Przejdź do treści

8 nieoczywistych zabójców erekcji

8 nieoczywistych zabójców erekcji
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.olaplocinska.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Gosia Włodarczyk
Czy twój brzuch przypomina balon? To nie musi być „ciąża spożywcza”. Sprawdź, co może ci dolegać
Czarny bez – sprawdź jakie pyszne rzeczy możesz z niego zrobić
Pierwsza transpłciowa, niepełnosprawna modelka z porażeniem mózgowym na wybiegu. Kolejny przełom w świecie mody!
Fot: Unsplash
Czym (i dla kogo) jest NEAT, czyli spontaniczna aktywność fizyczna? Dietetyczka wyjaśnia
leki a alkohol
Przyjmujesz leki na alergię i zamierzasz wypić lampkę wina? Sprawdź, co mówi alergolog

Dla wzwodu, który opiera się wszak na zwiększonym dopływie i zmniejszonym odpływie krwi z organu, kluczowe są trzy rzeczy: krążenie, hormony oraz wolna głowa. Wszystko, co się z tym kłóci, odbija się na sile erekcji, a czasami ją uniemożliwia.

Oto osiem rzeczy, których powinni unikać ci, dla których jest ona ważna. Czyli… wszyscy panowie.

1. Nadwaga, bo dodatkowe kilogramy, a w szczególności tzw. piwny brzuch, bardzo szybko i bardzo negatywnie przekładają się na ogólny stan zdrowia. Ale przede wszystkim stanowią ogromne obciążenie dla serca i całego układu krążenia. Wpływają na pogorszenie stanu żył oraz tętnic, a co za tym idzie utrudniają „zwiększenie dopływu oraz zmiejszenie odpływu krwi z organu.” A jakby tego było mało, to otyłość powiązano także ze spadkiem poziomu testosteronu.

2. Sól. Nadwaga wiąże się jeszcze z podwyższonym ciśnieniem krwi, które też nie pomaga w tym, by krew została przepompowana tam, gdzie akurat jest potrzebna. Podobnie działa też sól, której nadużywanie wiąże się z nadciśnieniem, które – patrz wyżej – wiąże się z problemami z erekcją.

3. Cukier, bo zjedzenie ciastka podnosi poziom glukozy we krwi, co powoduje, że organizm zwiększa produkcję insuliny, co ogranicza produkcję testosteronu, co wpływa na jakość łóżkowych harców.

4. Podobny efekt ma także jedzenie w puszce, które często zawiera sporo bisfenolu A. Ten stymuluje produkcję estrogenu i bardzo nie lubi się z testosteronem. Jedno i drugie powoduje, że z tym generalnie niezdrowym związkiem chemicznym bardzo nie lubi się erekcja.

5. Z podobnych powodów nie lubi się też z soją. Ta na męski organizm działa bowiem trochę tak jak estrogen i o ile jej niewielkie ilości są dla nas mniej więcej neutralne, to – jak pokazują badania – dieta oparta o produkty sojowe może być źródłem sporych problemów w sypialni.

6. Alkohol, z którym jest o tyle ciekawie, że kiedy spożywa się go w ilościach umiarkowanych, można uważać go za przyjaciela miłosnych uniesień. Ale kiedy spożywa się go w ilościach nieumiarkowanych – staje się raczej ich wrogiem i ogranicza seksualną sprawność mężczyzn.

7. Trzeba tu wymienić jeszcze dziecko śpiące w sypialni rodziców, co obniża produkcję testosteronu u ojca o co najmniej 7 proc. i przekłada się na obniżone libido. Rodzice – piszą naukowcy z Notre Dame, którzy to badali – zwykle myślą, że winny jest gorszy sen, a tak naprawdę chodzi o to, co dzieje się w organizmie mężczyzny. Chociaż, i o tym warto wspomnieć, płytki, krótki i przerywany sen też nie pomaga.

8. Siedzenie w domu, a dokładnie brak słońca, który przekłada się na niski poziom witaminy D w organizmie, co tłumaczy gorące temperamenty południowców. To z kolei, jak niemal wszystko powyżej, bardzo mocno wpływa na obniżenie poziomu testosteronu i jakość wzwodu. By tego uniknąć, wystarczy spędzać na słońcu 30 minut dziennie. Lub zadbać o dietę bogatą w witaminę D i rozważyć suplementację.

Można z tego wyciągnąć dwa wnioski. Jeden taki, że chcąc się cieszyć seksualną sprawnością, trzeba dbać o siebie i o linię. Drugi taki, że warto o siebie, a zwłaszcza o serce, zadbać nie tylko ze strachu przed zawałem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Pary homoseksualne są rodzicami bardzo odpowiedzialnymi. Ich miłość jest taka sama jak heteroseksualnych rodziców. Ale mają więcej niepokoju” – mówi psychoterapeutka Agnieszka Gudzowaty

„Nie powinny odkładać ciąży kobiety ze schorzeniami ginekologicznymi – endometriozą, zaburzeniami endokrynologicznymi, na przykład zespołem policystycznych jajników” – mówi prof. Marzena Dębska

„Zajęcia jogi śmiechu działają jak masaż twarzy, a przecież śmiech prostuje opadające kąciki ust. Po co myśleć o zmarszczkach? Ważniejsze jest życie pełne radości” – mówi Piotr Bielski, jogin śmiechu

„Ja nie lubię swojego brzucha. Mam sobie wmawiać, że jest zajebisty, jak nie jest? Ale nie jest tak słaby, żebym miała się go bardzo wstydzić i nie wychodzić na plażę” – mówi Ewa Zakrzewska, modelka plus size

Zainteresują cię również:

kobieta na plaży

Lek na kompleksy? Rozbierz się!

Po co mężczyźnie sutki?

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy warto biegać w smogu?

Czy warto biegać w smogu?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica

Samotność fizycznie zmienia mózg

Prekrastynacja: pracować trzeba mądrze, a nie dużo

Antybiotyki a otyłość dzieci

Dlaczego duńskie dzieci płaczą najmniej? Zasługa hygge?

Mężczyźni też mają baby blues