Przejdź do treści

Co czujesz kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach
iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zgaga? Refluks? Wzdęcia? Poznaj 5 produktów, których nie lubi twój żołądek
Ćwiczenia oddechowe na trawienie
Ćwiczenia oddechowe na trawienie. Kasia Bem pokazuje, jak dobrze je wykonać
Muffiny z rabarbarem i glazurą tahini
10 wegetariańskich źródeł żelaza
Wrzody żołądka – jak wyglądają objawy? Wyjaśnia gastroenterolog

Nidy dość powtarzania, że nasz stosunek do ciała jest fundamentem obrazu własnego „ja”. Wpływa na to, jak istniejemy sami dla siebie i jak wchodzimy w relacje z innymi. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele negatywnych komunikatów, które słyszymy na swój temat, wysyłamy… sami sobie.

Niegdyś asceci doskonalili swojego ducha głodówkami, umartwianiem się i postem. Teraz robimy to samo w ramach przymusowego doskonalenia ciała. „Amerykańscy naukowcy” od lat dowodzą, że ci piękni, młodzi i seksowni mają lepiej. Dostają więcej kasy, cieszą się większym uznaniem, więcej osób jest nimi zainteresowanych zarówno towarzysko, jak i seksualnie. Odnoszą sukcesy, dzięki którym mogą dłużej zostać skutecznie młodzi. To oczywiście niemożliwe. I fatalnie byłoby wierzyć w to, że nasze szczęście, dobrostan i samorealizacja zależą od tego, czy na widok naszej metryki ludzie będą wydawać okrzyki niedowierzania…

Cielesny eksperyment

Warto zbadać, jak naprawdę traktujemy nasze ciała. Jak się zbliżyć do zrozumienia? Oto kilka pomysłów.

Moja satysfakcja z ciała. Staję przed lustrem, najlepiej nago, oglądam swoje ciało i patrzę, jakie jest. Jak działa dla mnie, dając mi to, czego potrzebuję. Jaki mam do niego stosunek? A do jego wyglądu? Kolejnym elementem ćwiczenia jest przejście przez szczegółowy obraz ciała – od głowy do stóp – z określeniem naszego stopnia zadowolenia i pogodzenia zarówno z własnym wyglądem, jak i możliwymi nieprawidłowościami, deficytami. Poziom mistrzowski to stanie nago przed lustrem i komplementowanie, uznawanie wszystkiego – niezależnie od tego, jakie jest.

Kilka szczerych odpowiedzi. Na ile jestem zaabsorbowany/a swoim wyglądem? Jak wiele chciałbym/abym zmienić, gdybym mógł/mogła? Czy czuję, że moje podejście do ciała jest opiekuńcze i akceptujące? Jeśli nie, co mi w tym przeszkadza? Czy nadużywam środków psychostymulujących (narkotyki, alkohol)? Czy ćwiczę bardzo intensywnie? Czy uprawiam jakąkolwiek aktywność fizyczną? Czy czuję pozytywne emocje, gdy myślę o swoim ciele? Jak często jestem zadowolony/na z tego, jak wyglądam, ruszam się? Czy dzięki mojemu ciału czuję się sprawczy/a? Czy mam przyjemności zmysłowe, którym lubię się oddawać? Czy cieszy mnie seks?

Tutaj nie ma odpowiedzi dobrych i złych. Nie sprawdzicie poprawności w żadnej tabelce, jak w psychozabawie czy quizie. Te pytania mają pomóc wam spojrzeć na siebie szczerze, ale ze zrozumieniem. Mają być konkretnym działaniem, które podejmiecie, jeśli chcecie się zacząć przyjaźnić ze swoim ciałem.

Świadomość ciała – czyli uwaga w środku. Sprawdzaj codziennie, jak ci idzie umiejętność odbierania i rozumienia informacji pochodzących z ciała. Zarówno zmysłów oczywistych – dotyku, smaku, słuchu, węchu, jak i tych mniej oczywistych: równowagi czy propriocepcji (to tzw. czucie głębokie – układ propriocepcji odbiera bodźce związane z uciskiem, rozciągnięciem, ustawieniem i ruchem ciała wobec siebie. Odpowiada za to, że wiemy, co dzieje się z naszym ciałem w przestrzeni i w ruchu.).

Zazwyczaj jesteśmy nastrojeni na odbieranie informacji z zewnątrz. W budowaniu świadomości ciała chodzi o skupienie się na tym, co dzieje się w naszym wnętrzu – zarówno fizjologicznie, jak i emocjonalnie. Jak reagujemy, gdy jesteśmy w gniewie, a jak, gdy zdenerwowani? Kiedy czujemy głód? Kiedy się prostujemy, a kiedy garbimy? Czy przez ciało przychodzą do nas informacje, których nie rozumiemy albo się ich obawiamy? Takich pytań mogą być setki, każde dostosowane do naszego aktualnego stanu ducha i ciała.

