Przejdź do treści

Co czujesz kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach
iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
istockphoto.com
Masz trądzik? Wszystkiemu winne może być to, co jesz!
Beata Pawlikowska
Beata Pawlikowska: myślałam, że jestem więźniem swojego ciała i nie podobało mi się to, że podlegam miesięcznemu cyklowi
istockphoto.com
Zakażenie wirusem HPV może dotyczyć nawet co drugiej aktywnej seksualnie osoby. Jak się przed nim chronić?
istockphoto.com
Wróciłaś z urlopu, a na twojej skórze pojawiło się więcej znamion i piegów? Sprawdź, czy nie są groźne
żywność w supermarkecie
Koniec z marnowaniem żywności w marketach. Zaczyna obowiązywać nowa ustawa

Nidy dość powtarzania, że nasz stosunek do ciała jest fundamentem obrazu własnego „ja”. Wpływa na to, jak istniejemy sami dla siebie i jak wchodzimy w relacje z innymi. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele negatywnych komunikatów, które słyszymy na swój temat, wysyłamy… sami sobie.

Niegdyś asceci doskonalili swojego ducha głodówkami, umartwianiem się i postem. Teraz robimy to samo w ramach przymusowego doskonalenia ciała. „Amerykańscy naukowcy” od lat dowodzą, że ci piękni, młodzi i seksowni mają lepiej. Dostają więcej kasy, cieszą się większym uznaniem, więcej osób jest nimi zainteresowanych zarówno towarzysko, jak i seksualnie. Odnoszą sukcesy, dzięki którym mogą dłużej zostać skutecznie młodzi. To oczywiście niemożliwe. I fatalnie byłoby wierzyć w to, że nasze szczęście, dobrostan i samorealizacja zależą od tego, czy na widok naszej metryki ludzie będą wydawać okrzyki niedowierzania…

Cielesny eksperyment

Warto zbadać, jak naprawdę traktujemy nasze ciała. Jak się zbliżyć do zrozumienia? Oto kilka pomysłów.

Moja satysfakcja z ciała. Staję przed lustrem, najlepiej nago, oglądam swoje ciało i patrzę, jakie jest. Jak działa dla mnie, dając mi to, czego potrzebuję. Jaki mam do niego stosunek? A do jego wyglądu? Kolejnym elementem ćwiczenia jest przejście przez szczegółowy obraz ciała – od głowy do stóp – z określeniem naszego stopnia zadowolenia i pogodzenia zarówno z własnym wyglądem, jak i możliwymi nieprawidłowościami, deficytami. Poziom mistrzowski to stanie nago przed lustrem i komplementowanie, uznawanie wszystkiego – niezależnie od tego, jakie jest.

Kilka szczerych odpowiedzi. Na ile jestem zaabsorbowany/a swoim wyglądem? Jak wiele chciałbym/abym zmienić, gdybym mógł/mogła? Czy czuję, że moje podejście do ciała jest opiekuńcze i akceptujące? Jeśli nie, co mi w tym przeszkadza? Czy nadużywam środków psychostymulujących (narkotyki, alkohol)? Czy ćwiczę bardzo intensywnie? Czy uprawiam jakąkolwiek aktywność fizyczną? Czy czuję pozytywne emocje, gdy myślę o swoim ciele? Jak często jestem zadowolony/na z tego, jak wyglądam, ruszam się? Czy dzięki mojemu ciału czuję się sprawczy/a? Czy mam przyjemności zmysłowe, którym lubię się oddawać? Czy cieszy mnie seks?

Tutaj nie ma odpowiedzi dobrych i złych. Nie sprawdzicie poprawności w żadnej tabelce, jak w psychozabawie czy quizie. Te pytania mają pomóc wam spojrzeć na siebie szczerze, ale ze zrozumieniem. Mają być konkretnym działaniem, które podejmiecie, jeśli chcecie się zacząć przyjaźnić ze swoim ciałem.

Chcesz mieć szybszy metabolizm?

