Przejdź do treści

Bądź sobą

Fot. Katarzyna Milewska
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Lekarz bada śledzionę pacjentki
Mama Pediatra zaleca szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i Haemophilus influenzae typu B
Stringi na schodach przed sądem w Cork (Irlandia)
Majtki oznaką protestu. Kobiety w Irlandii oburzone po skandalicznym wyroku
dachy domów z kominami, z których leci dym
Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci
Modelki Victoria's Secret
Jan Singer, dyrektor generalna, opuszcza Victoria’s Secret
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał

Jako trener często spotykam się z pytaniami dotyczącymi kształtowania sylwetki. Najgorzej, kiedy ktoś chce wyglądać dokładnie tak samo jak… ktoś inny. Czemu jest to niemożliwe?

Kształtu mięśnia nie da się zmienić choćby najcięższym treningiem i najbardziej wymyślnymi ćwiczeniami. Da się zmienić jego wygląd, ale niemożliwa jest zmiana np. długości mięśnia, a to od tego zależą w znacznej mierze efekty ćwiczeń. I to dlatego Zosia, robiąc jeden zestaw ćwiczeń na tym samym obciążeniu ma efekt w postaci ładnej pupy, a Marysia, robiąc dokładnie ten sam zestaw, może lekko wymodeluje pośladki, ale daleko jej będzie do pupy marzeń, której zazdrości Zosi.

Czemu się tak dzieje? Bo każdy nerw ruchowy kontroluje własną grupę  włókien mięśniowych, zwaną jednostką motoryczną. Poszczególne włókna składające się na taką jednostkę są rozmieszczone  równomiernie w całym mięśniu, a nie skoncentrowane tylko na „szczycie” w dolnej czy górnej części, pisze Pavel Tsatsouline w książce „Siła dla ludu”. Nawet jeśli dzięki różnym ćwiczeniom uda się zrekrutować różne jednostki motoryczne, i tak za każdym razem ich włókna oplatają mięsień na całej długości. Gdy mięsień rozciąga się lub kurczy, robi to na całej swojej długości, podobnie jak guma. Efekt  treningowy pojawia się spójnie od jednego końca do drugiego bez względu na to, do którego przyłoży się obciążenie.

Czy to oznacza, że nie da się kształtować mięśni? Jasne, że się da. Po cóż innego byłoby tyle zachodu? Chodzi o to, że nie da się ukształtować dokładnie takiego samego mięśnia, jaki podziwiamy u innej osoby. Czemu w ogóle to piszę? Ponieważ od lat spotykam się z zalewem maili i dołączonymi do nich zdjęciami znanych osób. Ludzie pytają, co mają zrobić, by tak wyglądać? A ja odpowiadam, że nie mam pojęcia, jaki jest ich somatotyp (typ budowy) oraz nie wiem, jaką długość mięśni mają, więc nie wiem (nie znając kogoś), co się u danej osoby sprawdzi najlepiej. Takie wnioski mogę wyciągać po obserwacji moich podopiecznych miesiącami, a nawet latami.

Mięsień będzie oczywiście wyglądał inaczej, kiedy dodamy mu masy, ale rozwinie się zgodnie z pierwotnym wzorcem swego kształtu. Każdy jest inny. Więc bądźmy sobą i cieszmy się z tego!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Kasia Bigos o przepuklinie pępkowej. „Po ciąży pępek nie wrócił do dawnego kształtu”

Jedzenie dla kształtów

Trenować przed czy po posiłku?

Obsesja na punkcie wagi?

Magia naturalnego oddechu

Co zjeść przed treningiem? Stek wołowy z frytkami z batatów i pastą z awokado

Co zjeść przed treningiem? Stek wołowy z frytkami z batatów i pastą z awokado

Odchudzanie – o czym musisz pamiętać?

Podejmij się wyzwania – Fitness challenge

Metabolizm – czym jest i co na niego wpływa

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 2

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 1

Mocny brzuch od A do Z – propozycja ćwiczeń