Przejdź do treści

Bez śniadania jest awaria!

Bez śniadania jest awaria!
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne?
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Mówiła wam mama, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia? Mnie mówiła. Miała rację. Pominięcie śniadania powoduje, że organizm włącza tryb awaryjny. Macie tutaj naukowe dowody i liczby, które powinny wystarczyć, żebyście bez śniadania nie ruszali się z domu.

Dietetycy co drugą pogadankę o znaczeniu regularnych posiłków rozpoczynają od starego przysłowia, które głosi: „śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi”. Słusznie. Już choćby dlatego, że brak śniadania powoduje, iż organizm włącza tryb awaryjny i zaczyna przygotowywać się na głodówkę. To pozostałość dawnych czasów, gdy te zdarzały się wyjątkowo często i ludzki organizm musiał umieć sobie z nimi radzić. Taki tryb oznacza, że zaczynamy składować, co się tylko da – np. tłuszcz na brzuchu – a organizm bardzo ostrożnie racjonuje energię. Przez co gorzej działa nasz mózg i nasze mięśnie. I nie tylko one.

Cały człowiek działa gorzej. A na dokładkę zaczynamy wydzielać więcej „hormonów głodu” i kiedy wreszcie zabierzemy się za obiad, jemy więcej, a nieprzygotowany organizm gorzej sobie z tym radzi. Dobowy wykres poziomu glukozy we krwi wygląda wtedy jak górska panorama – dolina, wyżyna, góra, dolina, wyżyna, góra, itd… Słyszycie, jak to brzmi. To nie może być zdrowe. Za to u tych, którzy zjedzą śniadanie – najlepiej śniadanie zdrowe (tutaj znajdziecie podpowiedzi) – poziom cukru we krwi po posiłkach wzrasta znacznie mniej, bo organizm stabilnie wytwarza insulinę i równomiernie korzysta z dostarczonej energii. Dobowy wykres poziomu glukozy we krwi przypomina krajobraz, który widzimy za oknem podczas podróży przez Łódzkie.

Lepiej. Dużo lepiej, bo to różnica, która decyduje o podatności na najgroźniejszych zabójców rodzaju męskiego – zwłaszcza zawały oraz cukrzycę. – Badania wskazują, że ludzie, którzy omijają śniadanie, szybciej tyją, co może prowadzić do cukrzycy, wysokiego cholesterolu oraz nadciśnienia – wszystkiego tego, co może powodować choroby serca – mówił dr Eric Rimm, profesor epidemiologii i dietetyki w harvardzkiej szkole zdrowia publicznego.

Badania, o których mówił, przynoszą liczby, które przemawiają do wyobraźni.

Mężczyźni, którzy nie jedzą śniadań, są o 27 proc. bardziej narażeni na choroby serca.

O 21 proc. częściej chorują na cukrzycę typu II.

Widać u nich niższy poziom aktywności fizycznej, bo mają mniej energii i niewiele im się chce.

Jest gorzej – zwłaszcza w godzinach przedobiadowych – z myśleniem, mówieniem i kreatywnością, bo mózg jedzie na pustym baku.

Są… grubsi. No, chyba wystarczy!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Przepis na złotą owsiankę z migdałami i cytrusami

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?