Przejdź do treści

Dieta paleo – pogromca tłuszczu

Dieta paleo – pogromca tłuszczu
Podstawowe założenie diety Paleo to wyeliminowanie ziaren oraz wszystkiego co się z nimi wiąże. Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie

Dieta paleo to moje najnowsze odkrycie. Narzekacie na nadmiar tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha? Wiem, to właśnie tam tłuszczyk lubi umościć sobie legowisko. Nie jest to łatwy przeciwnik. Dlatego warto użyć broni, w postaci specjalnej diety.

Ja też (wbrew pozorom) mam problem z tkanką tłuszczową w okolicach brzucha. Mimo bardzo hardcore’owych treningów przez długi czas nie byłam w stanie się go pozbyć. Oczywiście pilnowałam diety i zdrowo się odżywiałam, ale to nie sprawiało, że byłam w 100% zadowolona. Nagle wpadła mi w ręce książka o diecie paleo Robba Wolfa (Robb Wolf „Dieta paleo”). To było to! Oczywiście o diecie nawiązującej do naszych praprzodków słyszałam już dawno. Ba! Pisałam na ten temat. Ale informacje, którymi wówczas dysponowałam, wcale nie przekonały mnie do zmian, które proponował autor. Już dawno odeszliśmy od tego, co jedli nasi praprzodkowie. Przyczynił się do tego rozwój cywilizacji i odkrycia kolejnych produktów jadalnych, smaczniejszych niż te, które jadł pierwszy człowiek, ale zdecydowanie mniej wartościowych. Skutki? Wiadomo, z jakimi chorobami cywilizacyjnymi teraz walczymy. Nie wspominając o zwiększającym się procencie osób otyłych.

Podstawowe założenie „stylu” paleo to wyeliminowanie z diety ziaren oraz wszystkiego, co się z nimi wiąże (czytaj: pieczywo, makarony itd.) oraz ryżu, kaszy, nabiału i roślin strączkowych. W wielkim uogólnieniu zostaje nam mięsko, warzywa i – najlepiej sezonowe – owoce.

Pierwsza moja myśl – nie dam rady bez pieczywa! Robb szybko wytłumaczył w książce, że (w sensie dosłownym) jesteśmy uzależnieni od produktów mącznych. Im dalej czytałam, tym bardziej interesowało mnie to, jak nasz organizm reaguje i trawi tego typu produkty. Autor nie przekonywał, że jest to dieta cud i że schudniemy po niej X kg w miesiąc. On skupił się na aspektach zdrowotnych oraz hormonalnych, czym zresztą mnie kupił. Pomyślałam, że spróbuję. Okazało się, że nie było tak źle i bez chleba jak najbardziej da się żyć. Nie mówię, że nie robiłam przez ostatnie 2 miesiące żadnych wyjątków. Robiłam. Zwłaszcza jeśli chodzi o nabiał oraz płatki owsiane (bez nich żyć nie mogę – koniec kropka). Ale pieczywa się pozbyłam. I wiecie co? Zadziałało. Jestem ogromnie zaskoczona, jak szybko tkanka tłuszczowa zaczęła znikać, a przy okazji znacznie polepszyło mi się samopoczucie.

Nie wiem, czy jest to dieta idealna dla wszystkich. Ale myślę, że wszyscy poszukujący idealnej diety powinni ją poznać. Jesteście ciekawi, czy jest dla was odpowiednia? Poczytajcie więcej o diecie paleo.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Fitness trendy 2016

Fitness trendy 2016

Lepszy wskok w Nowy Rok

Lepszy wskok w Nowy Rok

Trenując, oszukasz czas!

Trenując, oszukasz czas!

Indoor zamiast outdoor?

Indoor zamiast outdoor?

Kobieta guma

Kobieta guma

Sposób na jesienną deprechę

Sposób na jesienną deprechę

Jak zrobić szpagat?

Jak zrobić szpagat?

Gdy złapiesz kontuzję

Gdy złapiesz kontuzję

Etykieta na siłowni

Etykieta na siłowni

7 ćwiczeń, które odmienią twój trening

7 ćwiczeń, które odmienią twój trening

5 fit dziewczyn – 5 najlepszych ćwiczeń na uda

5 najlepszych ćwiczeń na uda – poleca 5 fit dziewczyn

Kardio vs. ciężary - co lepiej spala tłuszcz?

Kardio vs. ciężary – co lepiej spala tłuszcz?