Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Co wolno w lesie?

Co wolno w lesie?
Źródło: stocksnap.io Ylanite Koppens
Do lasu chodzimy tak rzadko, że dzieci nie wiedzą, jak się tam zachować. A las, chociaż daje wiele okazji do zabawy, placem zabaw nie jest. Pora na lekcję leśnej etykiety.

Jedziemy do lasu

Najwygodniej samochodem. Ale… nie daleko w głąb po leśnej ścieżce, a do wyznaczonego miejsca parkingowego. Wiadomo, że trzeba będzie przejść pieszo spory kawałek - w końcu spacer to spacer. Że po drodze rozbolą nogi i maluch będzie marudzić? Zawsze jest takie prawdopodobieństwo, ale przecież żeby dobrze się bawić, wcale nie trzeba odchodzić na kilometry od dróg dojazdowych.
Można i rowerem. Jeśli nie pokonać nim całej trasy, to przesiąść się z czterech na dwa koła i trzymać się ścieżki. Będzie trochę inaczej (bo leśny trakt to nie to samo co parkowa alejka), co nie znaczy, że źle.

(Nie) jesteś w lesie

Gdy brzdąc usłyszy przy różnych okazjach, że nie powinien czegoś robić, bo nie jest w lesie, wyciągnie prosty wniosek: co gdzie indziej zakazane, wśród drzew jest dozwolone. A stąd już bardzo blisko do przekonania, że w lesie wolno wszystko. Jak to odkręcić? Samo „nie wolno” zdziała niewiele, ważniejsze jest  d l a c z e g o  trzeba zachowywać się tak, a nie inaczej.

Nie krzyczymy, żeby nie płoszyć zwierząt, a przy okazji usłyszeć dźwięki lasu, o które w mieście trudno.  Nie niszczymy mrowisk (ale możemy przyglądać się uwijającym się tam mrówkom), nie strącamy gniazd i nie rozkopujemy nor, bo to czyjeś domy. Nie łamiemy gałęzi, nie depczemy roślin, bo wiele z nich może być pod ochroną. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby podnieść z ziemi kij i użyć go do podpierania w trakcie marszu. Nie śmiecimy, bo lasu nie obsługuje MPO, a niektóre śmieci mogą być niebezpieczne dla roślin i zwierząt (papierki i butelki obowiązkowo zabieramy ze sobą). Nie rozpalamy ogniska, bo ogień rozprzestrzenia się wśród drzew z prędkością błyskawicy, a biwakujemy wyłącznie w wyznaczonych do tego celu punktach. Miejsca na ognisko też bywają wyznaczone, ale nie znajdują się bliżej niż w odległości 100 metrów od linii lasu.

Leśne pamiątki

Tyle skarbów! Do domu maluch może zabrać leżące na ścieżce jesienne liście, szyszki, kamyki. Rośliny zamiast zrywać lepiej sfotografować albo… narysować, bo gatunków chronionych nie brakuje. Podobnie sprawa ma się z nieznanymi grzybami, które oprócz tego, że objęte ochroną, mogą być trujące, więc w tym przypadku ostrożności nigdy za wiele. Z lasu nie zabieramy też zwierząt i nawet do tych ufnych i odważnych nie podchodzimy. Zbyt otwarte na kontakt zwierzę może być chore, a za rozkosznym maluchem zazwyczaj gdzieś w gęstwinie stoi gotowy go bronić rodzic.

Najważniejsze, co maluchy powinny zapamiętać, to fakt, że człowiek jest w lesie gościem, i jeśli chce być mile widziany i z jego uroków korzystać, musi dostosować się do  obowiązujących tam zasad. Za dobre zachowanie będą nagrody: przestrzegającym etykiety las chętniej pokazuje swoje tajemnice.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska

Powiązane artykuły

Lekarze wyganiają do lasu

W ramach walki z nadwagą, cukrzycą i innymi chorobami cywilizacyjnymi amerykańscy lekarze zaczynają przepisywać...
W ramach walki z nadwagą, cukrzycą i innymi chorobami cywilizacyjnymi amerykańscy lekarze zaczynają przepisywać pacjentom obowiązkowe codzienne spacery. I to działa!

ADHD – spacer po lesie działa cuda

Dzieciom z ADHD służy obcowanie z przyrodą. Według naukowców wycieczki w plener połączone z uważną obserwacją...
Dzieciom z ADHD służy obcowanie z przyrodą. Według naukowców wycieczki w plener połączone z uważną obserwacją natury mogą zdziałać cuda. Dobre jest podglądanie ptaków, ale wystarczy też zwykłe śledzenie chmur na niebie.

Do Lasu!

Co piszczy w trawie? Co można złowić w stawie? Ile w lesie rośnie drzew? Jakiego ptaka słychać śpiew?...
Co piszczy w trawie? Co można złowić w stawie? Ile w lesie rośnie drzew? Jakiego ptaka słychać śpiew? Przyroda dla małych odkrywców jest fascynująca, a wspólne odkrywanie dzikich zakamarków i "sekretnych" rodzinnych miejsc może sprawić wielką frajdę nawet dorastającym pociechom.