Przejdź do treści

Design wprost na kemping

Design wprost na kemping
Zdjęcie: Latarka Ljusa, Ikea Ikea.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Chora kobieta stoi z kubkiem w ręku i chusta na głowie i patrzy przez okno
Przełom w leczeniu chorób nowotworowych. „Ostatnia nadzieja dla pacjentów bez nadziei”
Kobieta w ciąży trzyma w ręku zdjęcie z badania USG
Rezygnacja z Banku Tkanek Germinalnych. Czy jest szansa dla kobiet chorych na raka?
kobieta używająca mikroskopu
Leki na cukrzycę i nadciśnienie sposobem na raka?
wegański stek wydrukowany w drukarce 3D
Wegański stek z drukarki 3D
Białe rzeźby przedstawiające troje młodych lduzi siedzących na ławce i patrzących w telefony. Telefony oświetlają ich twarze.
Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od smartfonów? Zobacz wymowną rzeźbę

Lubię absorbujące gadżety, więc moją uwagę przykuł jeden z produktów zgłoszonych do tegorocznej edycji konkursu Dobry Wzór. To latarka Ljusa produkcji skandynawskiego giganta Ikea. Z nią w kieszeni będziecie w plenerze stuprocentowo samowystarczalni – czytanie książki w gwieździstą noc w namiocie będzie naprawdę przyjemne! Ljursa nie wymaga bowiem baterii – ładuje się przez kręcenie korbką! Wytworzoną w ten sposób energię zmagazynuje kondensator. Sprytne, prawda? I tanie, bo w Ikei latarkę kupimy już za 14,99 zł.

Latarka Ljusa / Zdjęcie: Ikea, www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30190857

Zdjęcie: Ikea

Z muzyką też nie musicie się rozstawać – przenośne, nakręcane radyjko, np. firmy Philips, możemy kupić za około 15 funtów na Amazonie. Powołany do życia w czasie II wojny światowej, żeby służyć mieszkańcom bombardowanych miast, patent na nakręcane radio znalazł rozliczne zastosowania w krajach rozwijających się (o ograniczonej sieci elektrycznej) i w trudno dostępnych miejscach, np. w dżungli. My potrzebowalibyśmy go wyłącznie jako źródła przyjemności na kempingu – oczywiście przy uszanowaniu prywatności innych użytkowników i spokoju panującego w naturze. Takie radyjko jak model AE1000 po jednym nakręceniu przez minutę działa nawet do pół godziny, a maksymalny czas naładowania to nawet 15 godzin! Cały sprzęt waży 1,8 kg, więc będzie jak znalazł nawet wtedy, gdy jesteście już kompletnie objuczeni kocami, termosami, sprzętem do pływania, przekąskami i kremami do opalania.

Latarka Philips AE1000 (Foto: Morn / CC BY-SA 3.0
Źródło: Creativecommons.org /  Źródło: Wikipedia

Na tym samym patencie bazują ładowarki do telefonów komórkowych, których w polskich sklepach internetowych wiele (np. tu i tu). Warto jednak przećwiczyć sobie ten sprzęt u kogoś znajomego, żeby stwierdzić, czy działa – pamiętam, że miałam kiedyś do czynienia z polskim prototypowym modelem, przy którym naprawdę trzeba się było namęczyć. Tak czy owak, pomysł jest świetny, choćby na festiwale muzyczne, gdzie do stoisk z ładowarkami jest zawsze kolejka, a obciążone fotografowaniem gwiazd i nagrywaniem koncertów smartfony wytrzymują maksymalnie kilka godzin. Nakręcana ładowarka kosztuje od kilkunastu do nawet 155 zł, w zależności od jakości i dodatkowych bajerów (np. wodoodporność). 

Źródło: TheToyShop.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Baletnica tańczy w ciąży

Baletnica tańczy w ciąży

7 nawyków, które odbierają ci energię

Adaptogeny w obliczu czynników stresogennych

Agresja na talerzu

Źle dobrana dieta, powodem irytacji

Drzemka dobra na wszystko

6 sposobów na odzyskanie energii po pracy

Skąd to ciągłe zmęczenie?

Spożywcze wampiry energetyczne

Spożywcze wampiry energetyczne

5 patentów na wiosenne przemęczenie

Przesilenie – kiedy wiosną nie chce się nic…

Przesilenie – kiedy wiosną nie chce się nic…

Chodzenie boso - naładuj się prosto z natury

Chodzenie boso – naładuj się prosto z natury

Kalorie odstaw na bok

Kalorie odstaw na bok