Przejdź do treści

Drift, czyli bądź Wajdą swojego losu!

Drift, czyli bądź Wajdą swojego losu!
zdjęcie: www.driftinnovation.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Odchudzone wersje świątecznych dań
Chora kobieta stoi z kubkiem w ręku i chusta na głowie i patrzy przez okno
Przełom w leczeniu chorób nowotworowych. „Ostatnia nadzieja dla pacjentów bez nadziei”
Kobieta w ciąży trzyma w ręku zdjęcie z badania USG
Rezygnacja z Banku Tkanek Germinalnych. Czy jest szansa dla kobiet chorych na raka?
kobieta używająca mikroskopu
Leki na cukrzycę i nadciśnienie sposobem na raka?
wegański stek wydrukowany w drukarce 3D
Wegański stek z drukarki 3D

Kupiłem kamerę „ekstremalną”. Przyczepiam ją do kasku, nart lub ramy roweru i kręcę aż miło. Wybrałem GoPro, ale jest coś lepszego – najnowsza kamera marki Drift.

W zasadzie powinienem napisać tekst-raport o kamerach ekstremalnych, bo jest ich przynajmniej kilka. Zanim jednak epokowy wpis na tym blogu w końcu powstanie, pozwólcie że napiszę o listopadowej nowości. To właśnie słówko „nowość” tłumaczy dlaczego wybrałem GoPro, a nie zastanowiłem się nad Driftem Ghost S. Bo kiedy ja grzecznie zanosiłem swoje zaskórniaki do sklepu, to kamera Drift Ghost S była jeszcze niedostępna. Wytłumaczyłem się? No to teraz kilka słów o samym urządzeniu. Dlaczego mi się tak ta kamera spodobała? Głównie z powodu czasu działania. Trzy i pół godziny na jednej baterii to jest coś, czego moje GoPro 3 nie potrafi. Drift działa relatywnie długo, a to docenią wszyscy ci, którzy lubią kręcić filmy w trasie a nie mają pod ręką ani kontaktu, ani tzw. power banku (zapasowego akumulatora do ładowania sprzętu elektronicznego). Fajnie, że kamera ma funkcję aparatu fotograficznego. Nie jest to wprawdzie lustrzanka (wiadomo), ale jakość jest całkiem w porządku – Drift ma kilkuelementowy obiektyw ze szkła, można się też pobawić ekspozycją (w zakresie +/- 2 EV) i z grubsza „Es” działa jak kompakt o rozdzielczości 12 megapikseli. Znaczy – fotki z wypadu też jakieś przywieziecie.
Parametry wideo? W rozdzielczości 1080p da się rejestrować do 60 klatek na sekundę. Można też zrobić 120 klatek na sekundę i pobawić się w slowmotion (obraz w zwolnieniu), ale jakość będzie znacznie słabsza (rozdzielczość 720p). Inne, a przydatne funkcje? Na przykład wideotagging i możliwość sterowania kilkoma kamerami Drift jednocześnie (można też sterować tylko jedną, ale za pomocą tabletu czy smartfona). Pasuje? To dodam od siebie, że „eska” jest lekka (171 gramów), wodoszczelna do 3 metrów, odporna na upadki i mróz oraz kulturalnie wykonana. Ekran z gorilla glass (ułatwia pogląd) – prawie jak w Iphonie. A cena? Cóż, kamery ekstremalne nie są tanie. Drift Ghost S wyceniono na 1600 zł.  

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Co papierosy robią z układem krążenia

Kobieta trzymająca się za plecy na dole z powodu bólu pleców

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

Kobieta trzymająca się za plecy między łopatkami z powodu bólu łopatek

Co oznacza ból pleców między łopatkami i jak go leczyć?

Kasztanowe moelleux z pieczonymi gruszkami

Kasztanowe moelleux z pieczonymi gruszkami

8 nawyków, których warto się pozbyć przed trzydziestką

Razowe galette z gruszkami

Razowe galette z gruszkami

Sposoby na wzdęcia

6 zaskakujących rzeczy powodujących wzdęcia

11 rzeczy, które niszczą twoje zęby

Zimowa owsianka z dynią

10 faktów o napięciowym bólu głowy

10 faktów o napięciowym bólu głowy

Złota owsianka z kurkumą

Złota owsianka z kurkumą

11 przyczyn bólu głowy