Przejdź do treści

Ashtanga da ci kopa!

Fot. Katarzyna Milewska
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Joga was nie przekonuje, bo kojarzy wam się z nudą? A czy próbowaliście już Ashtangi? To dynamiczna praktyka, wymagająca, ale także niezwykle uzależniająca.

O Ashtange mówi się także power joga, albo joga dynamiczna. Dlaczego? Bo w odróżnieniu od innych stylów jogi, podczas praktyki ciało jest w nieustannym ruchu. Nawet podczas przyjmowania pozycji napięte mięśnie stale pracują. Samo słowo „ashtanga” znaczy ośmiostopniowa. Czyli przejście przez osiem stopni do całkowitego oświecenia. Wyróżnia się tu także 3 stopnie zaawansowania i 6 serii ćwiczeń, które prowadzą stopniowo do coraz to wyższego stopnia zaawansowania.

To jednakowe, płynnie następujące po sobie ruchy przerywane na krótko serią asan statycznych.
Instruktorzy Ashtangi podkreślają, by jogi nie traktować jako sposobu na utrzymanie dobrej kondycji i formy, ale naukę przenoszenia praktyki z maty do codziennego życia, przełamywanie własnych ograniczeń i słabości, uczenie akceptacji.

[sticker]

Na samych zajęciach ważna jest praca z oddechem, który profesjonalnie nazywa się ujjayi i polega na wdychaniu powietrza nosem, przeprowadzanie przez tylną część gardła i wypuszczanie także nosem. Brzmi to trochę jak szum fal. Jego zadaniem jest dodanie energii, rozgrzanie i ułatwienie koncentracji.
Każda pozycja Ashtangi rozpoczyna się od wyjściowego stania na początku maty z wyprostowanymi ramionami, klatką piersiową wypełnioną oddechem, zassanym brzuchem i opuszczoną miednicą. Potem rozpoczyna się „powitanie słońca” i przechodzenie do kolejnych „powitań słońca”. To najbardziej znana sekwencja składająca się z 9 ruchów połączonych z oddechem.

Jak w każdej innej jodze, liczy się tu precyzja. Uczenie stawiania odpowiednio każdej części ciała. Ułożenie dłoni, stóp, bioder – wszystko to ma znaczenie. Ashtanga przełamuje słabości – i te w ciele, i w głowie. Jakie są korzyści? Ręce szybko stają się silniejsze, podobnie jak uda i brzuch. Regularna praktyka niezwykle wzmacnia i rozciąga ciało. Usprawnia się przemiana materii, poprawia jakość snu. Po porannych zajęciach jesteśmy naładowani energią na cały dzień.

Zwolennicy innych stylów często podkreślają, że ten rodzaj jogi jest niezwykle kontuzjogenny. Kontuzje zdarzają się tak samo, jak przy innych aktywnościach fizycznych, zwykle wtedy, kiedy ktoś chce zbyt szybko robić postępy, pomijając etap, który nie został do końca przepracowany.
To samo dotyczy przecież zajęć fitness, crossfitu czy na przykład akrobatyki.

Plusów uprawiania Ashtangi jest bardzo wiele. Ciało – początkowo spięte i zablokowane, zaczyna się rozluźniać. Cieszą małe sukcesy – mocniejsze skręcenie czy podniesienie wyżej nogi, lepszy balans i nowe umiejętności. Zaczyna się dostrzegać, jak plastyczne i mocne może być ludzkie ciało.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Kasia Bigos o przepuklinie pępkowej. „Po ciąży pępek nie wrócił do dawnego kształtu”

Jedzenie dla kształtów

Trenować przed czy po posiłku?

Obsesja na punkcie wagi?

Magia naturalnego oddechu

Co zjeść przed treningiem? Stek wołowy z frytkami z batatów i pastą z awokado

Co zjeść przed treningiem? Stek wołowy z frytkami z batatów i pastą z awokado

Odchudzanie – o czym musisz pamiętać?

Podejmij się wyzwania – Fitness challenge

Metabolizm – czym jest i co na niego wpływa

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 2

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 1

Mocny brzuch od A do Z – propozycja ćwiczeń