Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Chiński vintage w Twoim domu

Chiński vintage w Twoim domu
Stary czajnik? Nie, nowa lampa! Oto jeden z projektów Jonas' Design, zdjęcie: Jonas' Design

Jonas Merian, twórca szanghajskiej marki Jonas’ Design, to projektant-samouk. Na swojej stronie wyznaje, że doświadczenie z rozmaitymi materiałami zdobywał poprzez praktykę w tworzeniu protez i ortotez (co było jego podstawowym zajęciem), a także przez domowe eksperymenty z meblami. To dzięki temu jego meble i przedmioty codziennego użytku – lampy, głośniki, zegary – mają tak rozmaite formy.

Zegar autorstwa Jonasa, zdjęcie: Jonas' Design

Głośnik i system do iPada ze starej walizki, zdjęcie: Jonas' Design

 

Lampka ze starej puszki, zdjęcie: Jonas' Design

 

Stół z odzysku, zdjęcie: Jonas' Design

Spotkałam Jonasa na jesiennej odsłonie targów D.A.F.F. w Szanghaju. Opowiadał, że przetwarzanie zużytych przedmiotów, by nadać im nowe życie, to w Chinach wciąż pomysł budzący zdziwienie. Chińczycy, jako naród dopiero zaznający „dobrodziejstw” kultury konsumpcyjnej, w swojej masie nie widzą jeszcze wartości w reanimowaniu starych rzeczy, skoro z taką łatwością mogą wejść w posiadanie fabrycznie nowych sztuk. – Na moje projekty reagują zaciekawieniem, ale raczej nie są jeszcze gotowi, by je kupować – mówił Jonas. Przedmioty z katalogu Jonas’ Design nabywają przede wszystkim ekspaci zamieszkali w Chinach.

Jonas Merian i jego stoisko na targach D.A.F.F. w Szanghaju, zdjęcie: archiwum autorki

Prezentowane w tym wpisie przedmioty powstały na zamówienie, ale analogiczne projekty można zamówić bezpośrednio u artysty. Jeśli zaś będziecie w Szanghaju, spróbujcie odwiedzić studio Jonasa, które mieści się w dawnej fabryce przerobionej na loft, przestrzeń wystawienniczą i atelier w jednym. Ta niesamowita przestrzeń – mistrzowsko przerobiona przez Szwajcara – może też zostać wynajęta na specjalne okazje.

Tagi: ekologia, design

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Naturalnie Szanghaj, czyli eko-odpowiedź na smog

W podróży nie ma czasu na rozwlekłe blogowe notki. Żeby jednak potrzebie...
W podróży nie ma czasu na rozwlekłe blogowe notki. Żeby jednak potrzebie nowości stało się zadość, wrzucam dziś pierwszy wpis zainspirowany podróżami po Chinach. Mądrze wymyślona lokalna marka kosmetyków może stać się świetnym patentem na prezenty z wyprawy.

Torebki z brezentowych płacht

Pamiętacie, jaką furorę zrobiły w Polsce designerskie produkty z nylonowych siat, przywożonych przez...
Pamiętacie, jaką furorę zrobiły w Polsce designerskie produkty z nylonowych siat, przywożonych przez imigrantów ze Wschodu? Coś, co kojarzyło się z obciachem, stało się synonimem fajnego eko-designu. Dziś w Chinach uszlachetnieniu ulega kambodżański brezent.

Design po azjatycku

Foto-impresje dają czasem więcej wrażeń niż rozwlekłe elaboraty. Na zachętę do dalszej eksploracji tematu,...
Foto-impresje dają czasem więcej wrażeń niż rozwlekłe elaboraty. Na zachętę do dalszej eksploracji tematu, która nastąpi na łamach tego bloga, zamieszczam kilka zdjęć z jesiennej odsłony targów designu D.A.F.F. w Szanghaju. To pierwsze jaskółki ekologicznego projektowania w niekłopoczących się ochroną środowiska Chinach.