Ciało kobiety cały czas się zmienia. Czasem chcemy mieć więcej przemiany, a mniej materii. Sprawdź jak WIMIN może Ci w tym pomóc

Sprawdź

Świadomość ciała – czyli uwaga w środku. Sprawdzaj codziennie, jak ci idzie umiejętność odbierania i rozumienia informacji pochodzących z ciała. Zarówno zmysłów oczywistych – dotyku, smaku, słuchu, węchu, jak i tych mniej oczywistych: równowagi czy propriocepcji (to tzw. czucie głębokie – układ propriocepcji odbiera bodźce związane z uciskiem, rozciągnięciem, ustawieniem i ruchem ciała wobec siebie. Odpowiada za to, że wiemy, co dzieje się z naszym ciałem w przestrzeni i w ruchu.).

Zazwyczaj jesteśmy nastrojeni na odbieranie informacji z zewnątrz. W budowaniu świadomości ciała chodzi o skupienie się na tym, co dzieje się w naszym wnętrzu – zarówno fizjologicznie, jak i emocjonalnie. Jak reagujemy, gdy jesteśmy w gniewie, a jak, gdy zdenerwowani? Kiedy czujemy głód? Kiedy się prostujemy, a kiedy garbimy? Czy przez ciało przychodzą do nas informacje, których nie rozumiemy albo się ich obawiamy? Takich pytań mogą być setki, każde dostosowane do naszego aktualnego stanu ducha i ciała.

Ciało w czasie interakcji społecznych. Nie zawsze jest łatwo obserwować się w czasie, gdy jesteśmy z innymi, głównie dlatego, że mocno zaabsorbowani wydarzeniami i emocjami, z trudnością zdobywamy się na dystans. Ale taka praktyka przynosi wiele odkryć, zarówno w zakresie ciała, jak i naszych emocji. Sprawdzenie, czy używamy ciała przedmiotowo (na przykład do seksu, do uzyskania akceptacji etc.), czy podmiotowo; jak się ono zachowuje, gdy czujemy stres, a jak gdy jesteśmy z grupą dającą nam poczucie bezpieczeństwa, prowadzi do zrozumienia, że ciało jest naszym wyrazem, medium w relacjach ze światem.

Po co to wszystko?

Ciało, moje ciało

Warto się wysilić i wejść ze swoim ciałem w tę wyjątkową interakcję. Bo zwykle traktujemy nasze ciała jako opakowanie, słabo związane z zawartością. Coś, co powinnyśmy w pocie czoła kształtować, aby sprostać wymaganiom stawianym nam przez otoczenie. A wymagania stawiane przez otoczenie są kształtowane powszechnym obrazem ludzkiego ciała – wyidealizowanego, nienaturalnego, utylitarnego. Nasze „pokawałkowane” ciało jest miejscem nieustanego zmagania się z grawitacją, upływem czasu, chorobami. Co więcej, jeśli nie udaje nam się (albo nie chcemy) „zadbać właściwie” o nasze opakowanie, sami jesteśmy sobie winni. Zestarzejemy się jak normalny człowiek, czyli brzydko, i nikt się nie będzie nad nami litował, bo na czas nie zarobiliśmy na botoks. W tym układzie świat dowiaduje się o nas wszystkiego przez przekaz wizualny. A język tego przekazu jest prosty – ładne, młode, szczupłe i jędrne znaczy dobre, pożądane, w drodze do sukcesu, w powodzeniu i akceptacji. Tego ciśnienia wystarczy, żeby zupełnie odejść od rozumu.

Nie próbuję sugerować, że lepiej oddawać się obżarstwu, leżeć na kanapie przed komputerem w głębokim przeświadczeniu, że jakość naszego wnętrza z pewnością zostanie doceniona. Sugeruję tylko, że podmiotowe i fragmentaryczne traktowanie ciała, pod silną presją kultury, uniemożliwia nam zaprzyjaźnienie się z nim, złapanie z nim kontaktu, polubienie mimo wad. A to jest prawdziwy składnik dobrostanu psychicznego – żyć w przyjaźni i poufałości z własnym ciałem.

