Przejdź do treści

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya
tebalet z rentgenem płuc leży na biurku
Rak płuc – nadchodzi rewolucja? „Dotychczas uważaliśmy, że jest to choroba śmiertelna”

Za wyjątkowo uzdolnione uważa się zwykle dzieci, których iloraz inteligencji przekracza 130 punktów. Tak wysoki wynik charakteryzuje zaledwie 2 do 3 proc. ludzi. Rodzice często uważają, że tak zdolne dzieciaki są skazane na sukces. Niestety – niekoniecznie. Bo samo IQ to zbyt mało. 

Lewis Medison Terman to w świecie psychologii legenda. Żył w pierwszej połowie XX wieku. Był eugenikiem – w jego czasach nazwa tej dyscypliny naukowej nie wywoływała jeszcze takich skojarzeń, jakie wywołuje dziś. Był też wybitnym badaczem ludzkiej inteligencji. To połączenie spowodowało, że zaangażował się w trwające wiele dziesięcioleci badania, które jego zdaniem miały pokazać, jak wielkie jest znaczenie ilorazu inteligencji dla życiowych losów człowieka. Dowiódł jednak czegoś zupełnie innego – tego, że samo IQ to za mało, by odnieść w życiu sukces.

Pod koniec lat 20. psycholog przeprowadził w kalifornijskich szkołach rekrutację, której celem było wybranie uczniów najzdolniejszych ze zdolnych. Kryterium był wynik testu IQ, do którego ojców Terman się zalicza. W ten sposób wybrał 1444 dzieciaki. Grupa została pieszczotliwie ochrzczona nazwą „termity” i tak do dziś funkcjonuje w nauce. Droga życiowa jej członków była przez kolejne dziesięciolecia monitorowana – i wciąż jest monitorowana, ponieważ Uniwersytet Stanforda planuje doprowadzić badanie do momentu, w którym ostatni uczestnik umrze.

Ciekawa była jednak nie rekrutacja, a wyniki. Otóż okazało się, że choć znaleźli się tam ludzie, którzy odnieśli wybitne sukcesy – m.in. niemal 50 akademików oraz sędziowie Sądu Najwyższego – to „termity” jako próba statystyczna radzili sobie w życiu przeciętnie. Nie lepiej i nie gorzej niż inne dzieci, które tak jak one pochodziły z dobrych domów i uczęszczały do dobrych szkół. Okazało się za to, że wśród dzieciaków odrzuconych z powodu zbyt niskiego IQ, znalazło się… dwóch noblistów w dziedzinie fizyki – William Shockley i Luis Alvarez.

Wyniki powtarzają się za każdym razem, gdy ktoś podejmuje badania o podobnym charakterze. Okazuje się bowiem, że iloraz inteligencji to coś, co oczywiście w życiu bardzo pomaga, ale na szanse odniesienia sukcesu wpływa jedynie do pewnego poziomu. Ten poziom to mniej więcej 115-120 punktów. Tyle, ile trzeba, żeby skończyć niezłe studia – tyle właśnie osiąga spora część populacji. O życiowym sukcesie decyduje jeszcze wiele innych umiejętności oraz cech. Choćby pracowitość, umiejętność radzenia sobie z ludźmi oraz współpracy i wiele, wiele innych…

Do tego pokierowanie rozwojem takiego dziecka jest niezwykle trudne. Przykładem może być historia Petera Williamsa. To Anglik o ilorazie inteligencji 170. To poziom, którego nie obejmują standardowe testy i może się nim pochwalić tak mały odsetek populacji, że trudno policzyć zera po przecinku. Ojciec Williamsa zdecydował, że zrobi z niego mistrza szachowego. Dlatego dziecko zabrał ze szkoły, a sam zwolnił się z pracy, by cały czas trenować z nim grę. Nauka okazała się jednak niewystarczająca, a ojciec marnym nauczycielem, bo choć Peter został niezłym szachistą, to do arcymistrzów mu daleko. A jedyne, co potrafi po tym wszystkim, to właśnie… granie w szachy.

Dziś służy za ostrzeżenie dla tych, którzy myślą, że wyjątkowo zdolny dzieciak na 100 proc. stanie się odnoszącym sukcesy dorosłym. Nic bardziej mylnego, zwłaszcza gdy jest to dzieciak „zdolny, ale leniwy”.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Jak chronić dziecko przed upałem?