Przejdź do treści

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Stringi na schodach przed sądem w Cork (Irlandia)
Majtki oznaką protestu. Kobiety w Irlandii oburzone po skandalicznym wyroku
dachy domów z kominami, z których leci dym
Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci
Modelki Victoria's Secret
Jan Singer, dyrektor generalna, opuszcza Victoria’s Secret
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki

Lato się kończy, ale są wakacyjne zwyczaje, z którymi nie musicie się żegnać. Co więcej, jeśli przeniesiecie je na kolejne miesiące, wyjdzie to dzieciom na zdrowie.

Nie ma złej pogody na spacer

Lato bywa różne: upalne, deszczowe, zimne. Ale kto by siedział w domu? Wystarczy odpowiednie ubranie i na zewnątrz można bawić się do zmroku. To myślenie warto przenieść na jesień. Dopóki jasno, a dzień będzie przecież coraz krótszy, lepiej szaleć w parku czy na podwórku niż mościć się na kanapie przed telewizorem. Godzina na powietrzu to absolutne minimum.

Czas na przyjemności i nicnierobienie

Istotą wakacji jest miłe spędzanie czasu i absolutny brak pośpiechu. O to w codziennej krzątaninie trudno, bo jak tu się nie spieszyć, gdy budzik nie zadzwonił, na drodze korki, a do szkoły na ósmą, ale dobrze jest zadbać o równowagę. Każdemu należy się odpoczynek od pracy, a nauka to przecież praca, jaką dzieciaki wykonują od poniedziałku do piątku przez dziesięć miesięcy w roku. Popołudnia, zamiast na trzeci język obcy i kółko małego matematyka, przeznaczcie na bieganie za piłką, albo wspólne gotowanie.

Każdemu snu według potrzeb

Na szaleństwo do północy i spanie do południa trzeba czekać kolejny rok, ale zapewnić 9, 10 czy nawet 11 godzin snu można i podczas roku szkolnego. Mały organizm potrzebuje snu, żeby się zregenerować, a im młodszy, tym dłuższego. Skoro poranki wyznacza godzina rozpoczęcia zajęć, nie pozostaje nic innego, jak przypilnować wieczorów i wysyłać dzieci do spania odpowiednio wcześniej. Na początku przyzwyczajone do trybu wakacyjnego pewnie będą się buntować, ale szybko się przestawią. Kluczem do sukcesu jest regularność – gdy wejdą w rytm, będzie już z górki.

Dwa kółka zamiast czterech

Sezon rowerowy zaczyna się z pierwszymi naprawdę ciepłymi dniami, latem trwa w najlepsze i zamiera zaraz po wakacjach. Bo zimno, bo mokro, a przede wszystkim – bo samochodem szybciej. Zimno i mokro owszem bywa, ale ciepłych i suchych dni poza lipcem i sierpniem nadal mamy sporo. Ciągle jeszcze można zorganizować weekendową wycieczkę, a przynajmniej raz w tygodniu wyjść z domu kwadrans wcześniej, żeby maluchy dotarły do swoich edukacyjnych placówek na rowerze albo hulajnodze.

Świeżo i lokalnie na talerzu

Najsłodsze polskie maliny i truskawki już się skończyły, sezon na wiśnie i czereśnie za nami. To nie znaczy wcale, że owoce zamieniamy na dosładzane napoje w kartonach i możemy się rozgrzeszyć, bo przecież dostarczamy dzieciakom witamin. Jesienne śliwki i gruszki nadają się do śniadaniówek tak samo jak owoce lata, jabłka będą pyszne aż do zimy, a poza smakiem mają jeszcze mnóstwo innych zalet. Angielskie przysłowie o gwarantującym zdrowie jednym jabłku dziennie nie wzięło się znikąd.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Domykamy walizki i jedziemy na plażę!

Zabawki dla dziecka, które łatwo spakować

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?