Ciało w czasie interakcji społecznych. Nie zawsze jest łatwo obserwować się w czasie, gdy jesteśmy z innymi, głównie dlatego, że mocno zaabsorbowani wydarzeniami i emocjami, z trudnością zdobywamy się na dystans. Ale taka praktyka przynosi wiele odkryć, zarówno w zakresie ciała, jak i naszych emocji. Sprawdzenie, czy używamy ciała przedmiotowo (na przykład do seksu, do uzyskania akceptacji etc.), czy podmiotowo; jak się ono zachowuje, gdy czujemy stres, a jak gdy jesteśmy z grupą dającą nam poczucie bezpieczeństwa, prowadzi do zrozumienia, że ciało jest naszym wyrazem, medium w relacjach ze światem.

Po co to wszystko?

Ciało, moje ciało

Warto się wysilić i wejść ze swoim ciałem w tę wyjątkową interakcję. Bo zwykle traktujemy nasze ciała jako opakowanie, słabo związane z zawartością. Coś, co powinnyśmy w pocie czoła kształtować, aby sprostać wymaganiom stawianym nam przez otoczenie. A wymagania stawiane przez otoczenie są kształtowane powszechnym obrazem ludzkiego ciała – wyidealizowanego, nienaturalnego, utylitarnego. Nasze „pokawałkowane” ciało jest miejscem nieustanego zmagania się z grawitacją, upływem czasu, chorobami. Co więcej, jeśli nie udaje nam się (albo nie chcemy) „zadbać właściwie” o nasze opakowanie, sami jesteśmy sobie winni. Zestarzejemy się jak normalny człowiek, czyli brzydko, i nikt się nie będzie nad nami litował, bo na czas nie zarobiliśmy na botoks. W tym układzie świat dowiaduje się o nas wszystkiego przez przekaz wizualny. A język tego przekazu jest prosty – ładne, młode, szczupłe i jędrne znaczy dobre, pożądane, w drodze do sukcesu, w powodzeniu i akceptacji. Tego ciśnienia wystarczy, żeby zupełnie odejść od rozumu.

Nie próbuję sugerować, że lepiej oddawać się obżarstwu, leżeć na kanapie przed komputerem w głębokim przeświadczeniu, że jakość naszego wnętrza z pewnością zostanie doceniona. Sugeruję tylko, że podmiotowe i fragmentaryczne traktowanie ciała, pod silną presją kultury, uniemożliwia nam zaprzyjaźnienie się z nim, złapanie z nim kontaktu, polubienie mimo wad. A to jest prawdziwy składnik dobrostanu psychicznego – żyć w przyjaźni i poufałości z własnym ciałem.

Wszystko to, co w wyniku tego eksperymentu poczujemy, wymyślimy i ujrzymy, to obraz naszego ciała. Możemy usiąść spokojnie i oddać się refleksji nad tym, co odkryliśmy. Bo właśnie spotkaliśmy się z myślami, przekonaniami na temat naszego ciała, uczuciami wobec niego, ale także wobec cielesności generalnie. Mamy także pojęcie o tym, ile w nas skłonności do traktowania własnego ciała afirmatywnie lub destrukcyjnie. Jeśli nam dobrze poszło, to wzbogaciliśmy się o kilka wglądów w najbardziej podstawowy, osobisty temat – jak się układa moja relacja z moim ciałem. Teraz najlepiej by było chwilę z tym zostać i obserwować, porzucając przymus działania, doskonalić świadomość, przyglądać się sobie jak w lustrze, gdy siedzimy na winie ze znajomymi i zachowujemy się swobodnie albo gdy, zestresowani korkami, pędzimy na biznesowe spotkanie. Opłaca się notowanie spostrzeżeń, tym bardziej że w kolejnych tekstach znajdziecie nieco inspiracji, co z nimi zrobić.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

„Mam rozmiar 40, a czasem nawet 42. Jestem na okładce Playboya i jestem z tego dumna”. Monika Borzym w najnowszym numerze magazynu dla panów

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

Kobieta robiąca zdjęcie

„Akceptacja siebie to pozwalanie sobie na dużo, bo możemy i wiemy, co nam służy”. O tym, co łączy zabiegi medycyny estetycznej z samoakceptacją, mówią psycholog i chirurg plastyczny

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje plusy!

Polskie pieguski podbijają Instagram! Zobacz galerię zjawiskowych dziewczyn z piegami

Swietłana Aleksiejewa: używam moich blizn, aby pomagać innym

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

seks szczęśliwa para

Slow food, slow life… Czas na slow sex! Czy leniwy seks oznacza nudę?

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

„Vogue Portugal” przełamuje bariery. Thando Hopa – afrykańska modelka z albinizmem po raz pierwszy na okładce

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

Siniaki na nogach? Oto kilka domowych sposobów, aby je zmniejszyć