Przejdź do treści

Błędne koło przejadania

Błędne koło przejadania
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Najeść się do oporu zdarza się chyba każdemu. Pomijając już fakt, że przejadanie się może przynieść fatalne skutki tu i teraz, to sprawia, że chcemy jeść coraz więcej. Problem tkwi w jelitach.

Podobno zdrowo jest najadać się nie na sto, a tak, powiedzmy, na osiemdziesiąt procent, pozostawiając sobie odrobinę niedosytu po posiłku. Jednak kiedy przed nami spoczywa coś naprawdę dobrego, a nie jedliśmy od kilku godzin, to czasem po prostu nie dajemy rady, poddajemy się bez walki. Sprzeciwianie się temu bywa trudne. Po zjedzeniu nie powinniśmy jednak czuć się totalnie napchani, ciężcy, ledwie odchodzący od stołu. Tylko właściwie dlaczego? Niestety, w ten sposób uruchamiamy groźny mechanizm.

Cała akcja nie zaczyna się wcale w żołądku, a w jelitach. Przejadanie się często prowadzi do tego, że jemy coraz więcej. Nowe badanie sugeruje, że proces, który za to odpowiada polega na wyczuwaniu przez jelita zbyt dużej dawki kalorycznej i wyłączaniu przez nie produkcji hormonu, przesyłającego do mózgu sygnał o tym, że jesteśmy najedzeni.

Thomas Jefferson z Filadelfii (USA) na łamach naukowego pisma Nutrition & Diabetes natknął się w swoich badaniach na hormon o nazwie uroguanilina, który wytwarzany jest przez ścianę jelita, a następnie wędruje do mózgu, dając sygnał o poczuciu sytości. Naukowców zaciekawiło, jakie znaczenie ma uroguanilina w rozwoju nadwagi i otyłości. W wyniku przejedzenia (dostarczenia organizmowi na raz za dużej ilości kalorii) produkcja związku zostaje wstrzymana, czyli mózg dostaje słabszy sygnał o zaspokojeniu potrzeby. Jest oszukany i oszukuje nas, wysyłając wiadomość: jestem głodny. Po powrocie do niskokalorycznej diety produkcja hormonu wraca do normy.

Krótko mówiąc, to dla organizmu żadna przysługa, że nakarmimy go bardziej. Wygląda na to, że lepiej zrobić sobie te kilka procent luzu, zanim na dobre utkniemy między stołem a oparciem krzesła.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Obsesja na punkcie wagi?

Fitness na zdrowe jelita

Ile kalorii spalisz na treningu?

Gdy nie dbasz o zęby, chorują jelita

Bakterie sterują cukrem i tłuszczami

Gęstość energetyczna i odżywcza – jak jeść dużo, ale zdrowo?

Młodość tkwi w jelitach

Antybiotyki a otyłość dzieci

Gorzka prawda o TOFI

Bakterie jelitowe mieszają w emocjach

Jej wysokość kaloria

To bakterie decydują o tym, co jesz!