Przejdź do treści

Argonauta

Argonauta
Panowie w kaskach wyglądają tu może ciut zabawnie, ale tylko dlatego, że Argo na naszej fotce to model dla profesjonalistów. Żeby jednak nie było - można kupić taki wehikuł prywatnie i jeździć nim we wlasnym (innym) kasku. Zdjęcie Argoatv.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Można powiedzieć (i nikt się nie obrazi), że konstrukcja Argo jest niczym cep – terenowe ambifie są proste, skuteczne i w zasadzie niezniszczalne (o ile człowiek nie popełni błędu i nie wjedzie np. pod pociąg). Wehikuły z Kanady mają niby-motocyklowe kierownice oraz kadłuby wykonywane z solidnego, ale lekkiego tworzywa.

Pojazd wygląda może niepozornie, ale ma – uwierzcie – naprawdę niezłe możliwości. Argo w terenie nie są bardzo szybkie lecz za to DZIELNE, nie boją się błota i wody! Zdjęcie Argoatv.pl

W ich czeluściach montuje się silniki spalinowe, które poprzez odpowiednie przekładnie napędzają koła (najmniejszy ma moc 18 KM i 570 cm3 pojemności; model topowy z dostępnych w Polsce ma 750 cm3 i 31 KM). W zależności od przeznaczenia kół może być od 6 (w wersjach rekreacyjnych) do ośmiu (Argo dla celów profesjonalnych). Zwróćcie uwagę na opony. To „balony” – szerokie, z odpowiednio wyprofilowanym bieżnikiem. Nie boją się żadnej nawierzchni. Argo przejedzie dzięki nim przez piach, błoto i śnieg (maszyna się nie zakopie, bo koła nie wbijają się w podłoże i odpowiednio rozkładają ciężar), a także skalne rumowisko (gruba guma nie rozrywa się na ostrych krawędziach kamieni, bo ugina się i łatwo dopasowuje do tego, co pod spodem). Szczelne kadłuby o dodatniej wyporności sprawiają, że Argo mogą również pływać! Nie da się wprawdzie nimi wyruszyć w morze (za napęd w wodzie służą krawędzie opon a nie śruba czy pędnik, więc poruszają się raczej powoli), ale jeśli chcecie śmignąć przez pobliskie jezioro – dlaczego nie? Pojazdy z Kanady są uniwersalne, dają sobie świetnie radę w terenie (spójrzcie na krótkie „zwisy” przedni i tylny – maszyna kończy się tuż za kołami, co zwiększa możliwości pokonywania przez nią stromych zboczy i takich zjazdów), a lista dodatkowego ekwipunku musi ucieszyć każdego fana off-roadu.

Na liście wyposażenia dodatkowego Argo jest np. elektryczna wyciągarka. Takie pojazdy nadają się do zabawy, ale to również świetne narzędzie pracy dla różnych służb Zdjęcie Argoatv.pl

Do Argo można zamontować – płacąc oczywiście ekstra – gąsienice (prawie jak czołgowe, ze specjalnymi wypustkami zwiększającymi przyczepność na lodzie), kabinę zimową (szyta z brezentu), bezprzewodową wyciągarkę, hak, przednią szybę lub ogrzewacz. Na zimę czy jesień, gdy człowiek rusza w błoto dla zabawy lub na polowanie (z tych samych zresztą pobudek), sam miód… 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!