więc gdy golonka pojawia się na stole, staram trzymać się dzielnie i częstować dużą ilością sałatek.

Miejsce/lokal gastronomiczny, do którego każe Ci wracać Twoje podniebienie.

Bardzo lubię pieczone, grillowane lub gotowane na parze ryby. Do tego uwielbiam warzywa, najlepiej mnóstwo warzyw. Dlatego pozwalam sobie od czasu do czasu zjeść w sieci restauracji North Fish. Szerokim łukiem omijam panierowane i smażone ryby, ale tam zawsze jest wybór tych grillowanych. Do tego zawsze można sobie nałożyć dowolną ilość dodatków: warzyw i surówek, które, tak jak ryba, są dobrze przyprawione i zdrowo przyrządzone.

Twój autorski zdrowszy zamiennik dla typowego polskiego talerza: ziemniaki + schabowy + kapusta zasmażana.

Mam doskonały patent na zastąpienie tego typowego polskiego dania: jest to pieczona lub smażona na patelni teflonowej pierś z kurczaka, na wierz której kładę podsmażone na  teflonie: cukinię, cebulę i paprykę, serwowana z sałatką i/lub surówką kapusty kiszonej czy buraczków, do tego najczęściej odrobina pełnoziarnistego ryżu lub kaszy jaglanej i koniecznie sos czosnkowy lub tzatzyki robiony na bazie chudego jogurtu lub serka. Uwielbiam taki obiad!

Twój autorski przepis na potrawę/napój, który pomoże zwalczyć jesienną depresję.

Podczas typowej jesiennej chandry robię szybkie w przygotowaniu i lekkie muffiny. Wystarczy połączyć:

 1,5 szklanki pełnoziarnistej mąki, 0,5 szklanki fruktozy, łyżeczkę proszku do pieczenia i sody oczyszczonej, 2 jajka, 2 szklanki jogurtu, dodać ulubione owoce lub kakao, wypełnić foremki i wstawić na 20 min do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i po wystygnięciu dla zabawy oprószyć cukrem pudrem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

dzieci siegające poo cukier

Agresywne dziecko? Winowajcą może być cukier

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Przepis na złotą owsiankę z migdałami i cytrusami

Placuszki jaglano-bananowe

7 najlepszych diet na 2018 rok

Stres działa jak śmieciowe jedzenie

Przepis na serowe placuszki z figą

Poczytaj dla zdrowia

Granolowe śniadanie

Nie, dziękuję, jestem na diecie

Przepis na zdrowy śniadaniowy torcik

Dietetyczka kontra singielka na zakupach