Przejdź do treści

5 rzeczy, które warto zrobić z dziećmi wiosną

5 rzeczy, które warto zrobić z dziećmi wiosną
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Jeszcze zdążycie! Wiosna dopiero się rozkręca i przed nami wszystkie przyjemności, na które czekaliśmy przez kilka zimnych szaroburych miesięcy.   

1. Zakładamy ogródek ziołowy

Bazylia, oregano, mięta, rozmaryn… – co tam komu w duszy gra. Zioła koniecznie siejemy (oczywiście z pomocą dzieci), nie sadzimy, bo co to za frajda obserwować porządnie rozrośniętą sadzonkę. A tak droga od ziarenka do kilkucentymetrowej pachnącej roślinki to kilka tygodni podlewania, czekania na słońce i entuzjastycznego witania każdego osiągniętego milimetra.

2. Robimy sałatkę z nowalijek

Już, natychmiast, bo sezon na nowalijki jest wyjątkowo krótki. W przygotowaniach z powodzeniem mogą asystować nawet maluchy, a kto własnymi rękami wybierze produkty na straganie, umyje je, pokroi i wrzuci do miski, ten potem z apetytem schrupie i poprosi o dokładkę.

3. Próbujemy uchwycić na zdjęciu tęczę

A zanim sfotografujemy, najpierw trzeba ją na niebie wypatrzyć – zadanie w sam raz dla bystrego dziecięcego oka. Słońce, ciepłe deszcze i przelotne wiosenne burze to idealne warunki do powstania tęczy. Szczęściarze upolują nawet tęczę podwójną. Ktoś da więcej?

4. Sadzimy poziomki

Kto chce zjeść miseczkę pysznych owoców ze śmietaną i cukrem albo bezkarnie oskubać cały krzaczek i pakować poziomki prosto do buzi? Domowa uprawa to nic trudnego, bo poziomki do szczęścia nie potrzebują wiele. A rano, zamiast do sklepu po bułki, latorośl można wysłać do ogródka po garść poziomek, którymi ozdobimy owsiankę.

5. Jedziemy rowerem na piknik

Dzieciaki to uwielbiają! Bo czy istnieje coś fajniejszego niż majówka? Pakujemy koszyk z prowiantem i koc, wsiadamy na rowery i jedziemy. Niekoniecznie daleko. Skwerek czy park w zupełności wystarczą, byle znalazł się kawałek trawy i odrobina cienia. W plenerze wszystko smakuje lepiej.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?

Pora na rower