Przejdź do treści

Czy kobiety kochają brody?

Czy kobiety kochają brody?
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wskaźniki śmiertelności z powodu nowotworów maleją. „Jesteśmy w stanie wyleczyć ok. 60 proc. przypadków” – mówi onkolog
Witaminy i mikroelementy: sprawdź, jak powinno się je łączyć. Niewiedza może być niebezpieczna
Przesilenie wiosenne zmęczenie
Przesilenie wiosenne to nie fanaberia, tylko realny problem. Psycholog wyjaśnia, jak sobie z nim radzić
szklanka wody
Filtrujesz wodę? Pijesz niegazowaną czy tą z bąbelkami? A może „kranówkę”? O rodzajach wód porozmawialiśmy z lekarzem Krzysztofem Lachowskim
akcja jestem, badam się
„Jestem, badam się” – akcja, która ma przypominać kobietom o badaniach profilaktycznych

Zapuszczenie brody to jedna z najprostszych metod, by zmienić wygląd i to, jak postrzegają nas inni. Co zmienia broda? Czy kobiety kochają brodaczy?

To pytania, które na tapetę wzięli (nie tylko amerykańscy) naukowcy i ustalili, że broda zmienia bardzo, ale to bardzo wiele.

Po pierwsze brodacz to człowiek z pozycją.Tak w każdym razie wyszło z badań Barnaby’ego Dixsona z Nowej Zelandii i Paula Vaseya z Kanady. To znani badacze psychologicznych „efektów noszenia brody”. W 2012 roku z wynikami swoich eksperymentów trafili nawet do Behavioral Ecology – jednego z pism oksfordzkich. Pracowali tak: do badań zrekrutowali grupę 23-latków, którzy najpierw nosili brody, a później je zgolili. Po wszystkim ich zdjęcia – z brodą i bez niej – oceniało kilkaset kobiet i mężczyzn, a pytania dotyczyły szeregu spraw.

Okazało się, że:

– znacząco wyżej oceniano pozycję społeczną brodaczy i częściej przypisywano stanowiska kierownicze, przy czym mężczyźni cenili ich nawet wyżej niż kobiety;

– brodaczy postrzegano jako dużo bardziej agresywnych, a różnica wyniosła mniej więcej punkt na pięciopunktowej skali; inne badania pokazały też, że obok agresji mężczyźni z brodą wyżej punktują na skali „męskości”;

– brodaczom dodawano lat, bo – jak się okazuje – broda dodaje powagi, a przez to sprawia, że mężczyźni z brodą są postrzegani jako też bardziej tacierzyńscy; o to, jak rzecz się ma do agresji, nie pytajcie, bo nikt nie wie, choć może ma się tak, że agresja przyda się, gdy ktoś będzie chciał zrobić krzywdę dziecku;

Wszystkie te efekty znajdują potwierdzenie też w innych badaniach, bo – wierzcie lub nie – na „brodologię” da się dostać granty i trochę naukowców się tym zajmuje. Na przykład kiedy zaczęto obserwować kadrę akademicką w Wielkiej Brytanii, to wyszło, że broda jest przywilejem profesury, a golić muszą się asystenci. Na tym się zresztą nie kończy, bo – tym razem to Ann Reed i Elizabeth Blank:

– cv brodaczy są oceniane lepiej, a przedstawiani w nich mężczyźni postrzegani jako bardziej kompetentni i opanowani.

Jednak jeszcze nie przestawajcie się golić, bo tym wszystkim zaletom towarzyszy jedna wada. Tkwi ona w odpowiedzi na pytanie: czy kobiety kochają brodaczy? Otóż, jeżeli wierzyć naukowcom, to jakby mniej. U Dixsona i Vaseya różnica w ocenie atrakcyjności wyraźnie wskazywała w kierunku panów gładko ogolonych. To samo wyszło zresztą na przykład Frankowi Muscalerri i Michaelowi Cunninghamowi, którzy badali wpływ zarostu i zakoli na postrzeganą „powagę”, dojrzałość i atrakcyjność ich posiadaczy.

Sprawa nie jest jednak wcale oczywista, bo „brodologów” jest wielu i dochodzi między nimi do kontrowersji. Wprawdzie badań, w których panie przedkładałyby urodę brodaczy nad mężczyzn bez brody, jest niewiele, ale dyscyplina nauki rozwija się szybko i wychodzi ostatnio poza prostą różnicę: broda – brak brody. Dzięki temu zaczęto sięgać też po stadia pośrednie, co spowodowało, że konsensus zdaje się przechylać w stronę zarostu. Ten ma dodawać więcej atrakcyjności niż broda i gładka skóra. Obecnie spór dotyczy przede wszystkim tego, czy lepiej mieć zarost mocniejszy (na to wskazują badania wspominanego wyżej Dixsona) czy lżejszy (to Nick Neave z Newcastle). Z pewnością zostanie to rozstrzygnięte z pomocą jakiegoś pokaźnego grantu, ale może łatwiej po prostu zapytać. Tym bardziej, że to chyba rzecz mody.

Drogie Panie, broda, zarost czy maszynka do golenia?

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy warto biegać w smogu?

Czy warto biegać w smogu?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica

Samotność fizycznie zmienia mózg

Prekrastynacja: pracować trzeba mądrze, a nie dużo

Antybiotyki a otyłość dzieci

Dlaczego duńskie dzieci płaczą najmniej? Zasługa hygge?

Mężczyźni też mają baby blues

Dlaczego dzieci już nie kąpie się codziennie?

Pies i kot na zdrowie dziecka