Przejdź do treści

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wszyscy kłamiemy. Wiesz, którym typem kłamcy jesteś? Sprawdź i zastanów się, czy warto
Jak dobrze się kłócić? Poznaj 5 kroków do udanej i dojrzałej kłótni
Refluks żołądkowo-przełykowy: objawy i dieta
Refluks żołądkowo-przełykowy: jakie są objawy? Czego powinnaś unikać?
Jak biegać, żeby schudnąć?
Po wielkanocnym biesiadowaniu trzeba spalić nadmiar kalorii. Podpowiadamy, jak biegać, aby chudnąć
Dziewczyna „chłopięca” czy”dziewczęca”? Po co w ogóle wybierać?! Zobacz świetne zdjęcia, które przełamują ten stereotypowy podział

Za wyjątkowo uzdolnione uważa się zwykle dzieci, których iloraz inteligencji przekracza 130 punktów. Tak wysoki wynik charakteryzuje zaledwie 2 do 3 proc. ludzi. Rodzice często uważają, że tak zdolne dzieciaki są skazane na sukces. Niestety – niekoniecznie. Bo samo IQ to zbyt mało.

Lewis Medison Terman to w świecie psychologii legenda. Żył w pierwszej połowie XX wieku. Był eugenikiem – w jego czasach nazwa tej dyscypliny naukowej nie wywoływała jeszcze takich skojarzeń, jakie wywołuje dziś. Był też wybitnym badaczem ludzkiej inteligencji. To połączenie spowodowało, że zaangażował się w trwające wiele dziesięcioleci badania, które jego zdaniem miały pokazać, jak wielkie jest znaczenie ilorazu inteligencji dla życiowych losów człowieka. Dowiódł jednak czegoś zupełnie innego – tego, że samo IQ to za mało, by odnieść w życiu sukces.

Pod koniec lat 20. psycholog przeprowadził w kalifornijskich szkołach rekrutację, której celem było wybranie uczniów najzdolniejszych ze zdolnych. Kryterium był wynik testu IQ, do którego ojców Terman się zalicza. W ten sposób wybrał 1444 dzieciaki. Grupa została pieszczotliwie ochrzczona nazwą „termity” i tak do dziś funkcjonuje w nauce. Droga życiowa jej członków była przez kolejne dziesięciolecia monitorowana – i wciąż jest monitorowana, ponieważ Uniwersytet Stanforda planuje doprowadzić badanie do momentu, w którym ostatni uczestnik umrze.

Ciekawa była jednak nie rekrutacja, a wyniki. Otóż okazało się, że choć znaleźli się tam ludzie, którzy odnieśli wybitne sukcesy – m.in. niemal 50 akademików oraz sędziowie Sądu Najwyższego – to „termity” jako próba statystyczna radzili sobie w życiu przeciętnie. Nie lepiej i nie gorzej niż inne dzieci, które tak jak one pochodziły z dobrych domów i uczęszczały do dobrych szkół. Okazało się za to, że wśród dzieciaków odrzuconych z powodu zbyt niskiego IQ, znalazło się… dwóch noblistów w dziedzinie fizyki – William Shockley i Luis Alvarez.

Wyniki powtarzają się za każdym razem, gdy ktoś podejmuje badania o podobnym charakterze. Okazuje się bowiem, że iloraz inteligencji to coś, co oczywiście w życiu bardzo pomaga, ale na szanse odniesienia sukcesu wpływa jedynie do pewnego poziomu. Ten poziom to mniej więcej 115-120 punktów. Tyle, ile trzeba, żeby skończyć niezłe studia – tyle właśnie osiąga spora część populacji. O życiowym sukcesie decyduje jeszcze wiele innych umiejętności oraz cech. Choćby pracowitość, umiejętność radzenia sobie z ludźmi oraz współpracy i wiele, wiele innych…

Do tego pokierowanie rozwojem takiego dziecka jest niezwykle trudne. Przykładem może być historia Petera Williamsa. To Anglik o ilorazie inteligencji 170. To poziom, którego nie obejmują standardowe testy i może się nim pochwalić tak mały odsetek populacji, że trudno policzyć zera po przecinku. Ojciec Williamsa zdecydował, że zrobi z niego mistrza szachowego. Dlatego dziecko zabrał ze szkoły, a sam zwolnił się z pracy, by cały czas trenować z nim grę. Nauka okazała się jednak niewystarczająca, a ojciec marnym nauczycielem, bo choć Peter został niezłym szachistą, to do arcymistrzów mu daleko. A jedyne, co potrafi po tym wszystkim, to właśnie… granie w szachy.

Dziś służy za ostrzeżenie dla tych, którzy myślą, że wyjątkowo zdolny dzieciak na 100 proc. stanie się odnoszącym sukcesy dorosłym. Nic bardziej mylnego, zwłaszcza gdy jest to dzieciak „zdolny, ale leniwy”.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Uśmiechnięte dziewczyny

5 rzeczy, za które polubią cię inni. Sprawdź, co radzi psycholog Tomasz Wojtoń

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

Chwile, kiedy dziecko wyrasta z małej fasolki, warte są każdej sekundy. Zobacz galerię niesamowitej radości z oczekiwania

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

„Przeżywanie żałoby nie jest pogodzeniem się ze stratą, jest nauką życia w nowej rzeczywistości, bez ukochanej osoby” – mówi psycholog Jarosław Zbojszcz

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

„Nie garb się!” przestaje działać? Ratunek w aktywnym siedzeniu!

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje plusy!

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

„Wiele osób myśli, że jak nie będą mówić o nieżyjącym dziecku, to rodzicom będzie lżej. To nieprawda. Rodzice chcą, aby mówiono o ich dzieciach” – mówi Agata Kotoska, która straciła dziecko jako nastolatka

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

rozmowa z partnerem

„Ludzie tak mnie wkurzają. Mam ochotę cały czas zwracać im uwagę”. Ciągła racja to frustracja