Wszystko to, co w wyniku tego eksperymentu poczujemy, wymyślimy i ujrzymy, to obraz naszego ciała. Możemy usiąść spokojnie i oddać się refleksji nad tym, co odkryliśmy. Bo właśnie spotkaliśmy się z myślami, przekonaniami na temat naszego ciała, uczuciami wobec niego, ale także wobec cielesności generalnie. Mamy także pojęcie o tym, ile w nas skłonności do traktowania własnego ciała afirmatywnie lub destrukcyjnie. Jeśli nam dobrze poszło, to wzbogaciliśmy się o kilka wglądów w najbardziej podstawowy, osobisty temat – jak się układa moja relacja z moim ciałem. Teraz najlepiej by było chwilę z tym zostać i obserwować, porzucając przymus działania, doskonalić świadomość, przyglądać się sobie jak w lustrze, gdy siedzimy na winie ze znajomymi i zachowujemy się swobodnie albo gdy, zestresowani korkami, pędzimy na biznesowe spotkanie. Opłaca się notowanie spostrzeżeń, tym bardziej że w kolejnych tekstach znajdziecie nieco inspiracji, co z nimi zrobić.

Zobacz także

Zainteresował Cię WIMIN?

Zobacz więcej

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

istockphoto.com

Jak polubić swoją pracę?

Nie uciekaj od smutku

Profile ciałopozytywne na Instagramie, które warto znać! Pokochaj swoje ciało. Te profile ci w tym pomogą

Afrodyzjaki - by żądz moc móc wzmóc

Afrodyzjaki – by żądz moc móc wzmóc

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Kaya Szulczewska

„Nie oceniajcie ludzi po wyglądzie, po wadze, po ich zdrowiu, ani po zdjęciach w mediach społecznościowych”. Kaya Szulczewska pokazuje, jak można manipulować obrazem

Unsplash

Nie tylko cellulit i odrastające włoski. Oto 6 obaw dotyczących seksu, które wiele z nas ma w łóżku

Ameera Ibrahim / Instagram

Każdy człowiek jest potencjalnie zdolny do zdrady i każdy może zostać zdradzony – mówi Ameera Ibrahim, seksuolożka

Seks zamiast siłowni? Niestety, niekoniecznie…

dziewczyna samolot

Panicznie boisz się latać? Ten tekst pomoże ci przezwyciężyć wszelkie lęki związane z podróżowaniem samolotem

Déjà vu, czyli „czkawka mózgu”

Zazdrość nie musi być niczym złym, przekuj ją we własne powodzenie

Ed Razek, dyrektor marketingu Victoria's Secret do sierpnia 2019 roku

Dyrektor Victoria’s Secret zrezygnował ze stanowiska. To początek końca ery seksualizacji modelek?

wibrator

„Wibrator to taki gadżet, który zawsze stoi po stronie kobiet” – mówi Joanna Keszka, ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności i testerka wibratorów

Unsplash

Partner ściągnął prezerwatywę podczas seksu i nic ci o tym nie powiedział? To przemoc seksualna

Seks w upały. Jak ostudzić temperaturę, by atmosfera w łóżku pozostała gorąca?

„Od trollowania jeszcze nikt nie schudł, ale rozmawianie o życiu grubych ludzi może je zmienić na lepsze” – mówi Ula Chowaniec, blogerka plus-size Galanta Lala

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański

„Minęły te czasy, gdy siedziałyśmy i czekałyśmy aż ktoś do nas zagada. Po to się matchujemy z fajnymi facetami, żeby z nimi rozmawiać” – mówi Joanna Jędrusik, autorka „50 Twarzy Tindera”

Aleksandra Żebrowska pokazała tygrysie pasy. Dołączyła do akcji „Ciało bogini za nic się nie wini”

Seks w namiocie

Usłyszałaś od niego, że w gumce to już nie tak fajnie? To bzdura i manipulacja! Bezpieczny seks to podstawa

Kompleksy i historie, które kryją się za nimi. Seria zdjęć „Rock Your Body” pokazuje, jak odważna jest prawda

Jak się nauczyć skutecznie odpoczywać? Co radzi psycholog?

uśmiechnięta para

„To pokazuje naszą dojrzałość, odpowiedzialność i świadomość siebie” Psycholog podpowiada, jak przyznawać się do błędów

Instagram

Paulina Młynarska: kobieta, która poznała prawdziwą moc swojej seksualności, nie wciąga brzucha