Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Błędne koło przejadania

Błędne koło przejadania
Zdjęcie: shutterstock
Najeść się do oporu zdarza się chyba każdemu. Pomijając już fakt, że przejadanie się może przynieść fatalne skutki tu i teraz, to sprawia, że chcemy jeść coraz więcej. Wiemy, dlaczego tak się dzieje i co za to odpowiada.

Podobno zdrowo jest najadać się nie na sto, a tak, powiedzmy, na osiemdziesiąt procent, pozostawiając sobie odrobinę niedosytu po posiłku. Jednak kiedy przed nami spoczywa coś naprawdę dobrego, a nie jedliśmy od kilku godzin, to czasem po prostu nie dajemy rady, poddajemy się bez walki. Sprzeciwianie się temu bywa trudne. Po zjedzeniu nie powinniśmy jednak czuć się totalnie napchani, ciężcy, ledwie odchodzący od stołu. Tylko właściwie dlaczego? Niestety, w ten sposób uruchamiamy groźny mechanizm.

Cała akcja nie zaczyna się wcale w żołądku, a w jelitach. Przejadanie się często prowadzi do tego, że jemy coraz więcej. Nowe badanie sugeruje, że proces, który za to odpowiada polega na wyczuwaniu przez jelita zbyt dużej dawki kalorycznej i wyłączaniu przez nie produkcji hormonu, przesyłającego do mózgu sygnał o tym, że jesteśmy najedzeni. 

Thomas Jefferson z Filadelfii (USA) na łamach naukowego pisma Nutrition & Diabetes natknął się w swoich badaniach na hormon o nazwie uroguanilina, który wytwarzany jest przez ścianę jelita, a następnie wędruje do mózgu, dając sygnał o poczuciu sytości. Naukowców zaciekawiło, jakie znaczenie ma uroguanilina w rozwoju nadwagi i otyłości. W wyniku przejedzenia (dostarczenia organizmowi na raz za dużej ilości kalorii) produkcja związku zostaje wstrzymana, czyli mózg dostaje słabszy sygnał o zaspokojeniu potrzeby. Jest oszukany i oszukuje nas, wysyłając wiadomość: jestem głodny. Po powrocie do niskokalorycznej diety produkcja hormonu wraca do normy.

Krótko mówiąc, to dla organizmu żadna przysługa, że nakarmimy go bardziej. Wygląda na to, że lepiej zrobić sobie te kilka procent luzu, zanim na dobre utkniemy między stołem a oparciem krzesła.  

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

5 zaskakujących spowalniaczy metabolizmu

Regularnie ćwiczysz, masz dobrze zbilansowaną dietę, jesz cztery‒pięć razy dziennie, unikasz stresów,...
Regularnie ćwiczysz, masz dobrze zbilansowaną dietę, jesz cztery‒pięć razy dziennie, unikasz stresów, pijesz dużo wody. Mimo to twoja waga stoi w miejscu albo, co gorsza, tyjesz? Przyczyną może być jeden z mniej znanych powodów, dla których metabolizm zwalnia mimo twoich wysiłków.

5 prostych patentów na poprawę trawienia

Jeśli po posiłku (a wcale nie był to garnek bigosu!) boli cię brzuch, masz poczucie przepełnienia, wzdęcia...
Jeśli po posiłku (a wcale nie był to garnek bigosu!) boli cię brzuch, masz poczucie przepełnienia, wzdęcia i inne „atrakcje” – pora zadbać o przewód pokarmowy. Sprawdź 5 prostych patentów na to, by proces trawienia odbywał się szybciej i sprawniej.

Gdy ciągle chce się jeść…

Wśród osób otyłych i mających nadwagę większość stanowią osoby, które przez przyjmowanie zbyt dużych...
Wśród osób otyłych i mających nadwagę większość stanowią osoby, które przez przyjmowanie zbyt dużych porcji jedzenia uniewrażliwiły się na działanie leptyny, hormonu sytości. W konsekwencji przez większą część czasu czują się głodni. Jak przerwać to błędne koło?

Ziołowe patenty na przejedzenie

Czarna herbata – matka wszystkich przejedzonych, ostatnie koło ratunkowe rzucone w otchłań łakomstwa....
Czarna herbata – matka wszystkich przejedzonych, ostatnie koło ratunkowe rzucone w otchłań łakomstwa. Gdy brzuchy się przepełniają, to właśnie w niej pokładamy nadzieję na ulgę. Istnieją jednak lepsze sposoby na walkę z negatywnymi skutkami świątecznego obżarstwa. Wystarczy wiedzieć, co pić w czasie posiłku!