Przejdź do treści

Duchowy rollercoaster

Duchowy rollercoaster
Ilustracja: Luiza Kwiatkowska | www.behance.net/luilula
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem
Marihuana
Medyczna marihuana zalegalizowana w Wielkiej Brytanii

Książka „Poznam sympatycznego Boga” wciągnęła mnie błyskotliwą narracją, rozbawiła bezbożnym podejściem do istot wyższych i dała do myślenia. Jej zagubiony i pogrążony w lekkiej depresji autor Eric Weiner – amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia – wyrusza na krucjatę poprzez osiem wyznań z nadzieją znalezienia sobie Boga do pary.

Ta jego osobista podróż doskonale wpisuje się z jednej strony w powszechne dziś duchowe pogubienie, z drugiej zaś w tęsknotę ogółu za czymś większym niż najnowszy model IPod’a. Książka napisana jest z fantastycznym poczuciem humoru, ciepłym dystansem, wnikliwością i szczerą chęcią znalezienia sobie kogoś lub czegoś do wierzenia. Kogoś lub czegoś, na czym można się oprzeć, gdy wszystko inne zawodzi.

Autor ujmuje to tak:
” – Musisz zawsze zadawać sobie pytanie: przez co jestem ze sobą w zgodzie?
– Co masz na myśli?
– Czego się trzymasz, kiedy wszystko inne Ci umyka?
– Znaczy, co zostaje, kiedy nie masz już nic?
– Właśnie, co jest Twoją kotwicą? Co Cię trzyma przy życiu?
– No… nie wiem. Jak brzmi odpowiedź?
– Musisz sam do tego dojść. Dla mnie to coś innego niż dla Ciebie.”

Bardzo mądra odpowiedź, choć brzmi trochę jak figa z makiem. Niczego za pytającego nie załatwia i nakazuje mu dalsze poszukiwania. Przy okazji warto pamiętać, że dobry nauczyciel na każdej ścieżce duchowej nie jest od tego, żeby dawać swoim uczniom gotowe recepty jak żyć, być szczęśliwym lub, jeśli ktoś woli, mniej nieszczęśliwym. Jego zadaniem jest doprowadzić uczniów do takiego miejsca w nich samych, gdzie znajdują się wszystkie odpowiedzi.

Nie jest łatwo znaleźć swoją ścieżkę, a mądrego nauczyciela jeszcze trudniej. Sama wiem o tym lepiej niż dobrze. Duchowość wszelkiej maści jest dziś dostępna jak towar w supermarkecie, a rozmaici guru, trenerzy rozwoju i konsultanci od spraw ducha mogą z nami pogadać na skypie przez 24 godziny na dobę jak świat długi i szeroki. Praktycznie wszystko jest dozwolone i w większym lub większym stopniu tolerowane. Jemy, modlimy się i kochamy po swojemu. Próbujemy, przymierzamy, bierzemy garściami z różnych tradycji, eksperymentujemy. I bardzo dobrze.

Jak śpiewał Dylan: „Przez ile dróg musi przejść każdy z nas, by mógł człowiekiem się stać…”. Przez wiele. Stara prawda, nic nowego. Z jednym zastrzeżeniem – bacznie obserwujmy, co z tego, co ma nas rozwinąć, faktycznie zwalcza w nas egoizm, agresję, małostkowość, zazdrość, chciwość, złość, nienawiść. Co przenosi nasze działania na poziom uważności i świadomego działania? Co przynosi nam i ludziom wokół nas spokój, wytchnienie, życzliwość, mądrość i dobro? Słowem, co czyni z nas lepszych ludzi? Nie mam wątpliwości, że to jedyna sensowna miara.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Weekendowy detoks sokowy

Weekendowy detoks sokowy

5 pomysłów na 1-dniowy detoks

5 pomysłów na 1-dniowy detoks

Witaj Słońce!

Witaj Słońce!

Proszę o chwilę uwagi

Nauka uważności i świadomości

7 sposobów, by się nie przeziębiać

7 sposobów, by się nie przeziębiać

5 rzeczy, które możesz uprościć od zaraz

5 rzeczy, które uproszczą ci życie

Jaka jest dla ciebie ta chwila?

Jaka jest dla ciebie ta chwila?

Klucz do szczęścia

Klucz do szczęścia

Jak rozładować złość?

Jak rozładować złość?

5 pobudek lepszych niż kawa

5 sposobów na lepszą pobudkę

Czy umiesz zmywać naczynia?

Czy umiesz zmywać naczynia?

O co prosi twoje ciało?

O co prosi twoje ciało?