Przejdź do treści

Czy jesteś zakupoholikiem?

Czy jesteś zakupoholikiem?
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Psychologowie z norweskiego Uniwersytetu w Bergen opracowali nową metodę rozpoznającą uzależnienie od zakupów. Zapaliła ci się czerwona lampka? Rozwiąż test i sprawdź, czy przypadkiem nie masz tego problemu…

Idę do sklepu po jedną rzecz, wracam z pełnymi torbami. Jeśli też tak macie, to ostrożnie, ponieważ może to być pierwszy niepokojący sygnał, że grozi nam zakupoholizm… Kompulsywne wydawanie pieniędzy to narastający problem, który w skrajnych przypadkach prowadzi nawet do depresji. Skala BSAS (skrót od ang. Bergen Shopping Addiction Scale), bazująca na wiedzy o uzależnieniach, jest zupełnie nową metodą rozpoznawania zakupoholizmu. Według jej autorów skuteczniejszą niż znane dotychczas. Norwescy badacze nie koncentrowali się na czynnikach dotyczących tak zwanej kontroli impulsów i zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, a na problemie uzależniania. Coraz więcej badań wskazuje, że zakupoholizm właśnie tak należy postrzegać. Objawia się w podobny sposób jak uzależnienie od narkotyków, alkoholu czy innych substancji. Osoby z tym problemem odczuwają „głód zakupów”, wycofanie, utratę kontroli i tolerancji. Podczas badania zauważono również, że najbardziej narażone na obsesyjne zakupy są młode kobiety.

Główna autorka, doktor Cecilie Andreassen, zbadała problem u różnych typów osobowości, np. u ekstrawertyków i przeciwnie – osób zalęknionych czy depresyjnych. Pierwsi nabywanie nowych rzeczy traktowali jako narzędzie do utrzymania statusu społecznego, wysokiego poziomu atrakcyjności i w takich przypadkach należy szukać innych sposobów na wyrażenie swojej indywidualności. Z kolei osoby skryte, depresyjne, buszowały po sklepach, chcąc wyeliminować negatywne emocje. W tym przypadku trzeba szukać innych sposobów na rozładowanie złych odczuć.

Na podstawie wyników badań z udziałem 23,5 tys. osób Norwedzy opracowali ostatecznie 7 podstawowych kryteriów. Znajdują się one poniżej. Jeśli co najmniej 4 razy odpowiemy „tak” lub „zdecydowanie tak”, z dużą dozą prawdopodobieństwa jesteśmy uzależnieni od zakupów.  

Dopuszczalne odpowiedzi:

0 – zdecydowanie nie
1 – nie
2 – żadna z odpowiedzi
3 – tak
4 – zdecydowanie tak

Kryteria wg skali BSAS:

1.       Przez większość czasu myślisz o potrzebie zakupu jakiejś rzeczy.
2.       Robisz maraton po sklepach lub kupujesz rzeczy po to, by poprawić swój nastrój.
3.       Robienie zakupów często wpływa na zaniedbywanie obowiązków (np. w pracy czy szkole).
4.       Czujesz, że musisz kupować wciąż więcej i więcej, by osiągnąć taką samą satysfakcję, jak wcześniej.
5.       Próbowałeś poskromić swoją skłonność do zakupów, ale to się nie udało.
6.       Czujesz dyskomfort, gdy z jakiegoś powodu nie możesz zrobić zakupów.
7.       Kupujesz tak dużo, że odczuwasz z tego powodu pogorszenie samopoczucia.

Co zrobić, gdy nie potrafimy opanować swojej skłonności do kupowania? Kilka praktycznych wskazówek znalazłam w artykule psychiatry dr. Bohdana T. Woronowicza na stronie Medycyna Praktyczna:

Osobom, które mają problem z kontrolowaniem swoich zakupów, należałoby zasugerować, aby:

– nie nosiły przy sobie kart kredytowych i dokonywały zakupów tylko gotówką,

– zrobiły wcześniej listę zakupów i kupowały tylko to, co jest na liście,

– układały listę zakupów pod kątem tego, co jest najbardziej potrzebne i rezygnowały z rzeczy mniej ważnych, a jednocześnie wybierały się na zakupy z odliczoną kwotą pieniędzy,

– na zakupy wybierały się wyłącznie w towarzystwie innych osób,

– unikały wszelkich promocji i wyprzedaży,

– nie oglądały kanałów TV reklamujących różne produkty,

– tak planowały wolny czas, aby nie było w nim miejsca na wizyty w centrach handlowych,

– kiedy pojawi się trudna do odrzucenia myśl o zakupach, wychodziły na spacer, ale w towarzystwie, i werbalizowały swój problem.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!